Od razu zastrzeżenie: uważam, że pomocy dla Ukraińców uciekających przed wojną można udzielać na podstawie obowiązujących już przepisów, choćby ustaw: o uchodźcach, o szkolnictwie wyższym, systemie oświaty itp.

Rząd Morawieckiego przygotował jednak ustawę specjalnie dedykowaną uciekinierom z Ukrainy. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie chciał przy pomocy tej ustawy zagwarantować bezkarność państwowym urzędnikom pochodzącym – jak to określił eufemistycznie poseł sprawozdawca, mąż słynnej już Marianny, Łukasz Schreiber- tylko z wyboru, a więc w praktyce rządzącym posłom/senatorom, którzy wchodzą do rządu, wójtom, burmistrzom, prezydentom miast.

To jest oczywisty skandal i mam nadzieję, że zostaną te przepisy wycofane. Liczę tu na stanowisko Pawła Kukiza szczególnie i posłów Kukiz’15. Bo to oni zadecydują o tym czy ta ustawa przejdzie. Gdyby przeszła z tym zapisem byłby to dramat. Totalny brak odpowiedzialności ze strony rządzących Polską i włodarzy jednostek samorządu terytorialnego.

Paweł wielokrotnie podkreślał, że jest zwolennikiem transparentności i mam nadzieję, że jego umowa z PiS-em tego nie obejmuje.

I zwróćmy uwagę na jeszcze jedną sprawę. Chodzi w tym także o to, że ten status bezkarności będzie obowiązywał przez kilka lat i zachęcał wprost do różnych machinacji. I niech „mąż Marianny” nie gada głupot, że nie będzie dotyczyło to np. przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej. I niech nie argumentuje to tym, że o to wnosili także samorządowcy wywodzący się z POpapranej opozycji. Niech też bałamutnie nie stwierdza, że dzięki temu zapisowi samorządowcy będą skuteczniej dbali o np. dobra kultury. Dzisiejsze przepisy dają taką możliwość, a nie zachęcają do bezczynności czy przekraczania prawa.

Chciałbym, by to zweryfikowano. Chciałbym, by posłowie Kukiz15 – jak mają tzw. jaja – czyli cywilną odwagę – by spytali przy okazji debatowania na temat tej ustawy o pomocy dla Ukraińców o sprawę , która dziś opisuje wybiórcza.

Nie jestem czytelnikiem tej gazety, ale od czasu do czasu ktoś przysyła mi skany artykułów o bulwersującej treści. Nie bardzo sobie wyobrażam, by „wybiórcza” zamieściła tego typu fałszywą informację.

Proszę więc posłów Kukiz’15, by spytali czy faktycznie tak jest, że „przez Polskę na Białoruś jadą setki tirów z żywnością i lekarstwami dla rosyjskiego wojska”?

Jeśli jest inaczej, to dobrze, ale konieczne jest sprawdzenie tego. Być może wtedy, gdy będą o to pytać „odważni” posłowie, to już zostanie zablokowany ten transport, ale ważne jest by spytali także do kiedy te transporty na Białoruś szły.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.