Zmarł dyrektor z CBA, który w 2017 r. wdrażał i testował PEGASUSA, a przez 3 kolejne kolata nadzorował jego działanie.

Oczywiście zgon przypadkowy, nie mający nic wspólnego z odpowiedzialnością karną i polityczną jego zwierzchników za nadużywanie tego narzędzia przeznaczonego do zwalczania terroryzmu.

Nikt inny kto miał związek z nadużywaniem prawa absolutnie nie musi więc obawiać się, że to początek jakiegoś czyszczenia niewygodnych świadków czy czegoś w tym stylu.

Przynajmniej na razie.

W końcu Polska to nie jest jakaś postradziecka republika bananowa… prawda?

Fot. Shutterstock

Autor: Kazimierz Turaliński