W relacjach między państwami starają się one realizować własne interesy, co dzieje się często w sporach i konfliktach, czasem nawet prowadzi do wybuchu wojny. Szczególną sytuacją są relacja między sojusznikami. Sojusze zawiera się zwykle w sytuacji, gdy coś/ktoś zagraża i staramy się znaleźć sojusznika, który czuje się podobnie zagrożony i chce wraz z nami zjednoczyć swoje siły, aby przeciwstawić się wspólnemu zagrożeniu.

Zdarza się, że sojusznik inaczej rozumie sposób uporania się ze wspólnym zagrożeniem, a nawet może przyjąć rozwiązania, podjąć kroki, które będą szkodliwe z naszego punktu widzenia, zagrożą naszemu interesowi narodowemu. Tak stało się w czasie II wojny światowej, gdy sojusznicy Polski, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania dążące do zwycięstwa w wojnie z Niemcami zgodziły się na oddanie Polski pod panowanie Sowietów.

Mocarstwa często starają się obsadzać u władzy w państwach sojuszniczych polityków, którzy będą posłusznie wykonywać ich polecenia. Niemcy chcieliby, aby w Polsce rządzili ludzie, którzy będą im posłuszni. Opozycja „totalna” nie ukrywa, że jest gotowa taką rolę spełniać. Niemieccy politycy zupełnie otwarcie mówią, że są zaangażowani w nadchodzące wybory parlamentarne w Polsce i zrobią wszystko, aby „odsunąć PiS od władzy”.

Źle świadczyło by o polskim społeczeństwie, gdyby znalazła się w nim większość obdarzająca władzą „klientów” Berlina.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.