Numer z listami wyborczymi Konfederacji.
1. Konfederacja poszła w ślady Pawła Kukiza, który przed laty podobny sposób prezentacji kandydatów w wyborach przedstawił
2. Najbardziej z tego sposobu cieszą się osoby, który znalazły się na tzw. jedynce. Coś o tym Stanisław Tyszka i Dziambor wiedzą. Ale wiedzą też osoby, które z okręgiem wyborczym nie maja nic wspólnego i pewnie po zdobyciu mandatu poselskiego ten okręg oleją. Ja oczywiście wiem, że poseł działa przede wszystkim dla Polski, ale coś dla okręgu mógłby zrobić.
3. Problem jest z kolejnymi miejscami, bo tak naprawdę osoby z dalszych miejsc, poza znanymi w środowiskach lokalnych postaciami, które mogą nawet zagrozić „jedynkom” (tu wymienię choćby Jacka Wilka czy Annę Siarkowską), na mandat nie mają co liczyć. I tu należy albo tym osobom cos konkretnego obiecać, albo łapać naiwne zające.
4. W obecnym układzie politycznym miejsce pierwsze na liście wyborczej w niektórych okręgach gwarantuje mandat – np. w okręgu nr 12. I tu trzeba byłoby naprawdę sprawę zawalić, by mandatu nie zdobyć.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz