We Francji w 1930 r. podjęto budowę reklamowanej szeroko linii Maginota, nazwanej tak od nazwiska ministra do Spraw Wojennych André Maginota, który z wielkim zaangażowaniem propagował budowę tych umocnień. Budowane fortyfikacje miały stanowić zabezpieczenie francuskiej granicy z Niemcami. Na odcinku 450 kilometrów, kosztem około 7 miliardów franków w złocie (około 2,5 mld ówczesnych polskich zł), wzniesiono potężny system fortyfikacyjny.
Powstały pasy umocnień i schronów bojowych, połączonych podziemnymi tunelami, wyposażone w elektrownie, windy, system łączności i magazyny, wydawały się Francuzom szczytem techniki wojennej. Zespoły wież pancernych uzbrojonych w działa i karabiny maszynowe były obsadzone wojskiem, dowożonym specjalnymi kolejkami podziemnymi.
Linia Maginota miała być „siłą odpierającą”, którą francuskie dowództwo doskonaliło i rozbudowywało ze szkodą dla ofensywnej „siły uderzeniowej”; ta w poglądach generałów schodziła na dalszy plan.
W 1940 r. w czasie inwazji niemieckiej na Francję Linia Maginota nie zatrzymała Niemców. Wojska Hitlera po prostu ominęły umocnienia.
…………………..
Rząd koalicji 13XII zapowiedział zbudowanie tzw. Tarczy Wschód i wydanie na umocnienie granicy wschodniej RP z budżetu państwa 10 mld zł do 2028 r. Do tego ma być dołączone jakieś wsparcie finansowe z Unii Europejskiej, nie wiadomo jakie.
Tarcza Wschód objąć ma całą wschodnią granicę Polski, również odcinek ukraiński.
Opublikowano zdjęcia powstających umocnień. Na fotografii widzimy dwa pasy żelbetowych jeży. Dzieli je kilkaset metrów otwartego terenu. Są tam pola uprawne, ale w razie wojny tam znaleźć mają się pola minowe. Za pasem jeży mają być wykopane rowy przeciwczołgowe. Za żelbetowymi jeżami i polem minowym mają być gniazda oporu, okopy i bunkry.
Prezentowane na zdjęciach umocnienia to ma być fragment fortyfikacji w pasie przygranicznym.
W lipcu 2026 r. francuski analityk Clement Molin, wskazywał, że w kluczowych miejscach dla całej wschodniej flanki NATO rzeczywiste umocnienia są zaledwie na kilku kilometrach – na 744 km granicy z Rosją, Białorusią i Litwą na przesmyku suwalskim. Francuski ekspert wskazuje, że fortyfikacje znajdują się tylko w czterech miejscach, a najdłuższa z nich liczy 2 km z 210 km granicy (lądowej) z Rosją. A pamiętajmy, że do tego trzeba jeszcze dodać 410 km granicy z Białorusią no i 535 km granicy z Ukrainą!!!
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz