Niemcy planowali ludobójstwo (przez gardło mi to nie przechodzi) bardziej profesjonalnie. Udawali kąpiele przeciwtyfusowe. Potem kremowali swoje ofiary, starając się zacierać ślady.

Ruscy to swołocz mongolska, która nie tylko gwałci, zabija dla zabawy i kradnie, ale i dorabia do tego historię obrony świętej rusi (piszę z małej litery, bo mam ją w dupie).

Ale tak się dziwnie składa, że jedni i drudzy na oczach całej Europy mają do siebie większy sentyment. Nazizm w Niemczech nie został wytłuczony, a bolszewizm w Rosji był nieustannie obecny. Teraz obie siły łączą sie w dziele zniszczenia naszej cywilizacji, Europy.

Dla dobra naszego subkontynentu europejskiego należy prewencyjnie na jakiś czas wyłączyć jeden „zawór”. Są nim Niemcy. Za karę do kąta.

Na początek wystarczy…

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.