Po opublikowaniu na Facebook’u albumu z „komentarzami” na temat incydentu „autostradowego” z prezydentem Dudą. Większość z Was była tym zbulwersowana i zniesmaczona. Ja też, ale jedno zdjęcie wprawiło mnie w zdumienie i przerażenie zarazem. Myślę o zdjęciu, na którym ktoś w policyjnym stroju, z pistoletem w dłoni pisze całkiem realne groźby. Nie wiem, czy rzeczywiście był to policjant. Wszystko wskazuje na to, a jeśli tak, to w interesie całej policji jest znalezienie autora zdjęcia i wyeliminowanie go z szeregów tej służby. Nie może, bowiem, funkcjonariusz publiczny grozić głowie państwa.

Zaznaczam również, iż pan Andrzej Duda nie jest osobą prywatną, ale instytucją. W trakcie kampanii wyborczej był jednym z kandydatów desygnowanych przez jedną z partii. Po wyborze jest konstytucyjną głową państwa i jakiekolwiek groźby wobec niego są groźbami wobec państwa. Tak jest wszędzie na świecie, a nasze preferencje polityczne nie mają tu zastosowania.

Krytyka jest krytyką, jest potrzebna i to nie budzi wątpliwości, ale groźby użycia broni palnej są przestępstwem, a jeśli wygłasza je przedstawiciel państwowej służby, której symbolem, gwarantem oraz strażnikiem jest prezydent, wówczas mamy sytuację wymagającą natychmiastowej reakcji organów państwa. Z tego też powodu nie zgadzam się z sugestiami typu „o hejcie nie mówimy” (TVN24, wczoraj, „Kawa na Ławę”), ponieważ to nie jest hejt, ale realne zagrożenie. Przypominam, że większości krajów demokratycznych, takie „żarty”, o ile to miał być żart, są traktowane poważnie i uznawane za zamiar popełnienia określonego czynu.

W związku z powyższym wzywam z pana Jerzego Duszaka do odpowiedzi: czy to jest jego wpis, jeśli nie, to kto mógł go opublikować, a jeśli, tak, to dlaczego go opublikował i jak dalej wyobraża sobie swoje funkcjonowanie w służbie publicznej. Ja sam to upubliczniam, ponieważ zdjęcie pana Duszaka znalazło się w domenie otwartej.

Proszę również szefów Policji o publiczne zajęcie stanowiska w sprawie. Nie można się tu zasłaniać wymogami „tajności”. Sprawa pana Jerzego Duszaka stała się znana społeczeństwu. Nie jest to też robienie publicity osobie tego niegodnej, lecz powinno stać się elementem prewencji. I powtarzam: nie chodzi o ukaranie kogokolwiek za to, iż krytykował przedstawiciela władzy, ale za to, że groził temu przedstawicielowi, używając oficjalnych oznaczeń służby państwowej.

Wątpię w reakcję kogokolwiek z władz na mój post, więc sam raz jeszcze zamieszczam „pracę” pana Jerzego Duszaka po to, by wszyscy mogli zobaczyć, ocenić i liczyć na to, że taki „stróż prawa” – jeśli nim jest rzeczywiście – to przypadek i nie może być reprezentatywny dla ciężko pracujących, oddanych służbie Policjantów.

Policjant grozi Dudzie