Plan obalenia Prezydenta powstał już w 2013 roku!

//Plan obalenia Prezydenta powstał już w 2013 roku!

Plan obalenia Prezydenta powstał już w 2013 roku!

Co takiego działo się z Polską wiosną i latem 2013 roku? Czy „taśmy prawdy” pochodzące z 2013, są dowodem na to, że PO prawie dwa lata przed wyborami obawiała się utraty władzy?

Przypomnijmy.
11 lipca 2013 roku do Sejmu wpływa prezydencki projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Projekt ten zmienia drastycznie dotychczasowe rozwiązanie dotyczące faktycznego pozbawienia władzy demokratycznie wybranego prezydenta. Dotychczas:

Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta.
(art.2.ust.3 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z 1997 r. – Dz. U. 1997 Nr 102 poz.643)

Zgodnie z projektem natomiast:

Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

(art. 3 u. 6 projektu).

Jedynie na pozór przepisy są podobne. Otóż zapis projektu (i obecnie uchwalonego prawa – Dz. U. z dnia 30 lipca 2015 r. poz. 1064 USTAWA z dnia 25 czerwca 2015 r. o Trybunale Konstytucyjnym) daje Trybunałowi wolną rękę. Zgodnie bowiem z powyższym zapisem nie istnieje organ mogący zainicjować postępowanie (skreśleniu uległy słowa „na wniosek”).
Tak więc postępowanie TK mógłby wszczynać sam z siebie, nadto wobec całkowicie przytomnego prezydenta, znajdującego się w kraju.
Bowiem pojęcie „przeszkoda” jest niedookreślone do tego stopnia, że może to być zarówno przyczyna moralna, polityczna czy nawet wynikająca ze złamania „zasad współżycia społecznego”. Katalog jest otwarty, a więc tak naprawdę to, co będzie stanowiło treść pojęcia „przeszkoda” zależy od inwencji sędziów.
Prymat organu sądowego nad Prezydentem, czyli zachwianie postulowanej równowagi trzech władz jest oczywisty dla każdego obserwatora.
Polska wg zamierzeń projektu staje się więc państwem sędziowskim, w którym realna władza należy do ludzi w togach.
Co dzieje się z „projektem”?
Droga legislacyjna druku nr 1590 jest bardzo ciekawa.
Otóż szybciutko opinie wyrażają o nim Sąd Najwyższy, Prokurator Generalny, Naczelna Rada Adwokacka, Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, Krajowa Rada Sądownictwa – wszystkie mieszczą się pomiędzy 8 sierpnia a 20 września 2013 r.
Niektórzy nie zgłaszają uwag (SN), inni dotyczące jedynie ich „działek”. Art. 3 u. 6 nie jest kwestionowany przez nikogo.

Już 23 lipca 2013 roku następuje I czytanie, po którym projekt trafia do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej.
Tam zalega.
Dopiero wówczas, gdy sondaże wyborcze wieszczą wyraźnie przegraną Bronisława Komorowskiego, Sejm podejmuje prace.
Tempo zaczyna być ekspresowe.
9 kwietnia pierwsze sprawozdanie podkomisji.
Drugie dwa dni po przegranej przez Bronisława Komorowskiego I turze wyborów.
26 maja, a więc znowu dwa dni po przegranych przez BK wyborach, II czytanie, dzień później III. 28 maja ustawę przekazano do Senatu.
Oczywiście naniesiono jakieś poprawki, by w końcu 21 lipca 2015 ustępujący prezydent Bronisław Komorowski mógł podpisać ustawę.
Przypomnijmy raz jeszcze – zgodnie z ustawą przyjętą przez Sejm mimo sprzeciwu opozycji Trybunał Konstytucyjny może powierzyć Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w razie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Przy czym przeszkoda nie jest zdefiniowana, a więc może być nawet natury moralnej (zdrada żony?) oraz brak jest organu mającego inicjować postępowanie, co oznacza, że TK może powyższą kwestię rozstrzygać samodzielnie wtedy, kiedy zechce!
Czy właśnie dlatego PO wraz z PSL i LSD obsadziło TK swoimi, by móc realnie pozbawić władzy PAD, gdy tylko stałby się „hamulcowym” ustaw mających przekształcić Polskę w kraj zwalczający chrześcijaństwo?
Tak przynajmniej twierdzi mój informator.

Powróćmy jednak do 2013 roku.
Co naprawdę działo się wtedy z Polską?
sony-screenPamiętamy przecież, że właśnie w lipcu 2013 roku doszło do spotkania w restauracji „Sowa i Przyjaciele” na warszawskim Mokotowie ówczesnego ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką.
W trakcie tej rozmowy Sienkiewicz chciał, aby NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach.
Belka w zamian za to miał żądać głowy ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego i nowelizacji ustawy o banku centralnym.

http://fakty.interia.pl/raporty/raport-tasmy-wprost/nagrania/news-tasmy-wprost-handel-glowa-rostowskiego-stenogram,nId,1442529

Wg mojego informatora rzeczywisty, a nie ten oficjalnie podawany, stan finansów Polski tłumaczy wszystko.
Rząd PO-PSL dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że ich trwające 6 lat rządy zakończyły się krachem finansowym Państwa. By odwlec katastrofę zawłaszczono właśnie w 2013 roku kapitał zgromadzony w OFE.
To dało PO-PSL prawie dwa lata.
Ustawa o TK miała im dać dalszą kontrole nad Polską.
Naród przy urnach pokrzyżował te plany.

kaseta

Dzisiaj płacz nad rzekomą utratą demokracji etc. i powoływanie jakichś śmiesznych zrzeszeń (KOD) bezczeszczących symbole lat 1980-tych to tylko zasłona dymna.

Konieczny jest audyt.
I pokazanie Polakom, w jakie zadupie wszechświata wcisnęli nas „nowocześni”.

Co z tą Polską?

23.11 2015

By |2015-11-23T01:55:21+00:00Listopad 23rd, 2015|Polityka|10 komentarzy

About the Author:

10 komentarzy

  1. greg 23 listopada 2015 w 04:06

    Co za pokręcona logika.
    W 2013 roku platforma zaplanowała zamach stanu na prezydenta Dudę.
    Czy wy siebie czytacie??
    W 2013 roku nikt o Dudzie nie słyszał, a Prezydent Komorowski miał ok. 70% poparcia
    i do wczesnych miesięcy 2015 kiedy wmówiono polakom jaki jest beznadziejny, był pewnym
    kandydatem do reelekcji.
    W momencie wprowadzania pełzającego zamachu stanu przez PiS, próbuje się odwracać kota ogonem
    i wymyślać spiskową teorię o planie zamachu stanu na Dudę opracowanym w 2013 roku !!

    • massud 24 listopada 2015 w 12:20

      Nie na Dudę, a zabazpieczali się na ewentualność utraty władzy i przegraną Komorowskiego w wyborach. Nie trzeba być jasnowidzem, aby przewidzieć, że jeśli by Komorowski by przegrał to z kandydatem PIS-u.

    • Ignac 24 listopada 2015 w 14:12

      Powinieneś podpisać się grek bo udajesz greka.gdy byś czytał ze zrozumieniem to byś się dowiedział że to wszystko działo się w ciągu dwóch lat, a zostało uchwalone w lipcu 2015 po przegranych wyborach Bronka.

    • czytajacy ze zrozumieniem 24 listopada 2015 w 15:12

      Tak rozumują tylko lemingi z PO !!!!
      Gdzie i w którym miejscu autor artykułu wspomniał nazwisko Andrzeja Dudy jako przyszłego Prezydenta ?
      Lemingu-greg !!!
      Kadencja KAŻDEGO Prezydenta kończy się po 5 latach i może być przedłużona ( choć wcale nie musi jak POkazało życie) o następne 5 lat. Dlatego POpaprańcy chcąc się zabezpieczyć przed klęską ( jaka właśnie nastąpiła ) nieudolnie zaczęli kombinować i mieszać przy ustawach aby kupić sobie członków Trybunału Konstytucyjnego którzy na wszelki wypadek uznaja przyszłego prezydenta za niezdolnego do pełnienie władzy.
      I jak powiedział Miller ; nie ważne jak się zaczyna ( 70%) ważne jak się kończy ( 40%).

    • Nasti 24 listopada 2015 w 21:21

      Zamach stanu? Hmm no tak ty zapewne jesteś zwolennikiem PO i zagorzałym czytelnikiem GW :))
      PO zaplanowała zabezpieczenie swoich interesów na wypadek utraty władzy. Absurdalne ? A jaki jest argument że tak nie jest? Twoje przeświadczenie poparte ekspertami z których żaden nie przytacza brzmienia ustawy jak Hampty Dampty? Nie koniecznie trzeba wiedzieć że prezydentem zostanie Duda żeby wprowadzić ustawę którą można wykorzystać w razie potrzeby. gdyby Komor był nadal Prezydentem przecież nie byłoby potrzeby z niej korzystać, każdy inny mógłby być odsunięty od władzy. To bardzo ciekawy koncept i trzeba przyznać diabelnie skuteczny. No cóż nie powiodło się. Pełzający zamach stanu zepsuł zabawę. PAD okazał się sprytniejszy niż konstytucja przewiduje.

    • MIKE 28 listopada 2015 w 01:05

      Gregu, no właśnie tym się różnią ci, którzy zrobili z ciebie „pożytecznego idiotę”, że oni planują, przewidują… Nikt nie twierdzi, że oni są głupi, natomiast twierdzi się, że są to po prostu źli ludzie, którzy wysługując się innymi dzierżą władzę, a ty nawet tego nie widzisz. Otwórz oczy… To co masz w główce to MATRIX.

  2. wiesia 23 listopada 2015 w 13:15

    nalezy przeprowadzic audyt w kazdej galezi i oglosic do wiadomosci Narodowi.!!!

  3. bill 24 listopada 2015 w 22:39

    @greg – nie piernicz głupot. Autor tekstu Humpty Dumpty nigdzie nie pisze, że „w 2013 roku Platforma planowała zamach stanu na prezydenta Dudę”. Dlaczego więc wciskasz mu dziecko w brzuch? Ze zmienionego artykułu (art.2.ust.3 ustawy o TK z 1997 na art. 3 u. 6 projektu) ewidentne jest, że inicjatywa procedury uznania prezydenta za niezdolnego do wykonywania swoich funkcji jest odebrana marszałkowi Sejmu i przekazana Trybunałowi Konstytucyjnemu. Po drugie, Platforma rzutem na taśmę obsadza swoimi ludźmi Trybunał, zanim kadencja sędziów nominowanych przez PiS zdążyła upłynąć. W ten sposób Platforma zabezpieczyła się na wszelką ewentualność. Jeśli Bronek by wygrał wybory prezydenckie, ale PiS wygrałby wybory do Sejmu i Senatu, a więc marszałek Sejmu byłby PiSowski, to odebranie marszałkowi prerogatywy usunięcia prezydenta byłoby dla PO bardzo korzystne. Także w przypadku wygrania prezydentury przez kandydata PiS jak i wygrania wyborów do Sejmu i Senatu przez PiS – jak jest obecnie – to też nowe przepisy są korzystne dla PO. Już nie PiSowski marszałek Sejmu decyduje czy podjąć procedurę uznania prezydenta za niezdolnego do wykonywania swoich obowiązków, ale proces ten inicjuje Trybunał Konstytucyjny, obsadzony przez sędziów obsadzonych tam przez PO! I w nowym przepisie już nie ma, że procedura zostaje podjęta (tylko} w konkretnym przypadku gdy „gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu”, ale przy „stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta”, przy czy co jest tą przeszkodą decyduje/rozstrzyga już sam (obsadzony przez PO) Trybunał Konstytucyjny. Czyli TK może na przykład uznać, że Prezydent wetuje za dużo ustaw…. Ewidentnie Platforma okopała się w Trybunale Konstytucyjnym, dając mu najwyższą władzę nie tylko sądowniczą ale i wykonawczą w Polsce, przygotowując się na każde, nawet najbardziej dla siebie niekorzystne, wyniki wyborcze.

  4. Sta. TOMASZ 25 listopada 2015 w 14:32

    Bill masz rację w 100% Nic dodać nic ująć. A WYTWORZONA SYTUACJA NIE BYŁABY ZGODNA Z KONSTYTUCJĄ , TO NIECH MARTWIĄ SIĘ TEORETYCY ….

  5. staniu 7 stycznia 2016 w 15:49

    TO JUŻ,TA USTAWA ,DAJE DO ZROZUIENIA, ŻE BYŁ SZYKOWANY ZAMACH NA PREZYDENTA. KACZYŃSKIEGO.

Komentarze zostały wyłączone.

Google+