Paulo Sousa foto:foter, DominicBrewin https://www.flickr.com/photos/50320895@N07/4830007787/

Reprezentacja Polski pod batutą Paulo Sousy stoi przed wyzwaniem zdobycia 7. punktów w eliminacjach do Mundialu w Katarze 2022. Nie chodzi jedynie o osiągnięcie dwóch zwycięstw z Albanią i San Marino ale o remis z Anglią. Tym razem wszyscy fani z „Team Sousa” powinni opowieści o : (pięknym, widowiskowym futbolu oraz o pracy szkoleniowca, która da wynik po czasie ale na lata) włożyć między bajki.
Wolę remis osiągnięty „brzydką” ale skuteczną i efektywną grą z Synami Albionu niż porażkę w pięknym stylu. Oczywiście porażka po destrukcyjnej i niewidowiskowej grze jest również możliwa. Lecz po ambitnym pressingu i uprzykrzaniu życia Anglikom pozostawimy podobne wspomnienie jak Węgrzy na Euro.
Grając otwartą piłkę nie posiadając jakości piłkarskiej narazimy się nie tylko na przegraną ale ułatwimy przeciwnikom ich grę.
Niestety posiadając takie „zasoby” piłkarskie musimy starać się zdobyć maksymalną liczbę punktów z pretendentem do pierwszego miejsca oraz wygrać z Węgrami.

 

Portugalczyk musi zrozumieć, ze nawet grając najbardziej „gładką” i „cywilizowaną” taktyką i widowiskowym stylem nie zbuduje drużyny. Dlaczego? Gdyż samą atmosferą i efektownością meczów nie osiągnie wyniku a wynik buduje morale, mentalność i pewność siebie.
Wolę by Polska grała jak nieefektowny „Walec”, który rozjeżdża i zamęcza rywali niczym Grecja w 2004 roku. Niż pięknie, nowocześnie ale nieskutecznie. Taktyka i strategia powinna być w reprezentacji dobierana do jakości piłkarskiej i zawodników.

Bartłomiej Drągowski foto:Pierrotd49,CCBY-SA 4.0

Wynik meczu z Albanią 2. września oraz z San Marino nie powinien być zagrożony. Oczywiście o ile portugalski selekcjoner Polaków nie zacznie swoich eksperymentów mających pokrycie w teorii a nie w praktyce.
Niestety nad kadrą od czasu Euro 2020 ciąży widmo kontuzji. Obecnie również nastąpił ich wysyp co nie ułatwia pracy reprezentacyjnemu sztabowi.
Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik są wciąż wyłączeni z gry ale obok Roberta Lewandowskiego z powodzeniem może wystąpić obiecujący Karol Świderski. W końcu swoją jakość ma szansę udowodnić Adam Buksa.

Brak naszego asa środka pola Piotra Zielińskiego, Mateusza Klicha i obiecującego, kreatywnego Kacpra Kozłowskiego i dodatkowe problemy mięśniowe Grzegorza Krychowiaka tworzą znów sytuacje konieczności konstruowania środka pola. Dodatkowo Rafał Augustyniak również ma problemy zdrowotne.
Linia obrony wydaje się na szczęście najbardziej stabilną o ile jak już wspominałem Sousa nie zdecyduje się znów na swoistą „wirtuozerię”.
Analizując szczegółowo ścieżkę trenerską polskiego selekcjonera jestem pełen obaw. Dość długa „rozbiegówka” czyli czas potrzebny na stworzenie drużyny, kolektywu i odpowiednią selekcję często decydował o zwolnieniu szkoleniowca Biało-Czerwonych. Często jego trudny autokratyczny charakter a jeszcze częściej wyniki – zwykle chodziło o „wysokie” remisy lub porażki jakie ponosiły kluby zdobywając 2, 3, 4 bramki nie zdobywając choćby punktu.

Rafał Gikiewicz foto: Prawda Futbolu, https://www.instagram.com/prawdafutboluofficial/?hl=pl

Newralgiczna pozycja bramkarza pomimo na słabszą formę Wojciecha Szczęsnego wydaje się być niezagrożona, za plecami zawodnika Juventusu stoją wspaniali bramkarze Bartłomiej Drągowski i Łukasz Skorupski a w odwodzie jest jeszcze Majecki i Grabara. Choć mnie osobiście brakuje jako wartościowego zmiennika Rafała Gikiewicza. Gikiewicza, do którego selekcjoner nie pała sympatią i moim zdaniem to jedyny powód dlaczego „Giki” nie jest choćby numerem 3. Piłkarz Augsburga jest obecnie w formie i nigdy nie schodzi poniżej dobrego poziomu. Według mnie jest to marnowanie potencjału i możliwości na podwyższenie stanu rywalizacji i mobilizacji w bramce. Gikiewicz obecnie jest dla mnie numerem JEDEN.

pzpn, laczynaspilka

Dowołani do reprezentacji Piątkowski, Kamiński, Slisz i Damian Szymański są dla mnie świetnymi piłkarzami jednak chyba sztab zlekceważył sytuację perspektywy trzech kluczowych spotkań. Powołania i sam pomysł na trening oraz atmosfera nie zastąpią rzetelnej pracy. Obecny szkoleniowiec nie zabezpieczył wystarczająco wcześniej składu i znów podobnie jak przed Euro popełnił błąd. Postąpił minimalistycznie w casach gdy kontuzje i wirus „rozdaje karty”. Sousa zamiast powoływać dodatkowego piłkarza choćby do każdej formacji czyli pięciu. Działa wciąż w taki sam sposób. Oby nie było powtórki z marcowych meczy eliminacyjnych. Cieszę się, że Paulo Sousa docenia Albańczyków gdyż to naprawdę przyzwoicie grająca jedenastka obecnie będąca w przebudowie. Jednak Albania to nie outsider to drużyna środka europejskiego poziomu. Przypomnę, że Anglicy z trudem pokonali Albanię 2:0.

Jedenstka „Pressmani”:
Drągowski-Bereszyński,Glik,Bednarek-Kurzawa,Moder,Frankowski,Jóźwiak,Linetty-Lewandowski, Świderski

 

 

źródła:interia.pl, wp.pl, flashscore.pl, pzpn.pl. laczynaspilka.pl,