Dwadzieścia lat w więzieniu nie tyle za morderstwo którego nie dokonał, ale za morderstwo KTÓREGO NIE BYŁO!.
Po 6 latach rzekoma ofiara została zatrzymana przez policję, jako podejrzany o posługiwanie się fałszywymi dokumentami (bo przecież miał nie żyć).
Okazało się że to NIE POMOGŁO!!
Niewinnie oskarżony, siedział w więzieniu JESZCZE 13 lat!.
W 2019 roku oskarżony Marcin wyszedł z więzienia. Zwolniono go przedterminowo po 20 latach odsiadki
Może mi ktoś przypomni kto wówczas był ministrem sprawiedliwości? Kto był prokuratorem generalnym?
Pociągnięto kogoś do odpowiedzialności? Prokuratora? Sędziego? Policjantów którzy dostarczyli „dowody” przestępstwa? Jak się udało udowodnić morderstwo bez ciała ofiary?
Gdzie „Prawo i Sprawiedliwość” dla ofiary i sprawców tego że niewinny człowiek przesiedział 20 lat w więzieniu ZA NIC?
Zostaw komentarz