Pani Profesor! Wzburzony odpowiadam na Pani stwierdzenie, że „PiS ośmielił lumpiarstwo”. Jestem lumpem! Tak! To PO wyrzuciło mnie na margines życia społecznego. Skończyłem studia w latach osiemdziesiątych. Pałowało mnie ZOMO, MO, UB. Ci ostatni na komisariatach. Nie jestem nic wart moralnie: nie kradłem, nie podsłuchiwałem, nie oszukiwałem, nie załatwiłem niczego „na lewo”, brzydzę się aferami.  Nie nadużywam alkoholu jak Ewa Kopacz z domu Lis i Lech Bolek Wałęsa. Nie zdradziłem nigdy własnego kraju jak Grzegorz Widelec Schetyna. Nie mam drogich zegarków. Noszę stare ubrania, bo nie stać mnie na nowe tak jak męża znanej, telewizyjnej stokrotki. Prowadzę hulaszczy tryb życia: od wielu lat chodzę w Marszach Niepodległości. Nie oddam nawet piędzi ziemi takim osobom jak pani Profesor. Mam szacunek dla Pani siwych włosów i pogardę dla poglądów. Mnie nie ukształtował Jakub Pińdziestka Wojewódzki, czy Jerzy Owsiak, dziennikarze Szkła kontaktowego i Tefałenu. Wychowano mnie w prawdzie i zgodnie z przedwojennymi zasadami!

Sajetan Tempe

LUMP: za Słownikiem Języka Polskiego

1.pogardliwie: człowiek z marginesu społecznego, nadużywający alkoholu;
2. pogardliwie: człowiek mało wart moralnie;
3. człowiek prowadzący hulaszczy tryb życia; hulaka, próżniak;
4. regionalnie: ciuch, ubranie

„PiS ośmielił lumpiarstwo – ludzi, którzy na co dzień wystają na placach miasteczek bez żadnych perspektyw. Ich agresja znalazła racjonalizację”- prof. J. Staniszkis.