Co można powiedzieć?

Wszystkie po kolei stereotypowe pretensje oPOzycji można między bajki włożyć.

Zarzucano, że rząd prawicy nie jest w stanie realizować tak złożonych projektów a podobnie jak w przypadku przekopu Mierzei Wiślanej – inwestycja została zrealizowana planowo a nawet przed terminem. A przecież była to inwestycja wymagająca wielu międzynarodowych uzgodnień i pokonywania licznych pojawiających się problemów (np. protesty ekologiczne) grożących nawet wstrzymaniem projektu.

Zarzucano, że rząd odda „pustą rurę”, tymczasem gaz został w Norwegii zakontraktowany i na pewno go wystarczy.

Zarzucano, że planowana fuzja PGNiG i Orlenu „rozwali” planowanie strategiczne i spowoduje odejścia najbardziej kompetentnych osób, tymczasem nie rozwaliła.

I tak dalej i tym podobne.

Teraz czekam tylko jeszcze na oskarżenia, że ten gaz jest nie tak kaloryczny jak rosyjski, co dopełniłoby intencji naszych opozycyjnych zbawców…

Tymczasem – krok, po kroku Polska buduje swoją pozycję w Europie, za co jestem temu rządowi bardzo wdzięczny.

A środki z KPO niech sobie niemieckie panie von der Leyen i Barley wsadzą gdzie słońce nie dochodzi – przy czynnej pomocy pana Verhofstadta najlepiej!

Łaski-bez!

Fot. Facebook/PiS

Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.