Potężna Moc, Nadzieja w Nas. Nastrój pełen radości. Stało się coś wspaniałego, ale to początek, dopiero początek. Musimy się spiąć. Jest szansa i nadzieja na więcej. Na JOW-y i nie tylko. Na zmianę Systemu, na wzięcie w ręce, nasze ręce spraw naszego Kraju. Polski. Czy uda się? Czy pozwolą? Nie ma znaczenia czy pozwolą czy nie – my to zrobimy oddamy Polskę Polakom! Praca i dobra płaca dla wszystkich. Koniec z bandą politycznych zależności.
Czy pokażemy światu, co potrafimy? My Polacy! Zjednoczmy się! Wszyscy! W walce z Systemem!

Przez cały czas obecności doświadczałem dowodów poparcia dla Pawła, wszędzie dookoła uśmiechy, radość, mnóstwo rodzin z dziećmi nawet malutkimi, nadzieja w sercu.
Odbierałem sms-y z Gostynia, Świebodzina, Puszczykowa, wielu innych miejsc, spotykałem ludzi z Warszawy, Krakowa, Turku, Jarocina, Irlandii, Francji. Wszyscy pełni nadziei. Jak w tytule: „Polska budzi się”.

Każdy, z którym rozmawiałem mówił o konieczności zmian, o JAKOŚCI – innej zupełnie życia politycznego po JOW-ach. I nie ma to nic wspólnego z betonowaniem sceny politycznej ponieważ wybierany w myśl ordynacji JOW nie może być wybrany wg klucza partyjnego – NAJPIERW musi pokazać się społecznie, sprawdzić. Może oczywiście należeć do partii, ale jeżeli będzie robił TYLKO to jak gro obecnych aparatczyków to przy JOW nic mu to nie da. Co więcej, jeżeli się nie sprawdzi, nie zrobi czegoś dla ludzi dla społeczności która go wybrała, dla Polaków dla kraju – za 4 lata niech nie liczy na jakikolwiek głos!
Jeżeli stanie się tak, że jakaś partia ściągnie samych takich aktywnych społeczników, którzy poza reprezentowaniem Narodu będą w niej, to cóż w tym złego?!
Właśnie o to chodzi, że partie będą starały się pozyskać takich ludzi i siłą rzeczy przekształcą się w instytucje ich wspierające.
A nie tak (jak w tej chwili) w przeważającej niestety części bandę- proszę wybaczyć kolokwialne określenie: „darmozjadów”.
TO jest potężna nadzieja dla nas.

Wracając do Wieczoru Wyborczego, do jego atmosfery. TO było spotkanie Przyjaciół, nie znaliśmy się, ale … znaliśmy się. Nasze poznanie się fizyczne odkryło tylko, że mamy te same poglądy, to samo spojrzenie. Nasz śmiech wywoływali przywoływani na telebimy, śmieszni marionetkowi politycy, gimnastykujący się w świetle fleszy, czytający z kartek.
To przeszłość polskiej sceny politycznej – nie dopuszczanie nas Wyborców, podmiotu, Obywateli do słowa, do władzy nad NASZYM krajem. Nie możemy oddawać jej w ręce nieskutecznych marionetkowych postaci dzierżących tą władzę. I robiących z nas pośmiewisko. Tak jak na Westerplatte w zeszłym tygodniu kiedy to Poroszenko wystąpił z barwami UPA w klapie i nikt nie zareagował. Wprost słyszałem wypowiedzi: trzeba mu było „kopa” sprzedać -nie wpuścić go dopóki nie zdjął by wrogich barw.
Ponieważ to są barwy wroga – Nieprzyjaciela narodów organizacji nacjonalistycznej która uznała że ma prawo decydować jaki naród może istnieć a jakie inne narody można wyrżnąć.
Zbrodniarzy.
Byłem w koszulce rocznicowej. Wśród ludzi ze sztabu, z ich Przyjaciół spotkałem wielu, których rodziny zostały TAM, w nieoznaczonych mogiłach pomordowane z wielkim okrucieństwem przez bandytów z UPA.
Swoją koszulkę dałem historykowi z Irlandii, który wyjechał „za chlebem”.
Jego żona z korzeniami kresowymi opowiadała mu o losie swojej rodziny.
Na samym przyjęciu słyszałem zatrważającą relację o mordzie na dziadku i przekradaniu się ocalałej jego żony przez trzy dni, ukrywaniu w lasach.
I słowa otuchy: „gdyby nie Ukrainiec, który przyszedł ostrzec i spakował worek najpotrzebniejszych rzeczy nawet ona by nie ocalała”.

Tak wiele nas łączy. Tych wszystkich ludzi, którzy się tam zgromadzili. TO jest inna jakość. Zupełnie. My chcemy! To nie tak że robimy to dla splendoru i blichtru „życia politycznego”. My chcemy zmienić ten skostniały światek pseudo-patriotów u góry. I zostawić tylko osoby wartościowe i godne.

Między nami- osobiście wcale nie czuję się kimś takim. Czas na młodych. Wierzę że to w ich rękach jest przyszłość tego kraju. A JOW to tylko dodatkowa wspomagająca selekcja.

Żałosne próby zyskania twarzy dzień później w postaci propozycji referendum urzędującego prezydenta nikogo nie zwiodły. Odrzucał on bowiem WSZYSTKIE inicjatywy ustawodawcze Obywateli.
Sam siebie uwiarygodnił w tym jaki ma stosunek do Narodu.
A więc nie pozostaje nam nic innego jak usunąć ich. Dać władzę jak powiedział Paweł – Polsce.

I tak się stanie.

Piotr Szelągowski

Garść zdjęć z Lubina. Było wspaniale. Jest Nadzieja.
lubin

wchodzimyLubin 10 maja

Ruch JOW
jow.pl

Lubin zaczyna się

Państwo Kukizowie na scenie

Szacunek dla Rodziny
Kukiz i Rodzina

Kukiz Paweł

Paweł Kukiz

Wkrótce tam więcej fotografii: Polska Budzi się… Wieczór Nadziei w Lubinie.