A w naszej politycznej kuchni tradycyjny w tym dniu temat: baby!  Stwierdzić trzeba, że istnieją w tym temacie pewne prawidłowości. Oto mamy różne gusta: jedni wolą na ten przykład duże baby inni zaś zadowalają się mniejszą babką, ale wszyscy zgodzą się – co potwierdzili amerykańscy naukowcy – że tak naprawdę nie ważne jest czy baba jest duża czy mała, ważne aby była foremna, czyli kształtna. Dlatego też babki pieczemy w foremkach.

Oczywiście oprócz kształtów, istotne jest też to, aby babka była pachnąca oraz słodka i tu uwaga: czasami może skusić nas lukier na babce, a po nadgryzieniu napotyka nas rozczarowanie co do jej właściwego smaku a nawet i zakalec. Tak więc, przed konsumpcją warto babie przyjrzeć się dokładnie, dowiedzieć się z jakiej jest piekarni czy też kto ją piekł i z jakich składników.

W dzisiejszym świecie gdzie pełno chemii i polepszaczy warto też zwrócić uwagę aby babka sporządzona była z naturalnych produktów gdyż coraz więcej babek aby osiągnąć lepszy wygląd aplikuje rozmaite sztuczności, spulchniacze, które być może i polepszają wygląd babki ale ani tego potem ugryźć ani zjeść. A wszak babka nie jest do oglądania. Pozostańmy więc przy naszych naturalnych babkach, wszak w kuchni jak w życiu – nie każdy wypiek jest idealny.

Jak świat światem wielu amatorów mają babki świeżo co wyciągnięte z piekarnika, jeszcze gorące, nie napoczęte, choć – tu ostrzeżenie -konsumpcja takiej babki bywa groźna dla zdrowia, zwłaszcza starszych smakoszy babek.
Panowie, spójrzmy też prawdzie w oczy: mimo atrakcyjności takiej świeżutkiej ledwo co upieczonej babki, z wiekiem i nabieraniem doświadczenia, zaczynamy doceniać te babki, które są prawidłowo wypieczone, odleżą swoje, dojrzeją i dopiero takie, odpowiednio przechowywane, w pełni ujawniają się nam swe walory smakowe. Taką babką można cieszyć się przez naprawdę długi czas. Czego i Wam życzę i wnoszę jak zwykle hasło: „Panowie, czas się brać za baby!”

Poseł Leszek DobrzyńskiAutor: Leszek Dobrzyński
Poseł na Sejm RP z listy PiS.