Napisze w stylu gościa, który się wypowiedział, więc proszę mi wybaczyć formę wypowiedzi bardziej zwrócić uwagę na jej treść.
Jakiś Jan Strzeżek (formalnie rzecznik Porozumienia Gowina) stwierdzenie marszałka Terleckiego, o sytuacji z ultimatum Porozumienia Gowina o wyjściu z koalicji, że właściwie nic się nie stało, skomentował, iż czekają w Porozumieniu na wypowiedź ważnej persony z PiS-u na ten temat.
Oczywiście der Onet uznał to za komentarz dosadny. Ja napiszę, że komentarz Strzeżka jest wyjątkowo głupi, nie złośliwy, nie ironiczny, ale głupi. Czyżby w tym Porozumieniu Gowina nie znali pozycji marszałka Terleckiego w otoczeniu Prezesa Kaczyńskiego??
1. Marszałek Terlecki należy do grona najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników Prezesa. To nawet taki Strzeżek powinien wiedzieć;
2. Marszałek Terlecki wypowiada publicznie tylko to, co zostało przyjęte w tym gronie;
3. Marszałek Terlecki swoimi wypowiedziami prowokuje i sonduje nastawienie środowiska, do którego adresuje swoje wypowiedzi. I specjalnie często robi to jednoznacznie lekceważąco.
Tak na zakończenie dodam, że ta kolacja, która metaforycznie ma obrazować propozycję Porozumienia pozostania w koalicji z PiS-em, może się dla Strzeżka i Porozumienia okazać polityczną kolacją z arszenikiem.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz