Koniec lipca ugruntował trend, którego początkiem stała się kampania prezydencka. Widać wyraźnie, rosnącą siłę koalicji Karola Nawrockiego. Na ten moment brakuje do jej osiągnięcia juz niespełna 30 mandatów.

Problem jednak tkwi w tym, że główne podmioty tej koalicji – PiS i Konfederacja – ciągle tkwią w logice wzajemnego osłabiania się. To droga donikąd i prosta ścieżka do zmarnowania tego historycznego potencjału.
Wydaje się, że na obecnym etapie obie formacje powinny skupić się na dwóch kwestiach, które z jednej strony odwróciłyby uwagę od ich bieżącej rywalizacji, a z drugiej cementowałyby swoją część elektoratu, a jednocześnie otwierałyby drogę do pozyskiwania nowych wyborców.

Po pierwsze konstytucja. To nie tylko stworzenie spójnej wizji nowego aktu konstytucyjnego dla Rzeczypospolitej, ale również – a może przede wszystkim – uzgodnionej ścieżki dojścia do jej przyjęcia.

Po drugie pakt senacki. Przypomnieć należy, że konkurenci polityczni, swoje uzgodnienia w tym zakresie rozpoczęli na dwa lata przed wyborami. I nie było im łatwo się dogadać. Teraz może okazać się, że wybory będą za pół roku. Naprawdę nie ma co czekać.

Tym bardziej, że kaskadowo następujące kompromitacje Tuska, całkowita klęska jego „rekonstrukcji” i zupełna niezdolność koalicji 13 grudnia, do stawienia czoła jakimkolwiek problemom, są widoczne dla przytłaczającej większości Polaków. Już widać, że sierpień pogłębi zasygnalizowaną przez CAW (TUTAJ) w kolejnej predykcji tendencję.

Autor: prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu. Więcej na stronie autorskiej: grzegorzgorski.pl