Trener Motoru Lublin Goncalo Feio na konferencji prasowej po meczu z Hutnikiem Kraków w Lublinie foto:screenshot z https://www.youtube.com/@MotorLublin

30 kwietnia po spotkaniu na własnym stadionie „Arenie Lublin” zremisowanym przez Motor z Hutnikiem Kraków szkoleniowiec zespołu gospodarzy postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat sędziowania w meczach jego drużyny. Trener Lublinian spokojnie i logicznie podał argumenty i uzasadnił swoje podejrzenia choć czuć było rozżalenie nie na straty punktowe ale bezsilność wobec niesprawiedliwości. Niesprawiedliwości, która zdaniem trenera może być efektem „porozumienia”.

Trener podkreślił, że sytuacje, które spotykają Motor nie podkopują nastawienia zespołu i konstruktywne wnioski napędzają do pracy by dale „robić swoje”.

Od momentu objęcia drużyny przezi inteligentnego a na dodatek z ogromnym potencjałem portugalskiego szkoleniowca zespołu gospodarzy to pierwsza taka „seria” by Motorowcy nie wygrali po porażce.
Trener poza zwróceniem uwagi na mnogość sytuacji do strzelenia gola i podkreśleniem kontroli nad meczem podkreślał na konferencji nie dyktowanie Motorowi rzutów karnych.
W wypowiedzi podsumowującej mecz z Hutnikiem Goncalo Feio w drugiej części wypowiedzi skupił się na aspektach poza piłkarskich – a nawet poza boiskowych…a wręcz w domyśle „zielono stolikowych”….

„(…) ale jest jeszcze jeden temat, który ja milczę, milczę ale ja nie będę milczał wiecznie i teraz, i to nie jest wytłumaczenie bo ja zawsze, to nie zmieni w żaden sposób…, sposób w jaki pracujemy i to nie zmieni nic jeśli chodzi o nasze przygotowania do następnego meczu analizy taktycznej tego meczu, zawsze szukamy rzeczy do rozwoju siebie ale też muszę tu stanąć w obronie mojego zespołu.
Nie wiem do końca o co chodzi ale tak… W Olsztynie: to jest na video to nie jest opinia to jest fakt. Fakt stwierdzony bo nawet anulowali kartkę Rafałowi Królowi, który dostał za rzekomą symulkę teraz tak w Olsztynie w ostatniej minucie mamy karny – nie gwiżdżą, to był karny na 2:2 i to nic z tego że byśmy nie mieli 1 punktu mniej ale Stomil miałby dwa punkty – jednego więcej – Stomil miałby dwa mniej.
W Puławach tydzień temu ewidentny karny, do tej pory Ceglarz – możecie zobaczyć jego nogę – też nie gwizdany.
Dzisiaj w ostatniej minucie, nie gwizdany karny. No to wiecie, no to ja nie wiem o co chodzi. Czy chodzi o moją osobę? Poszedł przekaz jakiś od tych najważniejszych, czy po prostu nie lubią Motoru?
Ale ja muszę trochę tu stanąć w imieniu obrony mojego zespołu, wiecie no jak co mecz…
Ja do tej pory jeszcze milczałem bo na wyjeździe wiem jak to działa, okej ale teraz zaczyna – też u siebie nie gwiżdżą nam karnych?
No to nie wiem trzeba coś zrobić z tym bo to nie jest do końca normalne i jeszcze raz podkreślam to nie jest wytłumaczenie żadne bo tak jak mówię: uważam że powinniśmy lepiej zarządzać meczem w drugiej, w drugiej połowie. Szczególnie więcej mieć kontroli meczu z piłką i tego nie robiliśmy więc będziemy pracować dalej będziemy się rozwijać dalej – wierzę dalej, że cel jest do osiągnięcia według mnie. Moja wiara w to nie jest w żaden sposób szarpnięta nie nic bo, bo to – oglądaliście mecz, Motor był dużo lepszy niż przeciwnik ale taki to sport. Życie nie jest sprawiedliwie, piłka tez nie. Pozostaje nam utrzymać tę energię z dzisiaj za którą kibice nas cenią bo myślę, ze cenią. Cenią Walkę, którą ten zespół i serce, które ten zespół zostawił na boisku i pracować dalej.(…)

Wypowiedź szkoleniowca pozostawię bez komentarza. Pomimo kontrowersyjnej treści, która nawiązuje wprost do sugestii „porozumienia” lub znanej w przeszłości „spółdzielni piłkarskiej”.

Trener Motoru Lublin Goncalo Feio na konferencji prasowej po meczu z Hutnikiem Kraków w Lublinie foto:screenshot z https://www.youtube.com/@MotorLublin

żródła:

https://www.youtube.com/@MotorLublin