Ktoś kiedyś powiedział „nieważne kto wygrał, ważne kto przetrwał”. To tak właśnie należy komentować wybory prezydenckie 2015. W tych wyborach niestety nikt nie wygrał. Mamy natomiast Wielkich Przegranych.

Największy przegrany – media telewizyjne. Mimo wielu lat popierania obozu PO mediom nie udało się ograć Andrzeja Dudy. Wielu może się żachnąć mówiąc o bezstronności mediów. To śmieszne, skoro ja 14latek oglądając TVP1 widzę wiele dowodów na stronniczość. Przykłady? Dlaczego na wszelkie rozmowy zapraszana jest najczęściej jedna osoba z opozycji i kilka osób z obozu rządowego lub prorządowego? Dlaczego jeśli zapraszane są osoby „niezależne” to zazwyczaj konkluzją rozmowy jest „PiS to zło, PO to demokracja”. Rozśmieszyła mnie starannie ustawiona rozmowa czterech panów artystów w wieczorze wyborczym. Przeciwko PO był tylko gej. Dlaczego gdy w mediach spotka się poseł PiS z posłem PO dziennikarka przerywa zazwyczaj temu z PiS? Posyła mu nieprzyjazne spojrzenia? Zadaje wrogie pytania? Poddaje w wątpliwość jego słowa? Podaje kłamliwe informacje? Dlaczego dziennikarze pozwalają na to by w ich obecności publicznie ubliżano zwolennikom PiS? Dlaczego dziennikarze z wyborców PiS robią kreatury? Pamiętacie? – moherowe berety, głupie babcie którym trzeba zabrać dowód, głupie wieśniaki, niewykształceni to tylko ułamek epitetów. W wieczorze wyborczym usłyszałem „złodzieje samochodów” co dziennikarka skwitowała uroczym uśmiechem. Mimo tej olbrzymiej pracy mediom nie udało się wygrać tych wyborów na korzyść PO i dlatego są Wielkimi Przegranymi.

Kolejnym przegranym jest Paweł Kukiz. Dlaczego? Kukiz pokazał twarz polityka miałkiego, strachliwego, płynącego z prądem i raczej nie nadającego się do polityki. Jego JOWy są może chwytliwe ale bardzo szkodliwe dla Polski. Przekupienie partii politycznej jest praktycznie nie możliwe. Na jednego polityka niezależnego wystarczy fajna dupa i będzie robił to co ona zechce. Brak poparcia dla Dudy (Komorowskiego nie biorę pod uwagę) to oznaka słabości. Kukiz boi się narazić komukolwiek. Tu widać, że Kukizowi tak naprawdę nie zależy na jakiejkolwiek idei i na Polsce. Jemu nawet nie chodzi o władze, bo boi się odpowiedzialności. Kukiz pokazał, że posiadając siłę w parlamencie nie zrobi nic. Wprowadzając „swoich” posłów zasili nimi szeregi PO zezwalając im na wszystko w ramach JOWów. W najlepszym przypadku staną się przedstawicielami firm z ich miejscowych okręgu. To takie kolejne „róbta co chceta” tylko w wydaniu już absolutnie niezabawowym. Poprzez odsłonięcie przed ludźmi prawdziwej twarzy nazwę Kukiza kolejnym Wielkim Przegranym.

Kolejni mniejsi przegrani. Magdalena Ogórek, bo mogła pokazać cycki i ugrać bardzo dużo. Niestety została pokierowana na intelektualistkę i „panią doktor” zamiast korzystać z niewątpliwego atutu urody przegrała wszystko. Przegranymi są wszyscy z mniejszych partii politycznych. Dlaczego przegrali? Bo media nie chciały ich pokazywać. Takie osoby jak Tanajno, Wilk, Kowalski, Braun są po prostu żalowe. Oni nie rozumieją, że media nigdy nie pokażą małych i średnich partii będących w opozycji do PO. Media pokażą i wykreują partie Olechowskiego (PObis) posiadającą kilkunastu zwolenników ale przykładowo Ruch Narodowy posiadający 100.000 zwolenników (wg głosowania do PE’2014) jest dla nich grupką krzykaczy bez znaczenia. Właśnie dlatego ci czterej panowie są przegranymi, bo nie ogarnęli, kogo media pokazują.

Kto przetrwał? Bez wątpienia przetrwał i perspektywicznie wygrał Komorowski. Mimo przegranej w wyborach pozostawił po sobie testament mentalny i wskazówki dla swoich zwolenników. Nakazał „pospolite ruszenie” w walce z Andrzejem Dudą. Nakazał zwalczać wyborców Dudy czyli „ciemnogród”, „brak demokracji”, „antypolskość” i „złodziejstwo” w każdy możliwy sposób. Tym „pospolitym ruszeniem” chce zniszczyć PiS i Dudę niszcząc przy okazji Polske. To bardzo mądry i bezwzględny człowiek dla którego władza jest celem i użyje wszystkiego by ją mieć.

Kolejnym który przetrwał ze wskazaniem na przegraną jest Andrzej Duda wraz z rodziną. Media urządzą im piekło. Prywatnie będą wyciągane najdrobniejsze szczególiki z ich życia. Jeśli chodzi o prezydenturę to nawet sukcesy będą przekuwane na porażki. Andrzej Duda jest najwyraźniej niedoświadczonym politykiem. Przegrywał każdą rozmowę z dziennikarzami. Andrzej Duda nie rozumie, że dziennikarzy nie interesuje Polska jako państwo bogate i stabilne. Dziennikarze chcą sensacyjnych wypowiedzi o kontrkandydacie. Rozbawiały mnie do łez rozmowy z dziennikarzami, gdy Duda mówił o polityce zagranicznej, o Polsce w UE, o wieku emerytalnym i kwocie wolnej od podatku, dziennikarz wówczas przerywał pytaniem „gdzie jest Antoni Maciarewicz?”. Czemu Duda nie ripostował Niesiołowski? Bo nie wiedział co odpowiedzieć, bo jego interesuje Polska, a nie pijarowskie chwyty. Dla Dudy władza nie jest celem lecz narzędziem do celu, a celem jest dla niego dobro Polaków. Niestety ale z takim zapatrywaniem pomijając wielkie koncerny i banki, które chcą bogacić się na ludziach Duda jest przegrany.

Pora na Komitety Wyborcze. Powiedzmy, że przetrwały. Komitet wyborczy Dudy w porę się opamiętał i jak tylko się dało przebranżowił się z ciągłego marudzenia o Polsce na wyprowadzenie, a w zasadzie zamarkowanie kontrataku na Komorowskiego. Komitet Komorowskiego sprawdził się doskonale. Mimo sporego opóźnienia był w stanie PRAWIE nadrobić klęskę Komorowskiego. Wspólnie z mediami ciężko pracowali nad złym wizerunkiem Dudy. Przekonywali, że wg sondaży Komorowski wygrywa. Polacy to praktycznie kupili. Pokazywali Komorowskiego jako dobrego człowieka, otwartego na naród. Dude z PiSu przedstawili jako nową maskę Kaczyńskiego. Wyolbrzymiali lub sami nasyłali prowokatorów lub oszołomów tak jak było to wcześniej. Przeinaczali słowa samego Dudy i innych z PiSu. Majstersztykiem było pozyskanie do kampanii twórców gry Wiedźmin. Media rozdmuchały ten fakt, pokpiwając z Dudy pytaniami „Czy kupił już pan Wiedźmina3? Bo Komorowski dostał. I co panie Duda? Zazdrocha?” (tak oczywiście nie było ale tak to się odczytywało).

Co teraz? W zasadzie nic. Czekamy na kolejną medialną operę mydlaną przygotowującą nas do zwycięstwa PO w wyborach jesiennych. Zwycięstwo PO jest wysoce możliwe. Komorowski przegrał, bo stracił kontakt z rzeczywistością. Media go chwaliły, a on myślał, że naród go tak bardzo kocha i pozwoli by nadal był Prezydentem. PO nie popełni tego błędu. PiS czeka teraz wielka bitwa aż do jesieni. Co mogą zrobić? Przede wszystkim nie dać się zepchnąć do narożnika i tylko odpowiadać na ciosy obroną. Musi atakować. Duda powinien zacieśnić współpracę z PiSem. Wspólnie forsować dobre dla Polaków ustawy. Pokazywać się publicznie. Nie być politykiem lecz człowiekiem – jednym z nas. Powinien poznać gimnazjalistów, bo to oni będą głosować na niego za 5 lat.

——————

FoxyBoy