Po analizie wyników głosowania na urząd Prezydenta RP w mojej gminie, doszłam do pewnych wniosków i chciałabym się nimi z Wami podzielić. W naszej gminie miejskiej najwięcej głosów zdobył człowiek ze WSI ( około połowy głosów), co jest małym dowodem na „wiejskość” ludzi „miejskich”. To jednak nie wyjaśnia wyników i oprócz całej analizy socjologicznej struktury naszej społeczności ( którą zajmować się nie chcę), musiało zajść jakieś zjawisko, do tej pory nie wyjaśnione, nie zbadane, nie poddane szczegółowej analizie. Po dzisiejszych przemyśleniach mogę Wam to napisać. Odkryłam to zjawisko! I teraz w punktach opiszę jak ono działa!

Głosy na Bronisława oddają niestety „praktykujący” katolicy i to jest fakt. I to tacy, którzy w mszach i sakramentaliach nabożnie uczestniczą, jedak są ludźmi bez wiary w Boga Żywego, jedynego i prawdziwego i bez darów Ducha Świętego, które od niego pochodzą. Do tych darów należy mądrość, roztropność,odwaga i poczucie sprawidliwości. Każdy kto te dary posiadł mocą Laski Bożej, nie postępuje nierozumnie. Nawet, kiedy nie zna prawdy, nie ma wiedzy, czyni wszystko, by ją odkryć.

1. Na początek należy być „praktyjącym katolikiem”.

2. Przed udaniem sie do punku wyborczego należy pójść na Mszę Śwetą  i tam zasiąść blisko ołtarza, by wszyscy widzieli.

3. Kiedy nadejdzie czas Eucharystii, należy dokonać….świętokradztwa i przyjąć  ją z rąk kapłana ( nie nazwę tej czynności inaczej, bowiem człowiek w stanie Łaski Uświęcającej nie czyni świadomie grzechu, jakim jest zamiar oddania głosu na człowieka, który z nauczaniem Jesusa Chrystusa i Kościoła ma niewiele wspólnego, a swomi czynami jawnie łamie przykaznia i postępuje wbrew jego nauczaniu).

4. Po akcie świętokradczym ( zazwyczaj po nim) czym predzej należy udać sie do lokalu wyborczego i oddać swój głos bezrefleksynie na kłamcę, cynika i propagatora Gender.

5. Potem należy pójść do domu i włączyć swój telewizor, który powie nam, że zrobiło się dobrze, dokonało się jedynie słusznego wyboru.

6. Nie wolno przy tym myśleć, rozważać i doszukiwać się sensu swojego działania. Nie wolno zasmucać się nad losem ojczyzny, bo to jest faszym ( nie chcemy, by nazywano nas tak nieładnie ). Należy uwierzyć, że się jest Europejczykiem, a „siła spokoju” naszego kandydata daje gwarancję na dobre, bezkrytyczne samopoczcie.

Dodam tylko, że skoro wam tak głosującym dobrze, to dobrze wam tak! Nie macie już prawa narzekać na nic, nie macie prawa mówić, że jest źle skoro jest tak dobrze. Jednak i na to znajadzie się recepta. Zawsze za wszystko co złe można obwinić Kaczyńskiego i PiS. Manipulanci z telewizora też to potwierdzą.

Taki projekt od lat sprawdza się w mojej gminie i w sąsiednich. Jeżeli także w waszych – napiszcie o tym. Da mi to poczucie, że nie jestem nienormalna i przynajmniej w kwestii logicznego rozumowania,  nie potrzebuję wizyty u psychiatry.