Zbliżają się wielkimi krokami wybory prezydenckie. Co prawda jeszcze nie znamy terminu, lecz wiadome jest, że już bliżej niż dalej. Dziś pragnę skupić się nie tyle na kandydatach na urząd Prezydenta RP, co na Pierwszej Damie. Przecież bycie żoną prezydenta to nie lada wyzwanie dla każdej kobiety. Nie chodzi o to by się ładnie ubrać i tylko stać u boku męża. My kobiety musimy mieć coś do powiedzenia, nie chodzi mi o to by podważać zdanie prezydenta. Chcę by Pani przyszła prezydentowa nie była tylko niemą ozdobą męża.

Agata Kounhauser-Duda to żona obecnego prezydenta i to jest najlepszy przykład na to , jak pierwsza dama zachowywać się nie powinna. Przez całą kadencję prezydencką Pani Agata pokazała nam czego my kobiety, wyborcy nie pochwalamy. Nigdy nie było sytuacji, aby żona prezydenta powiedziała coś do wyborców, którzy tego oczekiwali. Absolutnie nie nawołuję tutaj do tego, by pierwsza dama sabotowała swojego męża, głowę państwa. Pani Agata jest z wykształcenia filologia germańska, do 2015 pierwsza dama była nauczycielką języka niemieckiego.

Paulina Kosiniak-Kamysz to żona kandydata Władysława Kosiniaka-Kamysza lidera PSL kandydata na prezydenta. Pani Paulina pokazała nam jak stoi u boku swojego męża. To kobieta, która gdy tylko Kosiniak-Kamysz ogłosił, że będzie kandydował to jako jego żona zaczęła głośno wypowiadać się na temat jak ona widzi rolę pierwszej damy. Od początku też wyraziła poparcie dla kandydującego męża. Jest przy tym uroczą kobietą, która nawołuję by w wyborach oddać głos na jej męża. Pani  Paulina jest ortodontką, studiowała na Uniwersytecie Medycznym na Śląsku.

Karina Bosak  to świeżo upieczona żona Krzysztofa Bosaka. Żona Pana Krzysztofa raczej unika kamer. Lecz ogromnie wierzy w sukces męża.  Pani Karina absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, jest prawnikiem.

Urszula Brzezińska-Hołownia żona Szymona Hołowni, to kobieta która mówi, że gdyby jej mąż został prezydentem ona jako pierwsza dama będzie głosem kobiet, ale także dzieci. Nie chce być tylko ozdobą swojego męża. Pani Urszula skończyła Wyższą Szkołę Oficerską Sił Powietrznych jest pilotem myśliwca MiG-29 stopień wojskowy to porucznik.

Małgorzata Trzaskowska żona kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego, Pani Małgorzata rzadko udziela się w mediach. Ale nie jest to spowodowane strachem, czy tym, że nie ma nic do powiedzenia. Po prostu ceni sobie swoją prywatność. Jednakowoż podkreśla, że gdyby przyszło jej zostać żoną prezydenta to nie będzie tylko niemym dodatkiem. Będzie bronić konstrukcji, bliskie są jej też prawa kobiet. Pani Małgorzata ukończyła Akademię Ekonomiczną w Krakowie.

Krzysztof  Śmiszek to partner życiowy Roberta Biedronia. Tutaj na pewno Pan Krzysztof nie będzie stał u boku prezydenta, gdyby został nim Robert Biedroń, ponieważ obaj panowie są politykami. Pan Krzysztof to prawnik, polityk, działacz na rzecz praw człowieka i praw mniejszości, doktor nauk prawnych, wykładowca  akademicki.

Z perspektywy czasu wiemy, że bycie partnerem na życie prezydenta, to nie jest łatwe zadanie. Bycie u boku głowy państwa, to nie tylko ładne ubranie, fryzura i przyklejony uśmiech do twarzy. My Polacy oczekujemy, by osoba u boku prezydenta miała coś do powiedzenia, aby chciała podzielić się swoim zdaniem ze społeczeństwem.

Daleko mi do myślenia iście dyktatorskiego, więc chciałabym widzieć u boku prezydenta kogoś kto nawet ma inne zdanie niż głowa państwa. Chyba nie ma nic złego, że małżeństwa mogą mieć odmienne zdania.

W historii III RP modelem pierwszej damy była Maria Kaczyńska to była żona Lecha Kaczyńskiego. Przykład dumnej kobiety zawsze spoglądająca na swojego męża z miłością , oddaniem i troską.

Przez pięć lat prezydentury Andrzeja Dudy stała obok niego tylko żona, ale nigdy nie było przy nim charyzmatycznej pierwszej damy. Agata Kornhauser-Duda jest typowym przykładem jak pierwsza dama nie powinna się zachowywać.

Już niedługo sprawa się wyjaśni, zdecydujemy kto będzie pełnił funkcję prezydenta w nowej kadencji. Wtedy też przekonamy się, czy u boku Prezydenta RP będzie stała prawdziwa Pierwsza Dama, która ma coś do powiedzenia, czy tylko kobieta bez głosu.

Dlaczego tak ekscytujemy się „drugimi połówkami” kandydatów na prezydenta RP? – „W wyborach prezydenckich, jak w żadnych innych, partnerki i partnerzy kandydatów odgrywają ważną rolę” – uspokaja naszą zdrową ciekawość dr Krystian Dudek, właściciel Instytutu Publico, specjalista z zakresu strategii komunikacji i marketingu politycznego.

Co należy do obowiązków Pierwsze Damy? – „Wśród obowiązków prezydenta i pierwszej damy lub pierwszego dżentelmena jest m.in. pełnienie funkcji reprezentacyjnej. Ich obycie, kompetencje komunikacyjne, dobre relacje i kontakty bezpośrednie z innymi głowami państw oraz ich drugimi połówkami mogą bardzo pomóc w realizowaniu celów politycznych. Dlatego słusznie mówi się, że wybieramy prezydenta wraz jego towarzyszką bądź towarzyszem życia” – wyjaśnia dr Krystian Dudek.

Dr Dudka uważa, że pierwsze damy czy pierwsi dżentelmeni mogą też znacząco pomóc w kampanii. – „To osoby jak nikt znające kandydata, mogące przekazywać wyborcom emocjonalne i pełne empatii informacje przemawiające za ich wyborem. A ponieważ wyborcy głosują głównie emocjonalnie – rola takich działań w kampanii jest bardzo duża. Pomóc mogą też dzieci i wnuki, które ocieplają wizerunek kandydata” – podkreśla specjalista z zakresu strategii komunikacji i marketingu politycznego.