Tak bardzo zawirowania wokół Trybunału Konstytucyjnego zdominowały ostatnio wszystkie inne pozostałe tematy, że ucichł z tym zgiełku głos potępienia dla jednej z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej rzeczywistości czyli niejakiego, kiedyś ponoś wymyślonego, a dziś jak najbardziej prawdziwego i realnego Bolka. Bolka, który pomimo tego co nabroił żyje sobie w świetle kamer jak pączuszek w maśle, choć raczej powinien być już dawno zapomnianą i zupełnie nieistniejącą w debacie publicznej osobą.

Przedstawiono niedowiarkom obciążające go na wszelkie możliwe sposoby dowody łącznie z jego własnymi podpisami ale jako, że kapusie nigdy nie będą potępiali innego kapusia za to, że jest kapusiem nie przekonało to ich i dalej Bolek jest im wielkim autorytetem. Sam zaś Wałęsa widząc ogromne rzesze swych w donoszeniu na swych przyjaciół naśladowców wśród których jedno jest gorsze od drugiego w swej niewiedzy dlaczego wychodzi na ulicę protestować znów się poczuł podobnie jak kiedyś „krulem”, który znów musi w pojedynkę walczyć ze złą, ponoć tym razem już najgorszą stroną mocy. Bo z samym PiSem, w stadku jego wielbicieli widzianym jako ucieleśnienie czystego zła i wrogości.

Jedna z jego wielbicielek na pytanie dlaczego protestuje odpowiedziała z miną jakby właśnie doktorat obroniła, że protestuje bo Rząd polski jest nie polski a dlaczego nie polski uściśla, że nie polski bo patriotyczny i demokratyczny.

A inna, której się zebrało na heroizm równy największego męczennika buńczucznie oświadczyła, że protestuje bo Kaczyński chce, o zgrozo!! zmieniać Polskę. A na pytanie na jaką to chce zmieniać Polskę odpowiedziała, no jak to na jaką? Na katolicką!! No tak, teraz już Polacy rozumieją pana Premiera Kaczyńskiego przestępstwo.

Gdyby tak każdemu z tych protestujących z osobna zadać nagle jakieś pytanie na które by nie był wcześniej przez swych liderów przygotowany mielibyśmy setki odpowiedzi nadających się jedynie do całkiem dobrego kabaretu. Nie dość, że całkowicie dobrowolnie przypięli sobie łątkę gorszego sortu Polaków bo przecież Premier Kaczyński tak nazwał jedynie zdrajców Ojczyzny, nie swych politycznych przeciwników to jeszcze chyba tylko po to aby jeszcze bardziej obrazić ludzką logikę siebie nazwali narodem.

Nie ważne, że ponad 20 milionów Polaków nie życzyło ich widzieć u sterów władzy. Nie ważne, że pomimo ciągłej na Rząd nagonki sondaże niezmiennie pokazują rekordowe dla dobrej zmiany, a więc dla PiSu i parti Kukiz 15 poparcie. Oni i tak siebie bezwstydnie nazwali narodem sugerując tym samym, że narodem nie jest większość popierająca obecnie rządzących.

A już o pomstę do nieba woła fakt oddania przez skompromitowanego do reszty Bolka przyszłemu pensjonariuszowi zakładu karnego, panu Kijowskiemu wspaniałego sztandaru Solidarności, sztandaru który był dotąd symbolem walki z takimi jak właśnie pan Kijowski z upadłej, komunistycznej ekipy, którzy raczej sztandar z sierpem i młotem powinni trzymać, a nie święty sztandar dumnych i wolnych Polaków.

Refleksja się sama nasuwa, że elektrykowi zawsze wychodzi najlepiej kablowanie a ostatnie co mógłby w życiu robić to prawdziwą politykę.

Ale ma swych wyznawców pomimo wszystko. Wyznawców, którzy zwęszyli, że pod płaszczykiem obrony demokracji mogą się całkiem nieźle obłowić więc pod takimi hasłami protestują nie wiedząc nawet przeciwko czemu.

Nikt kto jest przy zdrowych zmysłach nie uwierzy, że zwolennikom KODu naprawdę chodzi o obronę takich wartości jak demokracja lub wszelkich innych wartości europejskich. Gdyby tak było to pan Kijowski by wiedział, że wartością nadrzędną jest rodzina a w niej dzieci. No dobrze, pan Kijowski jest stworzony do wyższych celów. Jest stworzony do pilnowania wartości na przykład pieniądza. I żadna złotówka mu się nie zmarnuje na jakieś tam alimenty, czyli na inwestycję w swe własne dzieci.

Według pana Kijowskiego to zwykła rozrzutność, a nie inwestycja dlatego tak zaciekle atakuje Rząd i panią Premier Szydło za jej inwestycje w dzieci polskie, a więc i w dzieci pana Kijowskiego, w które on sam inwestować nie zamierza.
On nie życzy sobie aby jakaś tam szkoła, bo polska i rodzice uświadamiali dzieciom, że są dla kraju dużo ważniejsze niż swemu własnemu ojcu. Dlatego będzie walczył jak lew i przeciwko Rządowi i przy okazji przeciwko dzieciom byle tylko Europie liberalnej udowodnić, że tak jak Europie w obecnym kształcie tak i jemu, panu Kijowskiemu najważniejsze są wymyślone przez liberałów inne niż dzieci wartości n.p. takie wartości jak tolerancja.

Tolerancja do wszystkiego co jest inne niż normalność. Przecież to panu Kijowskiemu stwarza nieograniczone możliwości działania. Otóż wreszcie będzie nie tylko tolerowany ze swymi dewiacjami ale jeszcze całkiem nieźle się przy tym obłowi. Będzie nawet dla każdego komu się nie chce myśleć bohaterem.

Wystarczy tylko wziąć mikrofon do ręki i krzyczeć głośno tak chętnie słuchane w Europie słówka o demokracji. Tego, że demokracja ma się w Polsce jak najlepiej czemu najlepszym dowodem jest właśnie protestujący jak i kiedy chce sam pan Kijowski zauważyć szef KODu nie chce i wciąż o upadającej demokracji krzyczy. Krzyczy i prawych obywateli wprawia w osłupienie, że jednak można aż tak być bezczelnym.

To, że ani on ani nikt inny tak naprawdę nie wierzy, ze w Polsce demokracja jest zagrożona mu zupełnie nie przeszkadza. Ważne, że on wreszcie wypowiedział wojnę normalności.

Niemcy, którzy są gotowi pójść jeszcze dalej niż ich rodak Luter aby Kościół katolicki w Niemczech z życia wyeliminować i na jego miejsce wprowadzić miłujący pokój Islam zobaczyły w nim nowego wręcz Lutra zupełnie nie zauważając, że tego ich nowego Lutra w jego Ojczyźnie czyli Polsce bardziej z Łotrem kojarzą niż kimkolwiek innym. Ale to jedynie przyciąga innych polskich łotrów, którzy w nim, naczelnym Łotrze Polski ujrzeli swego guru zdolnego ich pociągnąć do walki przeciwko normalności.

Fot. portal wroclaw.doba.pl