Polscy pracownicy budowlani pracujący na jednej z budów stolicy norweskiego Oslo urządzili niezwykły koncert. Podczas wykonywania codziennych obowiązków zaśpiewali pracując na wysokim rusztowaniu. Jak słyszymy na nagraniu na budowie musi być wesoło, bo inaczej można zwariować. Człowiek nagrywający ten występ podkreśla, że „artyści” budowlańcy śpiewają, bo kończą projekt i wracają do domu.
Zobaczcie jak bez milionów w budżecie oraz pomocy wielkich gwiazd można promować Polską i naszą kulturę narodową. Warto, by ten filmik obejrzeli szefowie Polskie Fundacji Narodowej, którzy potrafią wydać miliony z naszych podatków a efekt jest mizerny. Proszę obejrzeć film pt. „Praca na wesoło”:
Wideo zostało opublikowane 24 listopada 2018 roku. W ciągu dwóch tygodni internauci wyświetlili je ponad 712 tys. razy. – Życzymy wszystkim tak dobrych humorów w pracy! Zgodnie z kodeksem pracy każdy ma prawo do pozytywnego środowiska pracy pod względem psychosocjalnym, czyli nie tylko zakaz: mobbingu i prześladowania ale także środowisko pracy powinno być miejscem gdzie pracownicy dobrze się czuje pod względem psychosocjalnym. Solidarność w czystej postaci! Solidarni jesteśmy silniejsi! – pisze na Facebooku związek zawodowy Solidaritet Ekte Fagforening, który zamieścił ten film w mediach społecznościowych.
GDZIE jest ten filmik ? :)
JUŻ komuś PRZESZKADZAŁ ? :) …
Pięknie że nasze chłopaki tak rozśpiewane, choćby na budowie. Swoją drogą, o ironio – to Chiny, Rosja, Turcja, kraje azjatyckie, republiki nadbałtyckie wystawiają i promują masowo w Europie swoich najlepszych – zawodowych artystow, młodego i dojrzalego pokolenia, orkiestry, chóry, solistów, balet, zespoły – nie tylko rockowe. Promują swoje gwiazdy muzyki, i kompozytorów na cały świat, dbają o to by wizerunek ich kraju kojarzony był z kulturą, i na tym nieustannie zyskują. Ciekawe ilu polskich polityków wpadło już na pomysł żeby inicjować pokazywanie częściej rodzimych artystów za granicą, – tak tych z kraju, jak i z Polonii i to jak najszerszej publiczności, i aby ich wspierać, promować, podsuwać konsulatom i ambasadom, managerom koncertow, festiwali, filharmonii, ilu myśli o tym z potrzeby promocji kultury rodzinnego kraju, a nie tylko wtedy, gdy zbliżają się wybory i trzeba – dla własnego interesu czymś się wykazać? Czy polska kultura musi kojarzyć się na ogół w sumie z byle czym i marginesem? Dobrze że choć ludzie prości mają ambicje i potrafią śpiewać, bo można by prawie pomyśleć że to naród zupełnie pozwbawiony muzycznej tradycji. Mamy, naprawdę mamy co, i kogo z Polski pokazywać, kogo promować, tylko trzeba chcieć. Jak widać, nawet robotnicy, prostym śpiewem, są to w stanie udowodnić. Brawo chłopaki.
Tak, tak, wystarczy tylko zbiorowy śpiew naszych chłopaków w języku ojczystym, by wywołać sensację i zdumienie – tu jest zwarta kultura, tu jest zbiorowość, jest moc pozytywna i dobra atmosfera. Czy wystarczy, tym przykladem, ktory wychodzi od ludzi prostego serca, pracujących na budowie, udowodnić że warto pokazywać, promować i upowszechniać polską kulturę, zarówno tę bardziej masową, jak i także tę na wysokim poziomie? Kiedy nasi artyści otrzymają wsparcie Państwa i będą mogli sławić dobre imię naszego kraju, pokazując sztukę i wszystko to co najlepsze, być wizytówkami naszego kręgu cywilizacyjnego, na scenach i w ośrodkach kultury poza granicami kraju? Mamy naprawdę tak wielki potencjał, tak wśród Polonii, jak i artystów z Polski, tylko chcieć to wykorzystać, drodzu politycy, ambasadorzy, konsule i attache kulturalni. Chiny, Rosja, Turcja – o ironio, kraje znane z bezwzględnych dyktatur pchają wszędzie na sceny i na występy swoich artystów, by pokazywali światu co potrafią jako narodowości. A kogo promuje Polska? Gdzie jest kulturalna wizytówka naszego kraju? Nasi chłopcy pokazują na budowie że można takim drobiazgiem poruszyć przechodniów. A może tak na większą skalę i profesjonalnie też dałoby radę? Czekamy, bo warto pokazywać światu Polaków z jak najlepszej strony. Tej, która faktycznie należy do cywilizacji i kultury – słowianskiej i europejskiej.
Tak, tak, wystarczy tylko zbiorowy śpiew naszych chłopaków w języku ojczystym, by wywołać sensację i zdumienie – tu jest zwarta kultura, tu jest zbiorowość, jest moc pozytywna i dobra atmosfera. Czy wystarczy, tym przykladem, ktory wychodzi od ludzi prostego serca, pracujących na budowie, udowodnić że warto pokazywać, promować i upowszechniać polską kulturę, zarówno tę bardziej masową, jak i także tę na wysokim poziomie? Kiedy nasi artyści otrzymają wsparcie Państwa i będą mogli sławić dobre imię naszego kraju, pokazując sztukę i wszystko to co najlepsze, być wizytówkami naszego kręgu cywilizacyjnego, na scenach i w ośrodkach kultury poza granicami kraju? Mamy naprawdę tak wielki potencjał, tak wśród Polonii, jak i artystów z Polski, tylko chcieć to wykorzystać, drodzu politycy, ambasadorzy, konsule i attache kulturalni. Chiny, Rosja, Turcja – o ironio, kraje znane z bezwzględnych dyktatur pchają wszędzie na sceny i na występy swoich artystów, by pokazywali światu co potrafią jako narodowości. A kogo promuje Polska? Gdzie jest kulturalna wizytówka naszego kraju? Nasi chłopcy pokazują na budowie że można takim drobiazgiem poruszyć przechodniów. A może tak na większą skalę i profesjonalnie też dałoby radę? Czekamy, bo warto pokazywać światu Polaków z jak najlepszej strony. Tej, która faktycznie należy do cywilizacji i kultury – słowianskiej i europejskiej.
co sie dziwić wszystko po najlepszych studiach…