Kiedy doczekam się obiektywnego przekazu, w którym telewizja publiczna przestanie być stroną w sporze politycznym, a zacznie działać w interesie odbiorcy pokazując obiektywnie bieżące wydarzenia. Od samego rana oglądam „telewizję publiczną” pr III Info, w której trwa nieustanne promowanie Bronisława Komorowskiego.

Oprócz pokazywania bieżącej kampanii prezydenta, pokazywane są przede wszystkim te fragmenty z wczorajszej debaty, w której B. Komorowski atakuje swojego przeciwnika Andrzeja Dudę. Jako komentatorów zaprasza się dziennikarzy o tej samej linii politycznej, jak to miało miejsce dziś, gdzie kampanię wyborczą oceniał Sławomir Sierakowski z Krytyki Politycznej i Anna Gilewska z Wprost. Gdy ich zobaczyłam, od razu wiedziałam, jaka będzie wyglądała ich ocena.

Zamiast zaprosić któregoś z dziennikarzy opozycji, by każdy z widzów mógł poznać ich ocenę, jako drugiej strony, bombardowani jesteśmy informacjami, że najlepszym kandydatem na prezydenta jest B. Komorowski. Są to typowe działania na podświadomość telewidzów.

Czekam na chwilę, kiedy wybory wygra PiS i doprowadził do tego, że telewizja publiczna zacznie realizować swoje zadania zgodnie z interesem publicznym, czyli będzie podawała informacje bezstronnie i w której będę mogła wysłuchać różnych ocen tego samego wydarzenia.