Przeraża mnie skala wzajemnej agresji oraz szczucia jednych na drugich. Pogubionym w kowidzie ludziom puszczają nerwy. Ktoś postanawia to wykorzystać dla własnych celów, politycznie, marketingowo, żeby być jeszcze bardziej tłustym kotem kosztem coraz chudszych znerwicowanych myszek. Zarabia na tym, cieszy się, gdy ludzie podżynają sobie gardła ot tak, dla upustu emocji.

Więc trwa najlepsze napuszczanie jednych na drugich. Po „sławetnych” tzw. strajkach kobiet coś takiego jak kultura języka przestało obowiązywać. Została zwolniona kolejna blokada chamstwa. Teraz chama nazywa się człowiekiem odważnym,a tego który przeciwko hamstwu oponuje „niedzisiejszym” i „nierozumiejącym powagi sytuacji”.

Dlaczego zatem prognoza pogody nie może zaczynać się od słów: Drodzy Państwo, dziś na Śląsku będzie napierdalał deszcz, że ni chuja? Tego chcemy?

Jako kraj staliśmy się li-tylko rezerwatem: pedałów, zboczeńców, ruskich agentów, pisiorów, którzy mają wypierdalać z tego kraju, szmat, ludzkich śmieci, psów, swiń, skurwysynów, katoli do opiłowania… i tak można by mnożyć obelgi jakie każdego dnia sączą się na ogół w internecie, bo siedząc w samych majtach i ciepłych kapciach łatwiej jest być bohaterem.

To, że się jeszcze nie mordujemy zardzewiałymi nożami w drodze z domu po chleb i mleko zawdzięczamy jedynie temu, że sami jesteśmy zesrani, że w odwecie, ktoś nas może poczęstować tym samym. No i że większość hejterów żyje w świecie wirtualnym, a jak ma wyjść do reala to zachowuje się jak karaś szukający spokojnego miejsca w łowisku szczupaków.

Zanika humanizm, empatia, zdolność do rozmowy ponad podziałami. Przede wszystkim jednak zdycha na naszych oczach racjonalizm. Rozum. Roztarty w miazgę przez wszystkie te internetowe gównoportale, seriale TV, w których egoizm jest wywalony w kosmos, kolorowe gazetki, które chłoną emeryci, żeby pozbawić ich resztek realnego oglądu świata. I ta młodzież hodowana na Tik Tokach i innych wypierdach internetu.

Jak zachować nadzieję, w takich czasach, w takiej sytuacji, zwłaszcza gdy okazuje się, że V kolumna nie jest w Polsce pustym pojęciem, a ćwiczenia wojskowe Ruskich zaczynają się niebawem kilka kilometrów od naszej granicy. Polskie państwo nie może przymknąć skutecznie pana Kramka, który ma drukowanymi literami napisane na czole, że jest ruskim agentem? Od 6 lat nie może tego zrobić???

Czy jesteśmy narodem zasługującym na Wolność?

Odpowiadam ze smutkiem: nie. Potrzebujemy najwyraźniej kolejnej lekcji, za którą słono zapłacimy.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.