Działająca w ramach największej partii unijnej czyli Europejskiej Partii Ludowej grupa europosłów PO nie zapomniała o polskich wyborcach. Na łamach organu nadredaktora Michnika opublikowała obszerne życzenia noworoczne.

 

Poniższy tekst jest sponsorowany, a więc stanowi de facto pomoc finansową dla znajdującej się w coraz większym dołku finansowym „gazety”. Ze względu na treść natomiast stanowi zapowiedź drastycznych cięć budżetowych, w tym ograniczenie bądź zlikwidowanie programu 500+, oczywiście w imię dobrostanu przyszłych pokoleń.

Oceńcie sami:

Nowy rok 2018 będzie świętem 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Z tej okazji niezwykłej aktualności nabierają słowa marszałka Piłsudskiego, który zwracając się do młodzieży po wiekopomnym zwycięstwie nad bolszewikami, powiedział:

My wam wywalczyliśmy niepodległość Ojczyzny, a wy będziecie w niej żyć, pracować i rządzić. Zapamiętajcie: jeżeli zwrócicie się na Wschód, to minimum o jeden wiek cofniecie się z kulturą, ekonomią itp. Jeżeli zwrócicie się na Zachód, to minimum o jeden wiek Polska szybciej będzie się rozwijać”.

Testament Piłsudskiego legł w gruzach wraz z upadkiem II Rzeczpospolitej. Od Zachodu dzieliły nas Niemcy, które uwiódł Hitler, obiecując rodakom wstawanie z kolan. Z wyroku Jałty przez następne półwiecze byliśmy odcięci od Zachodu, a wskazania Marszałka wypełniały zastępczo polska kultura, dom i Kościół. Ciało na Wschodzie, ale dusza na Zachodzie! Zapłaciliśmy straszliwą cenę za osamotnienie.

Trzeba było prawie 100 lat, by wreszcie się udało! Pokolenie „Solidarności” odzyskało niepodległą Rzeczpospolitą. W roku 2004 zamieszkaliśmy we wspólnym europejskim domu. W roku 2007, przyjęci do strefy Schengen, otworzyliśmy Europę bez granic dla przyszłych pokoleń Polek i Polaków. Geografii się nie zmieni, ale członkostwo w NATO i Unii Europejskiej uwolniło nasz kraj od przekleństwa geopolityki, które dławiło szanse rozwojowe poprzednich pokoleń.

Wystarczy przejechać Polskę wzdłuż i wszerz, by ujrzeć, jak bardzo zmienił się nasz kraj. Jak bardzo europejska jest Polska lokalna – co jest wielką zasługą samorządności. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia funduszy Unii Europejskiej. Modernizacja Polski ma swój ludzki wymiar. Bezkolizyjne drogi obiecują mniej wypadków i ofiar. Lepsze wyposażenie szpitali to większa szansa na wyleczenie. Nowoczesne laboratoria szkolne to wyrównanie szans naszej młodzieży na europejskim rynku. Oczyszczalnie ścieków i inne instalacje to zdrowsze środowisko. To nie tylko infrastruktura i statystyka. To lepsza jakość życia!

Znaleźliśmy swoje miejsce w zjednoczonej Europie dlatego, że Polska roku 2004 była krajem demokratycznym i praworządnym. Spełniliśmy wymagające kryteria wstępu do największej w świecie przestrzeni wolności obywatelskich, swobody podróżowania i pozyskiwania pracy. Co więcej, pokonując zadawnione uprzedzenia, zyskaliśmy niezwykłą wiarygodność, pozycję i szacunek. Pierwszy prezydent Parlamentu Europejskiego zza dawnej żelaznej kurtyny – Jerzy Buzek, pierwszy szef Rady Europejskiej – Donald Tusk. A do tego największe fundusze oraz zdolność przekuwania własnych idei – Europejska Unia Energetyczna, Partnerstwo Wschodnie – w programy Unii Europejskiej, jak również autentyczne partnerstwo z Niemcami i Francją w ramach Trójkąta Weimarskiego. Wszystko to poza granicą marzeń innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Przy całej różnorodności narodowych i regionalnych tradycji Unia Europejska wspiera się na wspólnych wartościach i rządzi się wspólnymi zasadami. Europa bez granic stała się możliwa, gdyż Europa to coś więcej niż pojęcie geograficzne. To wspólna pamięć i tożsamość kulturowa – dziedzictwo starożytnej kultury Greków i Rzymian, chrześcijaństwa, Odrodzenia i Oświecenia, ale też lekcja wojen światowych i totalitaryzmów XX wieku. Unia Europejska jest wnioskiem z historii i zarazem projektem otwartym na nowe wyzwania. Zasady wpisane w unijne traktaty wzięły się z długiej drogi prób i błędów, na której szukano sposobu na dobre zorganizowanie ładu publicznego. Dobre, czyli takie, które ubezpiecza obywatelską wolność i racjonalne gospodarowanie. Chroni przed nadużyciami władzy i zadłużaniem kraju kosztem przyszłych pokoleń. Kto łamie te zasady, ten działa na szkodę własnego narodu. Zabiera mu przyszłość, choć nie jest to namacalne dla ludzi uśpionych przez dary socjalne. Reagując na te nadużycia, Unia Europejska staje po stronie wolnych obywateli, w imię ich przyszłości.

Dziś demokratyczny świat upomina się o Polskę, jako członka swej rodziny. Jest ponurym paradoksem historii, że Polska – kraj, który inspirował inne kraje – będzie pierwszym, wobec którego Komisja Europejska wszczyna procedurę z art. 7 traktatu, stwierdzając ryzyko naruszenia praworządności. Do roku 2015 wyznanie „jestem z Polski” było powodem do dumy. Od roku 2015 musimy wstydzić się za rządzących.

Wypracowany przez lata kapitał wiarygodności i szacunku, ale także skuteczność w obronie narodowych interesów, został zrujnowany w rekordowym tempie! Jako Platforma Obywatelska nie godzimy się na politykę izolowania Polski od Zachodu. Będziemy głosem milionów Polek i Polaków, którzy dobrze czują się w Unii Europejskiej, czują się u siebie – oto misja i zobowiązanie delegacji Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim na nowy rok 2018. Nie cała Polska jest „kaczyńska”. Polska Kaczyńskiego nie zostałaby przyjęta do Unii Europejskiej. Dzieliłaby los Ukrainy i Mołdawii, zgodnie z życzeniem swego patrona – ks. Rydzyka.

Na 100-lecie odzyskania niepodległości objawią się zapewne kandydaci pozujący na nowego Piłsudskiego. Wszystkim tym, którzy popierają kieszonkowych Dzierżyńskich zmieniających ustrój zachodni na wschodni, jeszcze raz przypominamy przestrogę Marszałka: Jeśli zwrócicie się na Wschód, to minimum o jeden wiek cofniecie się z kulturą, ekonomią. Święte słowa!

Delegacja Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim

www.eppgroup.eu

Piłsudski zmarł w 1935 roku, II Rzeczpospolita zginęła od ciosów zadanych prez dwa państwa socjalistyczne we wrześniu 1939 roku.

To jednak nie przeszkadza, by szanowni euroPOjczycy pisali o 100 latach, jakie minęły od tamtych czasów!

Na dodatek powołują się na Piłsudskiego, który w muzeum powstałym z inicjatywy Unii Europejskiej mieszczącym się w brukselskim budynku im. Eastmana przedstawiany jest jako faszysta.

Ciut mniejszy od Mussoliniego czy Hitlera, ale to jedyna różnica.

https://www.tvp.info/34289850/wystawa-w-domu-historii-europejskiej-w-brukseli-narusza-prawde-historyczna

To jednak nie stoi na przeszkodzie, by na użytek wewnętrzny propagandowo był wykorzystywany jego wizerunek!

Niepokojem napawa inny passus.

[Unia Europejska] chroni przed nadużyciami władzy i zadłużaniem kraju kosztem przyszłych pokoleń. Kto łamie te zasady, ten działa na szkodę własnego narodu. Zabiera mu przyszłość, choć nie jest to namacalne dla ludzi uśpionych przez dary socjalne. Reagując na te nadużycia, Unia Europejska staje po stronie wolnych obywateli, w imię ich przyszłości.

Najwyraźniej zdaniem PO dopiero PiS zaczął zadłużać kraj. Tymczasem połowa dzisiejszego długu Polski (licząc od 1989 roku) to zasługa rządu Tuska i jego następczyni Kopacz (z d. Lis).

Już w 2013 roku pisano:

Kreowanie długu jest niezauważalnym procesem zniewolenia społeczeństwa. Za Gierka też ludziom wydawało się, że socjalizm jest super aż zaczęło się bankructwo spowodowane wielkim zadłużeniem. Polska była winna bankom państwowym i prywatnym astronomiczną na tamte czasy kwotę 40 miliardów dolarów. Należy zaznaczyć, że dług ten spłaciliśmy pod koniec października 2012 roku wypłacając 297 milionów dolarów ostatniej raty polskiem wierzycielom. Zaciągnięte przez Gierka kredyty spłaciliśmy po 32 latach.

Obecnie nasz rząd skutecznie zadłuża całe społeczeństwo. Dług publiczny Polski przed przejęciem władzy przez Tuska wynosił około 500 miliardów złotych a obecnie wynosi ponad 860 miliardów to staje się jasne, że magister Rostowski, głównie zaciąga nowe zobowiązania, które będziemy musieli spłacać.

http://www.eprudnik.pl/jacek-rostowski-ministrem-zadluzenia-polski/

W opublikowanej (Saryusz-Wolski on twitter) w połowie roku tabeli widać wyraźnie, że każdy rząd po 1989 r. zadłużał Państwo.

.

.

Gdyby nie zawłaszczenie przez budżet 150 mld zł z OFE, czego dokonał Tusk w 2014 roku (3 lutego) słupek deficytu w 2014 roku nie zmieścił by się na wykresie!

Po niespełna trzech latach ludzie, którzy wtedy rządzili mają jednak czelność obwiniać o zadłużenie Polski wyłącznie PiS!

Obawę pośród tych, którzy byliby skłonni w nadchodzących wyborach oddać głos na partię Tuska – Schetyny budzą natomiast te słowa:

Zabiera mu przyszłość, choć nie jest to namacalne dla ludzi uśpionych przez dary socjalne. Reagując na te nadużycia, Unia Europejska staje po stronie wolnych obywateli, w imię ich przyszłości.

Oznacza to, że w przypadku powrotu do władzy 500+ i inne programy socjalne zostaną drastycznie ograniczone jeśli nie zlikwidowane całkowicie. Unia bowiem mimo „uśpienia” elektoratu wie, co dla ludzi jest dobre.

Tak, jak wiedział licencjusz Rostowski, zwany profesorem, pilnujący przez lata, aby Polacy finansowo byli pariasami Europy.

No cóż, ktoś może wzruszyć ramionami i powiedzieć, że PO ustami Schetyny zapowiada rozszerzenie programu 500+ na wszystkie rodziny.

Przypomnieć należy Tuska i… Gomułkę, rzekomo dziadka jednego z prominentnych polityków PO.

Pierwszy obiecywał obniżenie podatków do 15%. Co z tego wyszło, wiemy.

Towarzysz Gomułka natomiast gdy mówił, że da, to mówił. A jak powiedział, że nie da, to nie dawał.

30.12 2012