A propos pierwszego żądania: Panie Pośle Pawle Kukiz: To nie Komendant Główny nas obroni, ale raczej dzielnicowy. Nie jest ważne kto będzie stał na górze, bo on i tak nie ma żadnego wpływu na to, co dzieje się na ulicach. Każdy policjant z patrolu jest lepszy od urzędnika. Poza tym, policja w tej wojnie może jedynie zabezpieczać i sprzątać po, a tylko wywiad i kontrwywiad jest w stanie wskazać jej kogo szukać, gdzie i kiedy poszukiwanego zwijać. Panie Pośle, to nowoczesna wojna, a nie zabawa w „policjantów i złodziei”.

A propos drugiego postulatu. Co się stało z Pana „antysytemowością”, Panie Pośle? Żąda Pan systemowego referendum w sprawie, w której znamy wynik. Po co pytać Polaków, czy chcą przyjmować uchodźców? Wiadomo, że znakomita większość mówi nie i szkoda pieniędzy na kolejne popisy polityczne, prowadzone złą polszczyzną z resztą. Wystarczy brak poparcia i żądanie, by rząd nie zgadzał się na umowę z UE o rozmieszczaniu uchodźców. Po co ta emfaza. To nie scena, to polityka, to konkretny system, który już Pana wchłonął i odnoszę wrażenie, że podoba się Panu w nim.

Pisze co chcę, bo i tak tego nie przeczyta, a jak mu doniosą, to powie, że każdy były esbek to prowokator. I będzie w tym przypadku miał rację, bo prowokuję go specjalnie. Dla jego własnego dobra. Bo mimo wszystko wierzę jeszcze w niego.