nade mną, prawo moralne we mnie. Tylko tyle i aż tyle. Ta słynna kwintesencja Immanuela Kanta niemieckiego filozofa z XVIII w. ujęta została w jego dziele „Krytyka praktycznego rozumu”. Można ją odczytać jako oczywisty dualizm natury człeczej; z jednej strony bowiem człek jest istotą poznającą otaczającą rzeczywistość dzięki empiryzmowi, z drugiej tenże człek jest świadom posiadania prawa moralnego kierując się nim podczas swego żywota.
Kant wywodził, że istnieje prawo – powszechne, konieczne i niezależne od wszelakich okoliczności, będące zasadą naczelną, nakazem obowiązującym w sposób powszechny, bezwarunkowy i bezwzględny, któremu nadał powszechnie dzisiaj znaną nazwę: IMPERATYW KATEGORYCZNY wywodząc :
„Postępuj zawsze według takiej zasady, co do której chciałbyś, aby stała się powszechnym prawem.”
W konsekwencji uznał, że normą moralną jest prawo, a źródłem postępowania moralnego obowiązek. Dlatego też, aby refleksja moralna miała sens należy bezwzględnie przyjąć następujące założenia:
1. ludzie ex definitione są wolni; czy jesteśmy wolni czy nie, nie można w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć, dowieść, ani tym bardziej odrzucić;
2. musimy obligatoryjnie przyjąć istnienie nieśmiertelnej duszy; jest to bowiem konieczne dla uzasadnienia rozwoju moralnego człowieka. Przyjmując,że że dusza nie jest nieśmiertelna i w chwili śmierci przestajemy istnieć – człowiek nie zdołałby uzasadnić konieczności moralnego postępowania;
3. musimy przyjąć istnienie Boga; jest to warunek sine qua non uzasadniający sens koherentnego funkcjonowania moralności i etyki. Bóg jako istota doskonała i omnipotencyjna określa poniekąd ex cathedra co stanowi dobro, a co zło. Powyższe tezy niemożliwe do rozstrzygnięcia czyli nieweryfikowalne wypełniają definicję aksjomatu.
Z wymowy w/w imperatywu kategorycznego I. Kanta wypływają oczywiste, wręcz kolokwialnie brzmiące konkluzje:
„nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”, „nie kradnę, ponieważ nie chcę być okradzionym”.
Od zarania cywilizacji stanowienie przez ówcześnie panujących różnorakich unormowań prawnych okazywało się być warunkiem sine qua non sprawnego władztwa nad populacją danego państwa składającą się zgodnie z definicją tow. S. Szpurek z osobniczek z macicami i osobników bez macic.
Znając ułomność człeczej natury skorej do woluntaryzmu unormowania prawne zawierały i co oczywiste nadal zawierają katalog restrykcji odnoszący się do sytuacji w których obowiązujące prawo nie jest przestrzegane, wielekroć po prostu ignorowane, a często nawet brutalnie łamane. Słynny Kodeks Hammurabiego obowiązujący w Babilonii w XVIII stuleciu p.n.Ch. wprowadził restryktywne prawo w postaci prawa odpłaty ius talionis nakazujący wobec sprawcy wymierzenie odmiennej wektorowo kary: oko za oko, ząb za ząb.
Podobnież słynne obowiązujące przez okres tysiąclecia w antycznym Rzymie Prawo XII Tablic w istocie rzeczy ściśle korespondowało ze swoistą filozofią prawa ustanowionego przez babilońskiego władcę.
Poza jakąkolwiek merytoryczną dyskusją pozostaje fakt, że system prawny jaki obowiązuje w danym państwie stanowi o jego fundamentach sprawnego funkcjonowania i realizowania stosownej polityki społeczno-politycznej.
Każdy prawodawca (aktualnie tzw. elektorski SUWEREN) oczekuje od adresatów aktów prawnych do których jest są one skierowane ścisłego ich przestrzegania, bez uciekania się do elementów represyjnych ujętych prawem penalnym względnie finansowych stanowiących domenę prawa skarbowego i administracyjnego.
Oczekiwana jest zatem wielce pożądana zasada legalizmu oznaczająca pełną aprobatę jego funkcjonowania właśnie ze względu na tzw. umowę społeczną na mocy której stanowiący prawo go kreują i czuwają nad jego przestrzeganiem.
Adresaci prawa czyli populacja danego kraju z kolei obligują się tegoż prawa ściśle przestrzegać nie dlatego, że jego nieprzestrzeganie zagrożone jest sankcjami, ale dlatego, że pełniąc służebną rolę społeczną winno być z pełnym szacunkiem i dobrowolnością stricte przestrzegane, bowiem w takowym celu właśnie zostało ustanowione i jest po prostu obowiązujące !!!
Immanuel Kant stworzył zatem uniwersalną, filozoficzną podstawę odnoszącą się do respektowania prawa sensu largo, albowiem praworządność sama w sobie stanowi o dojrzałości społecznej kreując tym samym mocny fundament państwowości.
A rebours na przeciwstawnym biegunie legalizmu funkcjonuje bezhołowie, (nie mylić z Hołownią czy raczej jego brakiem), woluntaryzm i wyuzdany wręcz nihilzm, czego dobitnym exemplum skutecznego niestety funkcjonowania jest w TYMKRAJU (czkawka po Kopaczce) tzw. doktryna Neumanna, polszewickiego aparatczyka kpiącego z wymiaru (nie)sprawiedliwości. W najlepsze (adekwatniej należałoby stwierdzić w najgorsze) funkcjonuje kastowość sędziowska i prokuratorska, czego wymownym przykładem jest postawa w 2014r słynnego ze spolegliwości wobec władzy b. Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku R. Milewskiego. Erozja systemu prawnego podobnież jak erozja oczekiwanych patriotycznych postaw społecznych to prosta droga do degrengolady i samo unicestwienia państwowości ze wszystkimi wynikającymi z tegoż faktu negatywnymi skutkami. To banał, truizm, ale niestety i dramat dzisiejszych postaw z jakimi mamy aktualnie do czynienia w wydaniu antypatriotycznego polactwa w TYMKRAJU.
Słynna niedawna po terenie zabudowanym (107 km/h !!!) galopada i to nie na QUNIU Giertychu, ale ileć KM Skoda dała fuhrera DONALDINO PINOKIA okazała się dla znaczącej części jego wyznawców i akolitów (ok. 65% !!!!) właściwie nic nie znaczącym epizodem. To okazuje stopień degrengolady i pogardy dla prawa. Gdyby np. któryś z bonzów reżimowego PiS-u przekroczył dozwoloną przepisami ruchu drogowego prędkość o np. 10, czy 15 km/h to me(n)dia głównego ścieku tzw. mainstream nie pozostawiłyby na takim osobniku tzw. suchej nitki – słusznie zresztą.
Prawa należy ściśle przestrzegać bez względu na zajmowane stanowisko i posiadany status i takie są społeczne oczekiwania zarówno wobec tzw. szarego obywatela jak i tzw. cwelebrytów.
Wielce symptomatyczna jest postawa m.in. wielu środowisk artystycznych mających znaczący wpływ na kształtowanie opinii publicznej i samo mianująca się bez jakiegokolwiek uzasadnienia i tytułu tzw. elytą; odnosząca się do poszczególnych przypadków łamania prawa zarówno przez „naszych”, czyli podzielających wybiórczą aksjologię faworytów oraz przez „reżimowców”.
To po prostu dwa odmienne spolaryzowane światy. Pedofilski czyn słynnego Romka Polańskiego podlega apriorycznej absolucji, natomiast tenże sam czyn pedofilii popełniony przez przedstawiciela inszej profesji lub „szarego ludzia” zasługuje co najmniej na przeciąganie końmi na rynku. W przypadku kleru – rzecz jasna publiczne ukamienowanie. Czy wszystko jasne ?!
Zapewne u głosicieli tego typu pełnej himalajskiej hipokryzji wypowiedzi pełnej absencji dokonały zwierciadła zarówno w łazienkach, czy też przedpokojach. Po prostu musiały ulec dematerializacji i jako stłuczone przeznaczone zostały do segregacji odpadów śmieciowych, a zatem zbędnych.
Na tego typu postępowanie uniwersalne remedium oraz swoisty koncept posiadał nasz znamienity komediopisarz hr. Aleksander Fredro, który zasadnie oznajmiał: znaj proporcje mocium Panie.
Takoż Adaś Mickiewicz polecał nam mierzyć siły na zamiary. Po prostu bez względu kogo i czego sprawa dotyczy należy zachować w miarę zdrowy rozsądek, umiar i oczekiwany obiektywizm. Szalone, nasiąknięte animalne uprzedzenia wobec (spolaryzowanego dychotomicznym działaniem) wykreowanego politycznego, wrażego adwersarza po prostu absolutnie niczemu dobrego nie służą.
Prostacki i dogłębnie chamski oksfordczyk, czyli sołtys z Chobielina, któremu co chwilę słoma z buciorów wychodzi potrafi niezbyt (delikatnie mówiąc) odnieść się do włosów swojej przeciwniczki politycznej Beaty Kempy wywodząc: „walnij się w zatłuszczony łeb”!!!
Na zasadzie zatem symetrii ktokolwiek komu taki pomysł przyjdzie do głowy może bez obawiania się o jakiekolwiek konsekwencji wygłaszać niezbyt pochlebne opinie o połowicy Radka Zdradka, a także jego politycznych przyjaciółkach i faworytkach.
Wszak już znamienity G. Orwell w swoim słynnym Folwarku zwierzęcym proroczo i w pełni aktualnie do dzisiejszego dnia „odkrył”, że wszystkie zwierzęta są równe, ale świnie są równiejsze!
Tertium non datur.
Za tego typu zachowanie wobec kobiety tegoż smutasa i buca nie spotkał nawet żaden towarzyski ostracyzm, wielu nawet gratulowało mu specyficznej odwagi i bezkompromisowości.
Wulgaryzmy, chamstwo zagościło się na co dzień w kontaktach interpersonalnych dawnych komuchów, neokomuchów czy tzw. liberałów dotkniętych do żywego utratą w 2015r władzy, a w konsekwencji koryta. Dobitnym tego dowodem są nagrania z knajpy SOWA&FRIENDS świadczące o wysokim stopniu nabycia kultury spod budki (nomen omen) z piwem przez to całe tałatajstwo, samo wg nie wiadomo jakich kryteriów oznajmiające orbi et urbi, że ponoć stanowią elytem nad jelitami.
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.Kan.1374.
Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.
I tegoż się będziemy aktualnie trzymać ustawicznie aż do znudzenia lub też do uleczenia wielu, zaś w pozbyciu się bielma na oczach koniecznie przypominać ten przykład Katona.
Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego maszkarownego Owsika, który tym samym od 30 lat luksusowo on sam i jego liczna czereda całorocznie luksusowo funkcjonuje; jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego. Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!
AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest absolutnie godna do nawet w ciągu całego roku jej zdecydowanego popierania, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconym w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu.
Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/miesiąc !) przynoszącej mu profity jakowejś fundacji.
Popierajcie, płaćcie! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany jakikolwiek ! „zdrowotny” cel.
Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć.
KATON NASZYM WZOREM!!!
Tak na wszelki wypadek należy także uważnie porankiem spoglądnąć, czy lustrzane odbicie nie informuje nas przypadkiem, że zdemaskowało zwykłego faryzeusza, ćwoka ewentualnie do imentu naiwnego ciula.
Najwyższa nastała także pora, aby katole (i nie tylko oni) się ocknęli i wyjęli rękę z nocnika TUSSKA, bowiem gdy ten dokona swojej anihilacji z politycznej scenerii wywody, że swojej ręki w jego nocniku rzekomo nie trzymali pozbawione będzie jakiejkolwiek wiarygodności.
UWAGA:
Redakcja przyjmuje zgodnie z zasadami demokratyzmu zgłoszenia osób, które winny być traktowane jako osoby o najwyższejszym stopniu praffdomufności, a nawet jako najfypitniejsze aktualnie jednostki intelektualne, a zatem posiadające wielość atrybutów pozwalających na kojarzenie ich z pajacami, ćwokami czy błaznami.
Ciekawe, a nawet intrygujące nagrody oczekiwać będą na racjonalnie uargumentowane zgłoszenia P.T. Czytelników.
Infinitywne pytanko: czy słychać już dźwięk tłuczonych luster?
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
2.12 2021
fot. pixabay
Zostaw komentarz