Pan Zbyszek pochwalił się niedawno w TVP Info, że odkąd został prokuratorem generalnym o 15% wzrosła liczba Polaków czujących się bezpiecznie. Jego zdaniem, aby było ich jeszcze więcej, trzeba zaostrzyć kary. Przeszkadza w tym senacka większość, ponieważ jego zdaniem PO dąży do tego „by więzienia przypominały sanatoria”.

Nie wyjaśnił, dlaczego tego zaostrzenia nie przeprowadził przed 2019, kiedy Zjednoczona Prawica miała w Senacie większość.

Zapowiedział natomiast dalszą niezłomną obronę wartości chrześcijańskich przed „płynącymi z Zachodu lewackimi ideologiami”.

Stwierdził, że wstydzi się za wyrok sądu ws. Frasyniuka, ale postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów którzy wydali tak skandaliczne orzeczenie jednak nie będzie (na razie😎).

Pomstował długo na „łże-salon” i jego „pieszczochów”. Wyraził też nadzieję, że uda mu się w przyszłości naprawić sądownictwo, ale tylko pod warnkiem zakończenia polityki ustępstw wobec UE i przegranej „niemieckiego kolaboranta” Tuska w najbliższych wyborach.

O dziwo tym razem oszczędził PMM, a i PAD-owi wbił tylko malutką szpileczkę. Chyba wybiera się na urlop i stąd ta pobłażliwość dla tych miękiszonów i sabotażystów. Niestety wróci z niego, bo PJK najwyraźniej wciąż wierzy, że jest to jedyny polityk zdolny „naprawić” nasze sądownictwo.

Podejrzewam jednak, że w tym tempie finału tej „naprawy” prezes już nie doczeka. Podobnie jak i reparacji od Niemiec, ale jak ostatnio powiedział „kiedyś trzeba zacząć”.

Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.