Ciekawa opinia na temat przyszłych wyborów (czytaj). Uważam jednak, że będą one miały charakter plebiscytu. Bo gdyby brać pod uwagę tylko rzeczowe argumenty, to w praktyce nie dałoby się stworzyć – nawet na bazie tzw. priorytetów, żadnej większej opcji politycznej.
Trzeba z czegoś zrezygnować. To pisze pod adresem osoby, która nawołuje mnie, bym stanął po stronie tych, którym faktycznie dobro Ojczyzny jest na względzie. Mnie zawsze ono Panie Robert Klon Trybuła i Robert Trybuła przyświecało. Nawet jak zdecydowałem się znaleźć na liście arbuzów, to dlatego, że wierzyłem, że: dostanę się do sejmu i będę nadal ludziom pomagał – moje osiągnięcia w tym zakresie były dość duże, mimo bycia posłem opozycyjnym.
Wystarczy tu przypomnieć o zablokowaniu projektu ustawy PiS dotyczącej ludobójstwa na Wołyniu, do której PiS – wespół z PO, chciał wprowadzić zapis o wzajemnych walkach między Polakami i Ukraińcami, zrównując tym samym polskie ofiary z działaniami ludobójczymi nacjonalistów ukraińskich.
Moim zdaniem należy doprowadzić do tego, by listach partii znaleźli się ludzie mający społeczne poparcie, ale też dający jakąś nadzieję niezależności i rozsądku, bo jeśli nie znajda się i nie wejdą do sejmu, to nadal rządzić będą lokalne kacyki PiS-u i PO. Będzie to niezwykle trudne.
Tych, którzy są ideologicznie zacietrzewieni – zwłaszcza postkomuna i lewacy w ogóle nie biorą pod uwagę. Niestety na arbuzach się sparzyłem, bo to ich działania obstrukcyjne – ukrywanie banerów, donoszenie i bierność kampanijna, nawet wobec swoich kandydatów, działanie na dwie strony – jeden z lokalnych przywódców arbuzów ma syna wysoko postawionego wśród PO, a resztę rodziny powiązaną z PiS, więc jak można było liczyć na ich uczciwą pomoc?
Grono więc potencjalnych sojuszników jest niewielkie, a gwarancji nie ma żadnych. Siedzieć jednak cicho nie można, bo to promuje bmw – bierny, mierny, ale wierny.
fot. MOs810, CC BY-SA 4.0 / Wikipedia
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz