Zacznijmy od tego, że na pewne spotkania nie powinno się przychodzić.

Tak niestety zrobił poseł Zbigniew Girzyński – przynależący do … – sam już nie wiem do czego, który pojawił się na platformianym Campusie Polska Przyszłości. Girzyński wziął udział w debacie „Jak powinny wyglądać relacje państwo-Kościół w XXI wieku?” Jednak wyrażenie „wziął udział” to za wiele powiedziane. Po prostu był i swoją obecnością legitymizował wręcz lewackie wypowiedzi o relacjach państwo – Kościół i miejscu Kościoła katolickiego, bo to na nich skupiła się uwaga panelistów. Wśród nich brylował oczywiście poseł Nitras, ale także swoje zdanie wyraził były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Oczywiście ani nic nowego, ani nic wielkiego, obaj nie powiedzieli. Jednak – zwłaszcza ten pierwszy – nieźle się gimnastykował myślowo, by udowodnić, że i jest katolikiem, bo się modli, choć do kościoła nie chodzi.

Ale wypowiedzi i Nitrasa i Bodnara pokazują prawdziwe ideowe ich oblicze, a także zamysł przeorania relacji Polski z Watykanem i totalne podporządkowanie ideowe Kościoła katolickiego tzw. postępowym trendom kulturowym:

Oczywiście Nitras, by zyskać poklask w części zebranych, całkowicie bezpodstawnie stwierdził, że Kościół dziś ogranicza prawa jednostki. Przecież Kościół katolicki nie ma żadnych narzędzi przymusu. Jeśli komuś nie podobają się jego podstawy religijne, to nie musi do niego należeć. Może np. z Nitrasem założyć „kościół osób penetrujących torebki posłanek z PiS” i robić co zechce.

Niespójność intelektualna Nitrasa – zresztą typowa dla niego – wyraziła się w tym, że Nitras, opisując okoliczności zawarcia konkordatu Polski z Watykanem stwierdził: przyczyną tego było zagwarantowanie katolikom praw i wolności religijnych, których nie mieli w komunizmie. Że katolicy nie mieli praw to fakt, ale jak konkordat im je dał, to już nie da się wyjaśnić. I nawet sam Nitras, to udowodnił, że prawa do wyznania dziś są gwarantowane powszechnymi prawami, a nie jakąś specjalną umową. Zresztą Nitras nie rozumie na czym polegają umowy międzynarodowe.

Opony zimowe czy całoroczne? Które marki opon samochodowych wybrać?

I tu dochodzimy do sedna tego panelu. Wcale nim nie było nim omówienie perspektyw relacji państwa polskiego z Watykanem, ale promocja praw mniejszości seksualnych, co explicite wypowiedział Adam Bodnar odczytując słowa Nitrasa – ten na to opozycyjnie nie zareagował, a więc zaakceptował, że jest to deklaracja przedstawiciela partii dążącej do przejęcia władzy i wspierającej wszystkie organizacje LGBT+.

Jednocześnie Bodnar wyznaczył – moim zdaniem – kierunek zmian legislacyjnych, które będą procedowane – gdyby PO i jej akolici przejęli władzę: przyjęcie ustawy o związkach partnerskich, o uzgodnieniu płci i zmiana Kodeksu karnego w związku z tzw. (moje) mową nienawiści, pod którą moim zdaniem będą rozumiane wszystkie deklaracje o heteroseksualizmie czy niedopuszczenie do adopcji dzieci przez związki jednopłciowe (a raczej nieheteronormatywne – bo przecież wśród osób deklarujących swoją nieheteronormatywność ilość płci jest wręcz nieograniczona).

I tej deklaracji ze strony Bodnara, podobnie jak deklaracji Nitrasa, nie tyle o potrzebie zerwania konkordatu, co wyrażonej w wypowiedzi, że „w PRL-u sprawa nominacji biskupich była przedmiotem negocjacji między państwem a Kościołem. — Ale dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, że to biskupi wojewodów wybierają”, najbardziej bym się bał.

Bać powinni się jednak przede wszystkim przedstawiciele Kościoła katolickiego. Bo to nie jest tęsknota za „opiłowaniem katolików i Kościoła katolickiego” – o czym mówił Nitras przed rokiem, ale wręcz zapowiedź ubezwłasnowolnienia Kościoła katolickiego. I w związku z tym Episkopat – jeśli dobro Kościoła katolickiego – leży mu na sercu, powinien jednak zweryfikować nie tylko relacje z partiami politycznymi, ale też swoją katechezę wobec wiernych.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.