Prawdziwe imię Boga, czyli tajemnica archiwum watykańskiego.

W 2017 roku papież Franciszek uznał, że Watykan musi nawiązać kontakt z opinią publiczną i zdał sobie sprawę z potrzeby większej przejrzystości. Doprowadziło to do jego prośby o rozpieczętowanie zestawu starożytnych zwojów z Tajnych Archiwów Watykanu, zwojów, które przez wieki były potajemnie ukrywane przed opinią publiczną, jak to często bywa w przypadku tekstów lub dzieł sztuki uznanych przez Kościół za groźne lub zbyt odkrywcze. Na przestrzeni wieków Kościół zniszczył wiele dzieł sztuki, książek i starożytnych tekstów, aby chronić swoje „własne” dziedzictwo.

Papież Franciszek w luty 2017 roku przemawiając przed delegacją przywódców żydowskich w Watykanie, ujawnił, że polecił Watykańskiemu Tajnemu Archiwum rozpieczętować zbiór starożytnych zwojów, które Kościół od wieków ukrywał przed publiczną wiedzą. Zwoje te zostały otoczone marmurem i zakopane w 463 roku, zawierają prawdziwe imię Boga przekazane Mojżeszowi w Księdze Wyjścia. Papież powiedział publiczności podczas uroczystości upamiętniającej nową wersję Tory, że jego decyzja o zniesieniu ponad półtora tysiąca lat tajemnicy wynikała po części z potrzeby „większej przejrzystości” w Kościele katolickim. „Powiedzenie jednej rzeczy a zrobienie czegoś innego jest skandalem” – oświadczył papież Franciszek, zanim dodał, że Kościół „prowadzi podwójne życie”, nadal utrzymując imię Boże w tajemnicy. (https://realnewsrightnow.com/2017/02/pope-francis-orders-vatican-archives-reveal-gods-name-ending-centuries-secrecy/)

Źródło wewnątrz Watykańskich Tajnych Archiwów poinformowało wtedy Sky News, że Kościół po raz pierwszy dowiedział się o istnieniu zwojów w V wieku. „Zwoje zostały odkryte przez Rzymian podczas oblężenia Jerozolimy i późniejszego zniszczenia świątyni w 70 roku naszej ery. Prawie cztery wieki minęły, zanim Rzym przekazał kontrolę nad zwojami Kościołowi w 463 roku” – wyjaśniło źródło. „Po inspekcji papież św. Hilariusz wydał dekret, w którym usunięto wszelkie wzmianki o imieniu Boga w oficjalnej literaturze kościelnej”.

Nie wiadomo, dlaczego Kościół katolicki dołożył tak wielkich starań, aby zachować prawdziwe imię Boga w tajemnicy. Wcześniej zostało ukryte przed wiedzą Kościoła na długie lata. Jednak zwoje zostały pozyskane w 463 roku, a następnie zakazane przez papieża Hilariusa z bardzo ważnego powodu. Chciał ukryć prawdziwe imię Boga przed ludźmi i usunąć je z wszelkiej oficjalnej literatury. (https://www.romeprivateguides.com/en/blog/about-vatican/revealing-god-name.html)

Zwoje zawierały prawdziwe imię Boga, przekazane Mojżeszowi w ocenzurowanej części Księgi Wyjścia 3:14. Od tamtej pory prawdziwe imię Boga było przekazywane z Papieża na Papieża jako uprzywilejowana wiedza tajemna i ukrywane przed świeckimi, dopóki papież Franciszek nie zdecydował się położyć temu kres, czyli „podwójnemu życiu”, które prowadził Watykan, ujawniając tę ​​tajemnicę w 2017 roku.

W Księdze Wyjścia 3:14, ukazując się Mojżeszowi jako płonący krzew, Bóg objawia swoje imię, odnosząc się do siebie w języku hebrajskim jako „Jahwe” (JHWH), co oznacza „Jestem, który Jestem”. Kościół zdecydował, że imię to należy zastąpić słowami „Bóg” i „Pan”, a zatem „Jahwe” został usunięty ze wszystkich fragmentów, a zwoje były przechowywane w archiwach apostolskich Watykanu i ukryte przed publiczną wiedzą. imię Boga miał znać tylko Papież.

Księga Wyjścia 3: 13-15

3:13

Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?

3:14

Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was.

3:15

Mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz Izraelitom: „JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia.

Warto wziąć pod uwagę, że Kościół uważał za ważne, aby nie ujawniać ludziom imienia Boga i tylko przekazywać je z Papieża na Papieża. 

Niektórzy po raz może pierwszy dowiadują się o ukrytych tajemnicach w archiwach watykański a jest ich naprawdę dużo więcej.

Papież Paweł V (właś. Camillo Borghese ur. 17 września 1552roku w Rzymie i zm. 28 stycznia 1621 roku) powołał – Archivum Secretum Apostolicum Vaticanum i jest oryginalna nazwa tajnych archiwów Watykanu. Należy podkreślić, że Papież ten zasłynął również tym, że wydał decyzję o potępieniu Galileusza a w dniu 5 czerwca 1616 roku Kongregacja Indeksu potępiła dzieło Kopernika  – De revolutionibus i zamieściła je na Indeksie Ksiąg Zakazanych.

W archiwum tym jest prowadzony rejestr korespondencji, dokumentów historycznych i innych akt dotyczących papiestwa. Z biegiem czasu dokumenty te były utajniane, ponieważ Watykan uznał, że ludzie nie powinni mieć dostępu do korespondencji wymienianej między papieżami a ważnymi postaciami w historii. 

Do dokumentów tych można uzyskać dostęp, jeśli jest się uznanym uczonym. W roku 1881 roku, papież Leon XIII zezwolił na dostęp niektórym badaczom. Ci, którzy spełniają wymagania, muszą zadeklarować, co zamierzają zbadać, a jeśli zostaną zatwierdzone, otrzymają poświadczenia, które bardzo niewielu otrzymuje, a jeśli tak to dostęp do archiwum jest na ściśle określonych warunkach. Mimo to dostępne tylko niektóre dokumenty i korespondencja, a reszta pozostaje nadal tajemnicą. 

Pozostaje jednak pytanie jakie głębsze sekrety skrywa Watykan i jak wiele z religijnego postrzegania ludzi jest dzisiaj świadomych, ze w niektórych przypadkach Watykan zmienił przekazy boskie a także dokonał  zniszczenia wiele dokumentów z oryginalnego źródła i przesłania. 

Warto jednak tutaj wspomnieć również o bardzo ważnej rzeczy. Moim zdaniem rzeczywiście niektóre teksty nie mogą być publikowane. Chodzi tutaj o wiedzę, którą Mojżesz otrzymał na Górze Synaj a która jest tzw. „wiedzą tajemną” czyli Kabałą. Według tradycji Mojżesz po otrzymaniu tej wiedzy od Boga przekazał ją 70 Starszym, którzy z kolei wtajemniczali swoich następców.

Słowo Kabała oznacza w języku hebrajskim Wiedzę lub Tradycję i odnosi się do szeregu pism, które na podstawie tego pierwotnego boskiego przekazu zostały rozwinięte w wiekach późniejszych. (Omówiłem to zagadnienie w marcu 2001 roku w programie red. Roberta Bernatowicza w „Nautilusie Radia Zet” – pt „Magia”). Chodzi tutaj o tzw. „Teksty Króla Salomona” lub tekst pierwotny „Siedemdziesięciu Dwóch Geniuszy noszących Imię Boże Schemhamphorasch”. Te teksty nie powinny i moim zdaniem na pewno nie będą opublikowane nigdy, gdyż teksty te są tekstami hermetycznymi, tylko dla wtajemniczonych. Mogą być dostępne tylko dla wtajemniczonych i nigdy dla nieodpowiedzialnych profanów ponieważ będą dla nich i ich otoczenia bardzo niebezpieczne. W obiegu, czasem w niektórych publikacjach czy w Internecie można spotkać urywki tych tekstów, jednak należy być z tym bardzo ostrożnym.

Według różnych szkół i wyznań, każda dusza ma swoje imię nadane przez Boga. My poznajemy je po śmierci gdyż nasza dusza wtedy na nie zareaguje. Za życia może to imię poznać tyko osoba święta czy osoby bardzo pragnące połączenia z Bogiem i prawdą, jak jogini, wielcy mistrzowie czy też wielcy guru, lecz nigdy ich nie ujawniają za swojego życia.

Mówi nam też o tym Nowy Testament – „On zna moje imię, a ja znam Jego” – Ew Jana roz. 10, czy też jeden z fragmentów Apokalipsy, że każdy z nas otrzyma biały kamyk od Jezusa, na którym wypisane będzie nasze prawdziwe imię, które zna tylko Bóg (zob. Ap 2,17).

Dlatego moim zdaniem opublikowanie tajemnicy imienia Boga może też przynieść więcej szkód niż korzyści dla wiernych, gdyż może ono być wykorzystywane do celów satanistycznych i niegodnych. Trzeba mieć również na względzie religię żydowską, gdzie imię to jest święte jak również ukrywane z szacunku dla Boga, Jego tajemnicy oraz bezpieczeństwa religii. Jest zawsze ograniczane tylko czterema literami JHWH.  Występuje ono w tekście masoreckim Starego Testamentu 6828 razy. Z punktu widzenia tej religii, jeżeli jest inaczej zapisane w tym tajemniczym „watykańskim” tekście, to takie ujawnienie mogłoby być bluźnierstwem.

Trzeba przyznać, że poznaliśmy również wiele imion aniołów czy archaniołów z ciekawej i pełnej tajemnic hierarchii nieba. Mamy tam dziewięć anielskich chórów to: Serafiny, Cherubiny, Trony, Panowania, Cnoty, Moce, Zwierzchnictwa, Archanioły i Anioły. Serafiny to istoty stojące najbliżej Boga, a Anioły i Archanioły pozostają najbliżej ludzi, służąc im i pomagając, ale o tym innym razem.

Wracając jednak do zagadnienia tajemnic biblioteki i archiwów watykańskich oraz zasobów wiedzy gromadzonej przez wieki przez ludzkość.

Co możemy „pewnego” dowiedzieć się o naszej historii przed chrystianizacją, czy o historii europejskiej skoro przez wieki był doszczętnie niszczony dorobek piśmienniczy. Jak podkreślają wszyscy historycy, Biblioteka Aleksandryjska była największym tego typu obiektem świata antycznego, miejscem gromadzenia bezcennych zbiorów oraz ważnym ośrodkiem naukowym.  Powstała w III wieku przed naszą erą z inicjatywy Ptolemeusza I Sotera, macedońskiego generała i następcy Aleksandra Wielkiego jako władcy Egiptu. Liczący dziesiątki tysięcy ksiąg, głównie zwojów papirusu, zbiór wraz z biblioteką zniszczyli Rzymianie, gdy w 30 roku n.e. podbili Egipt. Potem jeszcze płonęła kilkakrotnie aż w 490 roku spalili ją doszczętnie chrześcijanie. Przez wieki Biblioteka Aleksandryjska istniała jako mit i symbol ośrodka nauki, światowego centrum wiedzy, najważniejszego miejsca dla rozwoju umysłowego ludzkości. Niektórzy badacze uważają, że część zbiorów tej biblioteki posiada Watykan tak jak części zbiorów wielu zasobów bibliotecznych z całego świata w tym również księgi Tolteków i Inków, rękopisy Leonarda da Vinci i wielu innych do których nie ma dostępu.

W szkołach w całej Europie uczy się mitologii greckiej a przecież takie narody jak słowiańskie, czyli również Polska, mają swoją mitologię i to bardzo bogatą, ale jest to traktowane obecnie jako herezja a jeszcze na dodatek jesteśmy nauczani mitologii i historii hebrajskiej. W Efezie Święty Paweł spalił bibliotekę pełną naukowych pism w których napisano, że Ziemia jest okrągła i obraca się dookoła Słońca. Natomiast w VII wieku mnisi irlandzcy zniszczyli ok. 2000 wartościowych manuskryptów runicznych związanych z celtycką cywilizacją. Karol Wielki z kolei w 789 roku na ziemiach zachodniej Europy kazał zniszczyć wszelkie obiekty oraz dokumenty związane z kultem „pogańskim” i w ten sposób wszystkie narody zachodniej Europy zostały odcięte od korzeni. To samo dotknęło Polskę, wiele ksiąg słowiańskich zostało zniszczonych i spalonych w okresie od 992 do 1025 roku o czym napisał Długosz.

Można by tutaj mnożyć bez końca niszczenie ksiąg, wiedzy i kultur przez dzieje historii światowej aż do czasów współczesnych. Śmiało na tych przykładach można potwierdzić słynną maksymę, że „historię piszą od nowa zwycięzcy”.

Jeszcze jedna ważna sprawa, od pewnego czasu próbuję poruszyć pewien temat, a mianowicie sprawę narodów słowiańskich przed chrystianizacją i dokumentów na ten temat w archiwach watykańskich. Możliwe, że takie nieliczne zostały zabezpieczone przed wiekami, ale czy będą kiedyś udostępnione do badań naukowych i czy nasza historia nadal będzie opierać się na popełnionych przed wiekami mistyfikacjach i fałszerstwach. (o czym pisałem tutaj http://pressmania.pl/starozytne-panstwo-lechickie-czy-jest-to-kompletna-bzdura-herezja-teoria-spiskowa-czy-tez-prawda-ukrywana-przed-polakami/?fbclid=IwAR3XRhSPudCJ7FkQBPmZ_CDRyBV3XIsY4ny-R3xC2vzf-wTHtXUFiB9p8Kk)

Czas pokaże czy Watykan ujawni więcej tajemnic.