Karol Wojtyła jako duchowny był poddawany permanentnej inwigilacji ze strony aparatu represji (zwanego dla niepoznaki aparatem bezpieczeństwa) Polski Ludowej. Była to inwigilacja kompleksowa: podsłuchy w kurii krakowskiej, duża część otoczenia zwerbowanego przez ten aparat jako tajni współpracownicy (co najmniej kilkanaście procent księży, duchownych, zakonnic, organistów, kościelnych, grabarzy, członków rad parafialnych), w każdym miejscu w którym przebywał byli liczni donosiciele cywilni, stała lustracja korespondencji oficjalnej i nieoficjalnej. Mimo moich zastrzeżeń co do warsztatu historycznego dra Marka Lasoty, który wydał książkę na temat tego jak UB/SB śledziło Karola Wojtyłę (Lasota bardziej opisywał niż analizował i interpretował), to jednak przedstawione przez niego spektrum działań jest przeogromne (polecam przeczytać wywiad na ten temat – https://wiadomosci.wp.pl/jak-sb-chciala-skompromitowac-karola-wojtyle-6037067700335233a). I nic nie było w tych materiałach, które potwierdzałoby tezę: Marcina Gutowskiego, Stanisława Obirka, Artura Nowaka i innych Sekielskich, że Karol Wojtyła ukrywał duchownych pedofilów.

Czy wyobrażacie sobie taką sytuację, że SB, by takich materiałów nie wykorzystała? Nawet do próby zaszantażowania kardynała i pozyskania go na tajnego współpracownika? A przecież takowi wśród wyższego kleru byli. Nie ma sensu ich wymieniać, bo rzecz o innej sprawie.

Czy wyobrażacie sobie taką sytuację po wyborze Karola Wojtyły, kiedy wściekły Breżniew chciał niemal oskalpować Gierka za to, że „pozwolił” wybrać Polaka na papieża?? Przecież przynajmniej w mediach sowieckich i innych tzw. demoludów, w pełni podporządkowanych Moskwie, w tym „Trybunie Ludu”, takie oskarżenia by się nie pojawiły. Ale byłaby to gratka dla nich.

No i wreszcie z całą mocą takie oskarżenia wykorzystałaby prasa na Zachodzie: Zachodnia Europa, USA itd. Ilość prowokacji, zorganizowanych przeciw Wyszyńskiemu, z wykorzystaniem zasady wzajemnego uwiarygodniania się i powoływania, dowodzi, że taka operacja mogłaby być przeciw Wojtyle spokojnie przeprowadzona.

Dlaczego więc teraz bezpodstawnie oskarża się Karola Wojtyłę o ukrywanie pedofilów ze środowiska duchownych. Dla mnie powodów jest kilka, ale wymienię trzy.

Pierwszy – to powszechna – światowa – wojna lewactwa z katolicką doktryną i praktyką (no bo nie każdą wersją chrześcijaństwa) – http://pressmania.pl/prof-jozef-brynkus-lewactwo-w-wojnie-kulturowej-szarga-wizerunek-jana-pawla-ii/ jako jedynym systemem, który kreuje prawdziwe wartości ludzkie.

Drugi powód to próba pozyskania elektoratu dla lewaków i im podobnych w Polsce. I wcale nie jest tak (lubię to wyrażenie, bo to pozwala szybko przejść do sprawy), że na tej wojnie wygra PiS i Kościół katolicki w Polsce. Zwłaszcza Kościół katolicki. Przerażają statystyki (i to kościelne) informujące o praktykach religijnych Polaków. Ale przeraża także uległość duchownych i ich zgoda na stopniowe deprecjonowanie katolicyzmu w przestrzeni publicznej.

Arcybiskup Jędraszewski jest niemal osamotniony w tej walce o pryncypia doktrynalne. Księża odczytają jego komunikaty w kościołach i na tym koniec. Kościół katolicki w Polsce nie może się godzić na stopniowe ich deprecjonowanie, bo to tylko wzmaga działania w kierunku totalnego odejścia od katolicyzmu.

Trzecia powód to próba obryzgania i oplucia największego autorytetu dla Polski i Polaków, bo potem za tym pójdą inne działania. Dlatego brońmy prawdy o Janie Pawle II, a nie tylko jego samego i jego autorytetu.

Brońmy dla siebie samych, bo co innego nam zostanie, gdy w tej walce o uczciwość, prawdę i wiarę przegramy? http://pressmania.pl/prof-jozef-brynkus-bronmy-prawdy-o-karolu-wojtyle-janie-pawle-ii-a-nie-tylko-jego-samego/

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.