Prof. Józef Brynkus wywołał mnie do tablicy. Postaram się zatem w miarę krótko uzasadnić moje stanowisko.

Autor tekstu (http://pressmania.pl/prof-jozef-brynkus-oczekuje-odpowiedzi/) pyta, czy z faktu konieczności kolejnych szczepień wynika, że szczepionki są o przysłowiowy kant d… potłuc, czy też wirus ulega mutacjom?

Gdyby szczepionki były niedopracowane czy też stanowiły eksperyment medyczny, nie obserwowalibyśmy spadku ciężkich zachorowań. Z kolei gdyby wirus ulegał aż takim mutacjom, że szczepionka byłaby bezużyteczna, opracowano by nową o nieco innym składzie. Jeśli jednak stosowana jest stara bez zmian oznacza to tylko, że przeszacowano długotrwałość wywołanej nią odporności.

Kolejne pytania:

1. Czy SARS COV – 2 to choroba sezonowa czy też zaraźliwa, jeśli sezonowa, to podobna do grypa tak jak przed grypą trzeba się przed nią chronić. A jeśli zaraźliwa, to dlaczego VIP-y będąc na meczach polskiej siatkówki nie przestrzegały epidemiologicznych obostrzeń? I dlaczego w wyniku takiego zagęszczenia na trybunach – jest naturalną sprawą, że mecze w Gdańsku oglądali głownie mieszkańcy północnej Polski a w Krakowie z Małopolski i okolicy, w tych regionach nie ma nagłego i ogromnego wzrostu przypadków zakażeń?

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zaraźliwość choroby pozostaje bez związku z jej sezonowością. Zatem nie można traktować tych dwóch grup rozdzielnie. Jest oczywiste, że szerzenie choroby w danym środowisku wymaga, by znalazła się w nim odpowiednia liczba wirusów. Tymczasem mecze odbywały się w złagodzonym dla wszystkich reżimie sanitarnym, co jednak nie oznaczało, że na salę mogły wchodzić osoby chore. To, że pomimo obecności tylu osób nie wywołało wzrostu przypadków zachorowań jest dobitnym dowodem na skuteczność szczepień.

2. Czy w związku z tezą postawioną w artykule, że niezaszczepieni powinni płacić za leczenie dodatkowo, nie obowiązuje przysięga Hipokratesa i czy te osoby zostaną zwolnione ze składki zdrowotnej??

A co ma wspólnego przysięga Hipokratesa z odpłatnością za leczenie? Przypominam rozwiązanie stosowane przy ubezpieczeniach komunikacyjnych – jeśli ktoś spowodował wypadek na podwójnym gazie ubezpieczenie mu nie przysługuje. Płaci z własnej kieszeni. A dlaczego? Bo wiedząc o tym świadomie wybrał i skorzystał z wolności uchlania się. Tak samo antyszczepionkowcy korzystają z wolności i się nie szczepią. Tylko dlaczego podatnik ma ponosić koszty leczenia ewidentnego idioty?

3. Jeśli Autor tego tekstu proponuje stworzenia jakiegoś funduszu przez antyszczepionkowców – o ile w ogóle tacy są, bo ja nie znam żadnego, tylko osoby domagające sie poszanowania prawa każdego do decyzji – to dlaczego tenże Autor nie postuluje stworzenia funduszu przez firmy farmaceutyczne dla osób poszkodowanych przez NOP-y, tylko zostawia to indywidualnej walce tychże osób z koncernami lub państwem?

Generalnie uważam, że antyszczepionkowcy powinni stworzyć sobie własną służbę zdrowia z lek, med. Hałatem na czele. Przecież wystarczy zajrzeć na jakikolwiek portal uważający się za prawdziwie prawicowy (np. strona Dakowskiego), by przeczytać, jak to lekarze wespół z rządem PiS chcą na wszystkich wymordować. Logiczne zatem, że migusiem powinni odstąpić od morderców i zacząć korzystać ze sprawdzonych i bezpiecznych leków, jak np. niesprawdzona klinicznie amantadyna. Co do drugiej części pytania – po co tworzyć specjalny fundusz? Przecież to tylko wzrost kosztów obciążających pośrednio każdego pacjenta – siedziba, zarząd, pracownicy obsługi itp. Poza tym ewentualny poszkodowany (bądź jego spadkobiercy) i tak byłby skazany na indywidualną walkę. O wiele bezpieczniej się czuję, gdy w razie wystąpienia jakiegoś groźnego NOP-u (a o innym niż lekka gorączka czy ból głowy ustępujące po kilku godzinach nie słyszałem pośród znajomych) o odszkodowanie będę mógł pozwać Skarb Państwa.

4. Dlaczego Autor tego tekstu nie domaga się odpowiedzialności dla osób, których decyzje doprowadziły do śmierci pacjentów zaszczepionych, którym nie udzielono w terminie pomocy ze względu an ograniczenie dostępu do usług medycznych (chorzy na raka, serce itd.) – w wyniku tej decyzji śmierć poniosło ponadnormatywnie TYLKO w zeszłym roku ok. 70 tys. osób (tak lekko licząc, wg państwowych wskaźników).

Przypominam, że spowodowanie śmierci 70 tysięcy osób to jest ludobójstwo. A zatem wiedząc pozytywnie o takim przestępstwie należy prędziutko powiadomić prokuraturę bądź najbliższą jednostkę Policji. Inaczej w grę wchodzi odpowiedzialność karna z art. 240 § 1 Kodeksu karnego, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Tak samo jest w przypadku zabójstwa czy spowodowania ciężkiego rozstroju zdrowia.

Dlatego szanowna Konfederacja i poseł szczęść Boże, będziesz wisiał Braun powinni już dawno złożyć donos.

Zapowiedzi co prawda były, ale jak to zwykle u pana Brauna i reszty towarzyszy skończyło się na ognistych perorach.

Do czego jest on zdolny widzieliśmy onegdaj w Sejmie, kiedy to wykrzykiwał, że szczepienia odpowiedzialne są za poronienia. Rzekomo stanowią aż 1/3 NOP-ów w USA. To rzeczywiście ciekawe odkrycie, bowiem jeszcze niedawno prof. Dorota Czajkowska – Majewska milczała o takich NOP-ach. Za to podawała inne, nie mniej przerażające, jak np. wywołany szczepieniem stan pocztowy, wodogłowie, stan marzycielski a nawet zanik mózgu. O poronieniach ani mru-mru.

16 września Grzegorz Braun powołał się również na jakieś nieokreślone badania amerykańskie podając jednak dane o których Majewska nie słyszała.

Co jeszcze zostanie wyciągnięte niczym królik z kapelusza?

Kiedy?

Gdyby jakimś cudem we Wrocławiu w 1963 roku była Konfederacja i Justyna Socha z ekipą epidemia ospy prawdziwej trwałaby do tej pory, a Wrocław liczebnie zmniejszyłby się do rozmiarów pobliskiej Oławy.

Ale za to w pełni realizowano by zasadę wolności od przymusu szczepień.

3.10 2021