Marek Kuśmierski – Vice Prezes partii ,,Federacja dla Rzeczypospolitej” Marka Jakubiaka, koordynator budowy struktur partii. 34- letni przedsiębiorca z Bytomia, absolwent Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, na kierunku europeistyka i bezpieczeństwo narodowe. Trener i coach. W swej karierze współpracował z politykami, a z jego doradztwa menadżerskiego korzystało wielu znanych biznesmenów. Czy partia Marka Jakubiaka będzie nową jakością w polityce? Czy nowoczesne pomysły przekonają Polaków do zmian? Czy dzięki temu partia FdR odniesie sukces wyborczy w najbliższych wyborach parlamentarnych? – ,,Federacja dla Rzeczypospolitej może spowodować zmianę pokoleniową i będzie nową jakością, której Polakom brakuje, a której Polacy oczekują – mówi Marek Kuśmierski , z którym dla portalu Pressmania.pl rozmawia Katarzyna Jaksik-Lądwik.

Katarzyna Jaksik-Lądwik: Czy Polsce potrzebna jest nowa jakość w polityce?

Marek Kuśmierski: Tak! Jest potrzebna! Dlatego właśnie budujemy Federację dla Rzeczypospilitej!

Czy nie obawia się Pan, że nowa partia, jeszcze bardziej rozbije i tak już rozbitą prawą stronę sceny politycznej?

– Uważam, że w Polsce nie ma partii prawicowej z prawdziwego zdarzenia. Są partie, które aspirują do tego miana, ale wszystko jest w formie tworzenia. FdR (skrót od Federacja dla Rzeczypospolitej- przyp. red.) to partia stricte prawicowa, ale jesteśmy prawicą kapitalistyczną. W przeciwieństwie do PiS czy innych ugrupowań, które defakto są partiami socjalistycznymi. FdR wprowadza nową jakość poprzez kapitalizm gospodarczy. Jesteśmy partią prawicową o charakterze wolnorynkowym.

Prawica kapitalistyczna- czy to niezbyt skomplikowane jak dla statystycznego Kowalskiego?

– FdR tworzy bardzo obszerny program, oparty na zasadach kapitalizmu i wolnego rynku. Dziś instytucje państwowe zabierają tytułem podatków wspomnianemu przez Panią, statystycznemu Kowalskiemu 40% ciężko zarobionych pieniędzy. Kowalski jedzie na stacje benzynową, gdzie kupuje paliwo, z którego połowa ceny za litr to znów podatki. Kowalski idzie do sklepu, w których kupuje produkty, gdzie 1/5 ich ceny stanowią podatki. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że państwo nas grabi. Najbardziej perfidne jest to, że decyzje są podejmowane poza nami, nie mamy na to wpływu jako Polacy.

W Polsce kapitalizm jest bardzo źle kojarzony. Większości Polaków kojarzy go z czymś złym. Jak Federacja dla Rzeczypospolitej chce przekonać obywateli, że założenie prawicy kapitalistycznej nie przyniesie im szkody?

– Będziemy cały czas kłaść nacisk na to, że kapitalizm ma ludzką twarz. Dzięki naszym programowym rozwiązaniom, Polacy będą bogatsi- dużo bardziej niż teraz. Wiąże się to między innymi z podjęciem odpowiedzialności za to, co robimy i jak głosujemy.

Dziś ,,bogactwem” narodu jest program 500+. W jaki sposób chcecie zmienić myślenie Polaków, że może być inaczej?

– Liczymy na rozsądek i głos ludzi, którzy chcą zmienić to stereotypowe myślenie. Należy pamiętać, że państwo nie ma swoich pieniędzy. Program 500+ nie jest idealnym rozwiązaniem problemów ekonomicznych Polaków, bo w praktyce polega nie na dawaniu, a na zabieraniu. Zabiera się nam wszystkim, nawet tym, którzy są beneficjentem programu. Gdzie tu logika? Portfel wspomnianego już w tej rozmowie Kowalskiego będzie grubszy, jeśli np podniesiemy stopę wolną od podatku. Trzeba wykładać dany temat, przybliżając korzyści jakie każdy z nas może odczuć jeśli dokona się zmian systemowych.

Czy nie boi się Pan zarzutu, że ,,to już było” no i się nie sprawdziło? Bo mieliśmy już do czynienia z powstaniem nowych partii po prawej stronie sceny politycznej, które tak jak spektakularnie powstawały, tak upadały.

– Ma Pani na myśli partię Korwina-Mikke?

Tak, to może być jeden z przykładów.

– Pani Redaktor, tu jest zasadnicza różnica, bo jesteśmy jakością, która jest potrzebna Polsce, ale która poważnie podchodzi do wypełniania swoich statutowych zadań. Uprawiamy rozsądną politykę. U nas nie ma miejsca na wygłupy prezesa, czy bezczelnie i aroganckie wypowiedzi w stylu ,,kobietę zawsze troszeczkę się gwałci”! Ludzie oczekują poważnego i mądrego podejścia do polityki.

Skoro tak Pan stawia sprawę, to ja muszę zadać to pytanie – czy tworzenie nowej partii przez Pana Marka Jakubiaka, po klęsce jaką odniósł w wyborach na prezydenta Warszawy jest poważnym pomysłem?

– Po pierwsze: nie uważam, że wynik jaki uzyskał Marek Jakubiak w wyborach samorządowych był słaby. Mimo dość skromnego zaangażowania posłów swego ugrupowania i krótkiej kampanii wyborczej. Mimo to udało mu się osiągnąć wynik na poziomie mocnych 3%. To, zważając na powyższe okolicznościach dobry wynik. Ale nie to jest ważne! Najważniejsze jest to, że pomysły jakie ma Marek Jakubiak, to wyczekiwana przez Polaków i realnie odczuwalna lepsza zmiana, albo- żeby nie przyklejono nam ,,łatki” zaścianka PiSu powiem, że jesteśmy i działamy, by dokonać zmiany Polski na lepszą.

To ja chciałam zapytać teraz o struktury nowo powstającej partii. Jak to w tej chwili wygląda?

– W przeciwieństwie do Partii ,,Wiosna” Roberta Biedronia, zaczęliśmy od budowy struktur. Nie musieliśmy organizować konwencji za miliony złotych, żeby tym zachęcić ludzi do wstąpienia w nasze szeregi. My zaczęliśmy od mówienia o tym jaki mamy pomysł, a następnie zaczęliśmy jeździć po Polsce. W krótkim czasie okazało się, że tysiące ludzi są zainteresowane naszym programem, naszymi pomysłami i mają podobną wizję na przyszłość. Na każdym ze spotkań, które organizowałem mieliśmy komplet słuchaczy.

To co dalej?

– W tej chwili najważniejsze jest dokończenie procedury rejestracji partii. Wiadomo, że te procedury zawsze mogą się przedłużyć, ale szacujemy, że w ciągu miesiąca zamkniemy temat rejestracji. Następnie- i to najważniejsze, wkraczamy w nowy etap. Prezes Marek Jakubiak wraz z Zarządem partii FdR rusza w trasę po kraju. Będziemy opowiadać o naszych pomysłach, o tym w jaki sposób chcemy zmienić Polskę. Już dziś wszystkich zapraszam na te spotkania, bo odbędą się w każdym województwie.

Czy Polacy są gotowi na tą nową jakość w polityce?

– Polacy to mądry i odpowiedzialny naród, który ma bogatą choć trudną historię. Chciałbym, żeby to o czym się mówi w teoriach, zostało sprawdzone w praktyce. Mamy dla Polaków propozycję, na wzór systemu szwajcarskiego.*

* Szwajcarzy dzięki funkcjonującemu w ich kraju systemowi politycznemu mają możliwość wywierania bezpośredniego wpływu na sprawy publiczne swojego kraju. Narzędziami służącymi temu są referendum i inicjatywa-podjęcia jakiejś ustawy, lub jej zmiany może wystąpić partia lub obywatele. Wnioski muszą dotyczyć konkretnego paragrafu konstytucji i proponować nową ustawę lub ogólny pomysł jej zmiany – przyp.red.

Jak chcecie tego dokonać? Czy to w ogóle możliwe?

– Oczywiście. Proszę sobie wyobrazić, że ma Pani w telefonie odpowiednią aplikację, dzięki której oddaje Pani głos, na przykład w referendum. Jeśli możemy mieć w smart-fonach aplikacje do obsługi konta bankowego, to czemu nie mieć takiej, dzięki której będziemy mogli zagłosować? Najważniejsze nie jest samo to narzędzie, ale to, że rozbudowana idea referendum, dzięki tej aplikacji będzie pozwalała, by każdy z nas mógł zagłosować.

Nie obawia się Pan, że to może powodować komplikacje? Przecież każdy z nas ma inne zdanie?

– Będziemy pytać o sprawy ważne, w których potrzebujemy wspólnych decyzji. Tu nie będzie miejsca i możliwości manipulacji czy wpływania na opinię publiczną. Zmiana nie zostanie dokonana, gdy nie będzie woli większości. Zaawansowane zabezpiecznia tzw blockchain ( blockchain lub łańcuch bloków czasem też łańcuch blokowy) – zdecentralizowana i rozproszona baza danych w modelu open source w sieci internetowej o architekturze peer-to-peer (P2P) bez centralnych komputerów i niemająca scentralizowanego miejsca przechowywania danych, służąca do księgowania poszczególnych transakcji, płatności lub zapisów księgowych zakodowana za pomocą algorytmów kryptograficznych. W istocie blockchain to swoisty zdecentralizowany i rozproszony rejestr transakcji lub mówiąc inaczej jest to zdecentralizowana platforma transakcyjna w rozproszonej infrastrukturze sieciowej. Blockchain to publiczny i jawny rejestr do którego dostęp może uzyskać każdy- przyp.red.) nie będą pozwalały na jakąkolwiek ingerencję z zewnątrz. Zdaję sobie sprawę, że będą takie tematy, które będą ożywiać dyskusje. Tu najważniejsza jest wiedza, a każdy z głosujących będzie mógł ją pogłębić, bo taką możliwość też im damy. Posłużę się przykładem. Pod referendum zostaje poddane pytanie ,,czy jesteś za przyjęciem euro?” i zanim zostanie udzielona odpowiedź, trzeba będzie wykonać krótki test dotyczący tematu.

Czy nie boicie się zarzutu, że to może być sugerowanie albo, że referendum jest w jakimś stopniu sterowane?

– Nie! Jeżeli dobrze uargumentujemy dany temat i zostaną wyłożone wszelkie ,,za” i wszystkie ,,przeciw”, to nie będzie mowy o żadnym sterowaniu. Ktoś, kto bierze udział w dyskusji musi mieć wiedzę na dany temat. Świadomy uczestnictwo w głosowaniu będzie wymagać od nas odpowiedzialności za swoje decyzje. Musimy wypracować w Polakach zmianę dotychczasowego myślenia. Ich udział w głosowaniu to wzięcie współodpowiedzialności za kraj.

Z tego co Pan mówi nasuwa się wniosek, że FdR ma być wręcz skrajnie przejrzysta. Nie boicie się tego, że z czasem liderzy partii zostaną zdegradowani?

– Nie! Czego mamy się bać? Polacy takiej przejrzystości i konkretów potrzebują. Nie czas i miejsce na serwowanie populistycznych haseł typu: ,,zlikwidujemy kopalnie!”, ,,podniesiemy pensje!”. Polacy nie chcą już tego słuchać. Potrzebują świeżości, czegoś lepszego i jestem pewien, że FdR jest skrojona na miarę tych potrzeb.

Na tym etapie na pewno władze partii myślą już o ewentualnych koalicjach. Kto będzie Waszym koalicjantem?

– Partie, które w swych założeniach mają wodzostwo, na pewno nie będą zainteresowane ewentualną współpracą. Dla nich nasze pomysły np. e-voting, są po prostu zagrożeniem. Nie chciałbym dziś mówić o ewentualnych koalicjach, ale wiemy które ugrupowania polityczne są zainteresowane zawiązaniem szeroko pojętej koalicji. Najbardziej oczywistym przykładem potencjalnego koalicjanta jest np. Ruch Kukiza. Spotkałem się już z teorią, że FdR jest nazywane ,,Kukiz 2.0”. Prawda jest taka, że wprowadzamy w praktyce założenia Pawła Kukiza, to on jako pierwszy mówił o bezprogowych referendach i całkowitej zmianie systemu demokracji bezpośredniej. Moja partia pokaże, że to działa! Bo najpierw te założenia przetestujemy wewnątrz partii, a później na ,,żywym organizmie”.

Chciałabym wybiec nieco w przyszłość. Czy Marek Jakubiak będzie premierem Polski?

– Marek Jakubiak ma bardzo duże szanse, żeby zostać premierem. Jakkolwiek nieskromnie to brzmi, prawda o osobie Marka Jakubiaka jest taka, że każda rzecz za którą się bierze, po prostu mu wychodzi! Myślę, że w przypadku objęcia fotela premiera będzie tak samo! Dla przykładu- kiedy ruszaliśmy z projektem nowej partii politycznej, dawano nam niecałe pół procenta poparcia.Dziś po trzech miesiącach w sondażach mamy na poziomie 2% , a poparcie stale rośnie. Marek Jakubiak jeszcze nie ruszył w Polskę. Jeszcze nie sprzedaliśmy szerokiemu gronu odbiorcy naszego produktu. Liczymy a sukces, bo wiemy co mamy.

Nie boicie się, że wywołacie rewolucje na polskiej scenie politycznej? Rewolucje mają to do siebie, że są bardzo krwawe i bardzo krótko trwają.

– Mamy jeden cel, chcemy, żeby w Polsce było normalnie. Dziś możemy stworzyć to, co będzie dobrodziejstwem dla następnych pokoleń. To będzie zmiana pokoleniowa, nie rewolucja, która często nie jest rozwiązaniem. Musimy nadać nowy kierunek polityce.

Wszystko to o czym Pan mówi jest z mojego punktu widzenia nacechowane wysokim poziomem kultury politycznej. W polskiej polityce poziom tejże jest zerowy. Tu też planujecie pokoleniową zmianę, żeby nie powiedzieć rewolucję.

– Dzisiejsza scena polityczna to teatr populistycznych haseł. Partie tak z prawa jak i lewa raz na jakiś czas podnoszą raban, podejmując dyskusje o charakterze światopoglądowym. Nigdy nie został wypracowany konsensus. Wszystkie nazwijmy to drażliwe tematy są wywlekane wtedy, kiedy próbuje się odwrócić naszą uwagę od naprawdę istotnych spraw. Trzeba na chwilę zamydlić oczy opinii publicznej tematem, który upada gdy opadnie kurz bitwy politycznej. FdR nie będzie się bić, my chcemy dać ludziom wybór. Niech Polacy jako inteligentny naród sami zadecydują. Dajemy narzędzia, by ich stanowisko w ważnych dla Polski sprawach było słyszalne.

Na koniec pozostaje mi życzyć powodzenia – Panu i osobom, które są odpowiedzialne za wizjonerski projekt Waszych założeń. Będziemy śledzić to jak w praktyce sprawdzają się pomysły, o których rozmawialiśmy. Dziękuję za rozmowę.

– Dziękuję. Pozdrawiam i zapraszam na spotkania z Markiem Jakubiakiem.

Z Markiem Kuśmierski rozmawiała Katarzyna Jaksik-Lądwik.