W Polsce Rządy PiS jeszcze niedawno zapewniał, że jesteśmy najlepiej na świecie przygotowani do walki z Covid-19. Hasłem przewodnim partii rządzącej jest wspieranie rodziny. Jednak to tylko puste i wyświechtane slogany. Okazuje się bowiem, że za niefrasobliwość rządzących zapłacą właśnie dzieci. Jest to tym większy szok, bo dzieci powinny być ostatnie w tym trudnym czasie pandemii, kiedy by już trzeba było decydować, kogo poświęcać. „Strategia” junty Kaczyńskiego jest jednak inna, bo już 7 listopada 2020 roku dzieci z oddziału klinicznego psychiatrii UCK WUM Dziecięcego Szpitala Kliniczny w Warszawie mają zostać wypisane, by zwolnić łóżka na potrzeby pacjentów z covid-19. Dlaczego te dzieci mają stracić leczenie? To ich jedyna szansa na życie!

Na Facebooku pojawił się post Sylwii Matych, która pisze, że aż 20 dzieci ma zostać wypisane z Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK WUM, aby zwolnić łóżka dla chorych na covid-19. Wiadomość ta jest o tyle przerażająca, że te dzieci potrzebują stałej i troskliwej opieki. Nic dziwnego, że rodzice małych pacjentów są przerażeni. Ich stan kwalifikuje się do hospitalizacji. Najmłodsze dziecko ma tylko 10 lat.

Jak narazie nie wiadomo dokąd mają zostać przewiezione dzieci z oddziału psychiatrycznego. Wypisanie ich do domu jest związane bezpośrednim zagrożeniem ich zdrowia oraz życia, ponieważ część z nich to niedoszli samobójcy. Jest to tak szokująca informacja, że może spowodować u dzieci pogorszenie objawów choroby, a także spadek zaufania do dorosłych i szczególnie do personelu szpitala.

Prosimy przeczytać cały wpis Sylwii Matych i przekażcie tą informację dalej. Ten niezwykle przejmujący tekst ukazuje całkowitą kompromitację PiS oraz obnaża niekompetencję polityków zarządzających Polską w czasie pandemii. Musimy ten temat maksymalnie nagłośnić, by wywrzeć presję i zablkować tą przrażającą decyzję!

Rząd już wybrał – to te dzieci mają umrzeć przez covid

Dnia 7 listopada dzieci z oddziału klinicznego psychiatrii UCK WUM Dziecięcego Szpitala Kliniczny w Warszawie mają zostać wypisane, by zwolnić łóżka na potrzeby pacjentów z covid-19.

Rodzice zostali już poinformowali, są załamani i przerażeni. Tam jest 20 małych pacjentów na granicy życia, bo takie się kwalifikują do hospitalizacji, szpital jest dla nich realnie ostatnią deską ratunku. Najmłodsze dziecko ma 10 lat. 10.

Ja wiem, jak dramatyczna jest sytuacja związana z pandemią, że brak miejsc w szpitalach, ale czy naprawdę trzeba sięgać po łóżka dzieci? Nie ma innych rozwiązań? Nie wierzę.

Przecież od dawna wiadomo, jak potworna jest sytuacja w psychiatrii dziecięcej (i że będzie brak łóżek covidowych). A teraz rząd zabiera najmłodszym, najsłabszym ostanie miejsca zapewniające pomoc. Ratujące życie. Dodam, że łóżka, sprzęt i pościel na oddział sfinansowała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy a Jurek Owsiak już wygłaszał swoje stanowisko sprzeciwu wobec przekazywania łóżek psychiatrii dziecięcej na walkę z covid-19 (w za pytaniu szpitala z Lublina – UCK WUM najwyraźniej nie zapytał).

Co dalej z tymi małymi pacjentami w stanach zagrożenia życia? Zostaną „porozmieszczane” w placówkach w całej Polsce. Jak dojadą? Kiedy? Nie wiadomo. A wypis do domu i oczekiwanie, co dalej, oznacza dla nich realne zagrożenie życia i zdrowia. Wieść o opuszczeniu bezpiecznego miejsca wywołała u nich nasilenie objawów chorób, przerwała zaufanie do dorosłych, dzieci przestają współpracować. Część małych pacjentów to niedoszli samobójcy, a teraz…

Rząd swoim rozporządzeniem naraża te dzieci na śmierć. To nie przesada, to realia. Nie ma zgody na poświęcanie życia dzieci przez nieudolność rządu w walce z pandemią.

Robię, co mogę, ale proszę, pomóżcie nagłośnić tę sprawę. Niech nie ruszają tego oddziału!

Autor: Sylwia Matych

Fot. Fotomed WUM/uckwum.pl