W sobotę (16.10.21 r.) na hali sportowej w Brzeszczach odbył się koncert charytatywny. Kilka godzin imprezy, to kilkanaście tygodni przygotowań. Gdyby nie dobrzy ludzie nic by nam się nie udało. Ośrodek kultury w Brzeszczach na który zawsze możemy liczyć dyrektor Aleksandra Kącki i jego cudowni pracownicy, Danuta Korycińska oraz Agata Kozak bez nich byłoby nam ciężko. Impreza byłaby niemożliwa gdyby nie szefowa hali sportowej Beata Jagiełło oraz wszyscy pracownicy hali. Gdyby nie wsparcie finansowe Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu koncert byłby niemożliwy. Po raz kolejny mogliśmy liczyć na zaangażowanie Powiatowy Zespół Szkół numer 2 w Pszczynie. To naprawdę niesamowite że dyrektor tej placówki, Piotr Cygan angażuje szkołę w nasze akcje. Musimy pamiętać, że są dyrektorzy którzy mają problem z wysłaniem informacji na „Mobi dziennik”, a co dopiero kto by im kanał szukać pieniędzy na produkty. Nauczyciele w tej szkole nie tylko uczą młodych ludzi jak się piecze czy gotuje. Oni przede wszystkim uczą tych młodych ludzi, że dobro drugiego człowieka jest ważne.

W takich akcjach najważniejszy jest drugi człowiek i jego odzew. Bo jeśli nie będzie ludzi puszki będą puste i to, że Załoga Filipka Gminy Brzeszcze stawała na głowie będzie się miało nijak do zawartości, która znajdzie się w puszkach.

Ty razem też jest wielu cudownych ludzi którzy zechcieli wesprzeć nasze przedsięwzięcie. I są to osoby, które pomagały nam w zakupach, ale i są tacy przedsiębiorcy, którzy w swoim sklepie robili zbiórki rękodzieła. Byli także wspaniali darczyńcy którzy ofiarowali nam piękne rzeczy na licytację. Bez wszystkich którzy nam poświęcili swój czas i pieniądze żeby upiec ciasto, by je nam przekazać, afekt nie byłby taki jaki jest. Fantastyczne w takich imprezach jest to, że ludzie potrafią się zjednoczyć, że potrafi im się chcieć. Mnie osobiście zachwyciły dwie osoby, pierwsza to Pani Mirka. Koleżanka naszej Joanny, która przywiozła tych ciast pół samochodu. Druga Pani to pracownica szkoły podstawowej nr 1 im. Stanisława Staszica w Brzeszczach. Ludzi bez których tego wydarzenia by nie było, ale takich osób jest całe mnóstwo. Wszystkim bardzo, ale to bardzo serdecznie i gorąco dziękujemy.

Frekwencja nie była oszałamiająca, jednakże impreza była naprawdę udana. Zebrana kwota to 18.778.12 złotych, co samo mówi za siebie. To był świetny koncert w wykonaniu fantastycznych muzyków. Rozpoczął młody zespół MAY I TAKE YOU HOME? Grający szeroko pojętą muzykę rockową i metalową. Powstał w 2020 roku jako kolektyw młodych muzyków z Oświęcimia i Brzeszcz. Od tamtego czasu wystąpili w dwóch kolejnych edycjach imprezy ”Co w stawie plumko?” oraz na koncercie jubileuszowym MDK Oświęcim, jako laureaci przeglądu zespołów młodzieżowych. W repertuarze poza kilkoma coverami mają własne kompozycje, a ich liczba cały czas rośnie. Aktualnie w skład zespołu wchodzą: Weronika Boińska (wokal),Pascal Pióro (gitara), Witold Maciejczyk (bas), Maciej Naras (gitara) oraz Piotr Świąder-Kruszyński (perkusja).

LUDZIE to: Mariusz Sajak bas, Wacek Oleś perkusja, Jan Kania gitara, Kacper Szczurek wokal i gitara.

GARAŻ mający w swoim składzie niektórych członków z punk – rockowym skokiem w bok. Teraz jednakto dojrzali faceci, wychowani także na radiowej Trójce z listą inspiracji Black Sabbath, Led Zeppelin czy Rush. Stawiają na prostotę, solidnie wybrzmiewającą, pieprzne rockowe numery, ale pojawiają się w ich muzyce również momenty akustyczne, ballady w hard rockowym anturażu, bluesowe intra, funkowy flow oraz hard rockowe strzały. Niedawno wydali album „INNY ŚWIAT”, z solidnymi i przemyślanymi utworami.

Jak mówi Grzegorz Bryk:”Bardzo rzetelna, polskojęzyczna gitarowa płyta wprost z garażu emerytowanego górnika z Brzeszcz”. Jeśli chodzi o Zbigniewa Maciejczyka, to oprócz tego że jest świetnym muzykiem jest też doskonałym strategiem i dobrym człowiekiem. Na podstawie tekstu Grzegorza Bryka. Skład: Rafał Płowucha – wokal, Eugeniusz Piotrowicz – gitara, Zbigniew Maciejczyk – gitara, Adam Mazgaj – bas, Robert Harmata – perkusja.

SNOW – w składzie: Miłosz Siemek vocal, gitara, Paweł Paszek gitara, Witold Dziwlik gitara basowa, Robert Płotnicki perkusja; doskonale Wam znany zespół o dojrzałym, energetycznym brzmieniu podrasowanym intrygującymi tekstami. Końcem 2018 roku zaczęli wspólnie tworzyć dźwięki, z czasem skomponowali kilka autorskich utworów, a finalnie założyli zespół o intrygującej nazwie SNOW. W 2019 roku podczas KĘCKICH NOCY ROCKOWYCH, gitarzysta Paweł został uznany najlepszym instrumentalistą, a podczas tegorocznej edycji zmietli konkurencję, zdobywając główne nagrody, jako: zespół; najlepszy wokalista – Miłosz, i Paweł znów został okrzyknięty najlepszym instrumentalistą. W kwietniu 2019 – wydali pierwsze demo „SNOW”, obecnie są w trakcie nagrywania singla.

Projekt Bartka Słatyńskiego o nazwie MY jest połączeniem dobrze współgrających ze sobą brzmień instrumentów i różnorodnych wokali, gdzie każdy z artystów ma do powiedzenia, zaśpiewania coś osobistego. Zespół tworzą: bracia Łukasz i Robert Zając, Paweł Basak, Piotr Świąder Kruszyński oraz Sławek Krzanowski, który dodatkowo śpiewa jedną piosenkę z tekstem własnego autorstwa. Soliści: Paulina Kut z warszawskiej grupy Dollz, Maja Lepianka, Kamila Sikora Szot oraz Bartosz Słatyński. Bartek to zaangażowana osoba w nasze poczynania. Obiecał nie poprzestawać tylko na koncercie.

STARE DZIADY, jeden z najmłodszych stażowo zespołów oświęcimskiej sceny rockowej, który zadebiutował jesienią 2020 roku na scenie MDSM w Oświęcimiu, gdzie został przyjęty entuzjastycznie, a jego energetyczna muzyka przypadła do gustu wielu słuchaczom. Grupę tworzą doświadczeni muzycy, wywodzący się z renomowanych oświęcimskich zespołów, takich jak: Krzywa Alternatywa i Joined. Muzyka Starych Dziadów to połączenie rocka, rock&rola i punkrocka. Zespół tworzą: Łukasz Kwiatek Kwiatkowski – wokal, Arek Kmaku Kmak – gitara, Tomek Klajus Klaja – gitara, Piotr Pietia Sikora – git. basowa, Robert Harnaś Harmata – perkusja. Każdy koncert Starych Dziadów, to porcja energii z dodatkiem aktualnych i życiowych tekstów, w który zespół wkłada całe swoje serce. Stare Dziady, to ludzie, chętnie włączający się w akcje charytatywne i działający na co dzień w oświęcimskiej fundacji Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy.

Stare Dziady to zespół od którego zaczęło się planowanie naszej imprezy. Oni jako pierwsi byli chętni do pomocy. To pierwsza grupa muzyczna, który wyraził chęć grania z nami. Świetny zespół, składający się z fantastycznych muzyków i mega cudownych ludzi.

Gdy po imprezie zaczęłyśmy ogarniać wszystko okazało się, że zostało trochę jedzenia. Nie mamy w zwyczaju wyrzucić więc oczywistym był telefon do noclegowni w Brzeszczach. Panowie z miłą chęcią przyjęli nasze dary. Na widok ciasteczek aż Panom oczy błyszczały. To był moment w którym poczułyśmy, że to co robimy ma szczególny sens.

Z tego miejsca dziękuję Załodze Filipka z Brzeszcz: Joanna Nadgórska naszą siła napędowa. Katarzyna Bliźniak kobieta która potrafi załatwić niemożliwe. Marzena Czardyban genialny umysł. Barbara Tobiasz nasza kreatywna Pani od tworzenia cudów. Bez Was ten koncert byłby niemożliwy do realizacji.

W imieniu nas wszystkich dziękujemy naszym rodzinom, za to że akceptują ten czas, gdy zaniedbujemy ich. To wszystko w imię większego dobra.

Kochani teraz przed nami akcja „Szafowania”, finał odbędzie się na stadionie KS Górnik Brzeszcze. Szczegóły wkrótce.

Proszę WAS pamiętajmy, dobro zawsze wraca!