W swoich poprzednich felietonach pisałem już obszernie na temat przepisów wprowadzanych w Kanadzie w związku z pandemią. Tak jak kiedyś w Polsce powstały oddolnie Niezależne Związki Zawodowe tak zaczyna się w niektórych krajach bunt przeciwko rządom, układom partyjnym i zniewoleniu w pseudo-demokracjach. Najlepszym tego przykładem jest Kanada, gdzie mieszkałem kilka lat i zauważałem mankamenty władzy, sądownictwa i tzw. demokracji. Zmiany podążały w kierunku czasem bezsensownym, które otwarcie krytykowałem. Mówiłem moim przyjaciołom, że w Kanadzie nie ma prawdziwej demokracji, że w zasadzie Kanada jest nadal pół kolonią brytyjską, całkowicie kontrolowaną przez królową i jej gubernatora zasiadającego w Ottawie, który nie jest kukiełką ale  posiada wpływ na politykę tak ustawodawczą jak i gospodarczą a czasem i  międzynarodową jeżeli nie bezpośrednią, to poprzez korporacje.

Obserwowałem co i jak rząd Kanady zrobił z ogłoszeniem pandemii. Po prostu wprowadził stan epidemiologiczny,  zawieszone zostały obrady parlamentu federalnego i prowincjonalnych (w przeciwieństwie do Polski) a rząd zaczął posługiwać się covidovym prawem wydając dekrety i zarządzenia. W Kanadzie nie ma bezpośredniej walki poprzez masowe demonstracje, ale powstają różne oddolne organizacje m.in. Kanata (czytaj więcej).

Porwała mnie jednak wypowiedź Premiera Kanady z dnia 24 września 2020 rokuco też zastanawia i określa jasno do czego to wszystko prowadzi w tym kraju, otóż zacytuje jeszcze raz, – powiedział:

 „Nie martwcie się o przyszłość, nie musicie zaciągać długów bo My wasz rząd zaciągniemy długi za was”.

Nawet w socjalizmie i nigdy w historii nie padały takie słowa, czyli Premier Justin Pierre James Trudeau ogłasza komunizm w swojej jak on to określił „Mowie tronowej”, chociaż nie jest królem. Czyli inaczej to tłumacząc „po swojemu”

– „My jako rząd weźmiemy kredyt w waszym imieniu a wy później za ten kredyt zapłacicie i wszystko oddacie niewolnicy”,

no bo jak to można inaczej zrozumieć, przecież premier nie będzie spłacał. (czytaj więcej) Premier obiecał, że wszyscy przejdą na zasiłek dla bezrobotnych, który jest niższy, ale rząd dopłaci resztę. Proponuje również dochód minimalny płacony przez rząd. Cóż czyli miałem rację jak pisałem niedawno o dochodzie gwarantowanym, który jest trikiem władzy do totalnego zniewolenia. (czytaj więcej)

Falę goryczy w Kanadzie dopełniło kiedy kanadyjski polityk Liberalnej Partii Kanady (LPC) z Komitetu Planowania Strategicznego tej partii w sprawie Covid-19, który znajduje się pod kontrolą kancelarii premiera Kanady (PMO) zdemaskował działania rządu kanadyjskiego. Ostrzegł on, że druga fala światowej „pandemii” na świecie zostanie uruchomiona pod koniec listopada, a ograniczenia całkowitej, wtórnej blokady, która nastąpi, będą znacznie surowsze niż ograniczenia pierwszej i drugiej fazy.

Na stronach alternatywnej witryny internetowej  – The Canadian Report, został opublikowany e-mail jednego z członków zespołu doradczego premiera Justina Pierre Jamesa Trudeau.

Trudno jest ocenić prawdziwość ujawnionych informacji, czy przypadkiem nie jest to fałszywa informacja, ale dotychczasowe działania rządu kanadyjskiego oraz przecieki z innych źródeł dowodzą, że może to być zaplanowana akcja. (czytaj więcej)

No i stało się.

Adwokat z Prowincji Ontario Rocco Galati napisał pozew zbiorowy przeciwko rządowi Kanady do Sądu Najwyższego w sprawie operacji covida 19. Pozew liczy sobie , bagatela 196 stron. (czytaj tutaj) Mec. Rocco Galati specjalizujący się w prawie konstytucyjnym oraz walce z terroryzmem, wraz z siedmioma innymi prawnikami, a także prezesem Vaccine Choice Canada (organizacja odpowiednik polskiej STOP NOP) wniósł kilka tygodni temu pozew, oskarżając premiera Trudeau oraz większość ministrów, z ministrem zdrowia, edukacji, transportu włącznie, a także urzędnikami niższego rzędu o terroryzm państwowy związany z bezprawiem urzędniczym realizowanym pod pozorem fałszywej pandemii covid-19.

Obywatele kanadyjscy mogą się do niego dołączyć, jeżeli czują się pokrzywdzeni działaniami rządu oraz wydawanymi  niezgodnymi z prawem dekretami. W swoim wielostronicowym pozwie zarzuca rządowi Kanady, że podjął wiele niezgodnych nie tylko z prawem ale i logiką środków przeciwko Covid-19. Nadto określa całą operację jako „największy przykład dezinformacji w skali całego świata, jaką widzieliśmy”. Dlatego w pozwie oprócz premiera Kanady Justina Pierre Jamesa Trudeau oraz premiera Ontario Douga Ford znaleźli się ministrowie, politycy różnych szczebli oraz największa Kanadyjska Korporacja Informacyjna CBC (Radio, TV i prasa).

Pozew został przyjęty, nabrał już mocy prawnej, a tym samym Sąd Najwyższy skierował do oskarżonych zawiadomienie o wszczęciu przeciwko nim postępowania, jednocześnie informując oskarżonych w tym premiera Trudeau o skorzystaniu z możliwości obrony bezpośredniej lub przez swojego adwokata.

Obywatele kanadyjscy mogą się do niego dołączyć, jeżeli czują się pokrzywdzeni działaniami rządu oraz wydawanymi zdaniem zawartym w pozwie bezsensownymi dekretami. W swoim wielostronicowym pozwie zarzuca rządowi Kanady, że podjął wiele niezgodnych nie tylko z prawem ale i logiką środków przeciwko Covid-19. Nadto określa całą operację jako „największy przykład dezinformacji w skali całego świata, jaką widzieliśmy”. Dlatego w pozwie oprócz premiera Kanady Justina Pierre Jamesa Trudeau oraz premiera Ontario Douga Ford znaleźli się ministrowie, politycy różnych szczebli oraz największa Kanadyjska Korporacja Informacyjna CBC (Radio, TV i prasa). Nadto pozew zarzuca, że ​​kroki podjęte przez rząd w dekretach naruszają wiele sekcji kanadyjskiej „Karty praw i wolności”. W pozwie stwierdzono również, że zamknięcie przedsiębiorstw w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się wirusa było „poważnie nieuzasadnione”, a środki samoizolacji nałożone na osoby „nie były naukowe, ani zależne od medycyny, ani sprawdzone” oraz że obowiązkowe zakładanie maseczek w niektórych miejscach publicznych powoduje „urazy fizyczne i psychiczne”.Całość pozwu w języku angielskim (czytaj tutaj).

Wydaje się, że świat zaczyna się budzić, czy aby nie za późno? Wielu polityków w Polsce nabrało „wody w usta” nie mówię już o prawnikach, czy sędziach różnych szczebli, którzy milczą i nie protestują. Wszyscy zostali zastraszeni przez rozpętaną propagandę strachu i ostrymi karami finansowymi. Cóż zobaczymy jak dalej potoczą się nasze losy, oby tylko nastąpiło opamiętanie, ponieważ obiecywane antidotum tj. szczepionka jest pustym śmiechem. Za powikłania zgodnie z prawem nie będzie odpowiadał producent, państwo, lekarz, pielęgniarka czy też felczer, który ją zaaplikuje. Nadto będzie dobrowolna pod przymusem.