Ta historia zaczęła się (na przełomie 2016 i 2017 roku) całkiem niewinnie, bo od odmowy (wydanej 24 stycznia 2017 roku przez zastępcę Prokuratora Okręgowego w Nowym Sączu Piotra Kapustkę), udostępnienia informacji publicznej, tj. imiennej listy prokuratorów, zatrudnionych w Prokuraturze Rejonowej w Gorlicach i Prokuraturze Okręgowej w Nowym Sączu, którzy w przeszłości byli członkami Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ostatecznie sprawa „oparła się” o Naczelny Sąd Administracyjny, który 17 stycznia 2020 roku (sygn.. akt I OSK 1499/18) oddalił skargę kasacyjną Prokuratora Regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka i utrzymał w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wydany w dniu 14 grudnia 2017 roku (sygn. akt II SA Kr 1261/17), który stwierdzał, że przynależność funkcjonariuszy publicznych w czerwonych żabotach do PZPR nie może być uznawana za prywatną sferę prokuratorskiego życia i ukrywana przed społeczeństwem. Wszystkie szczegóły mojej zwycięskiej batalii o jawność prokuratorskich życiorysów zostały opisane w materiale prasowym – zob. http://gorliceiokolice.eu/2020/01/skarga-kasacyjna-prokuratora-regionalnego-w-krakowie-marka-wozniaka-oddalona-prokuratorzy-z-przeszloscia-w-pzpr-wystap/.
Dura lex sed lex! Orzeczenie NSA w Warszawie (sygn.. akt I OSK 1499/18) było prawomocne z chwilą ogłoszenia w dniu 17 stycznia 2020 roku i dlatego uznałem, że należy przypomnieć najwyższym czynnikom polskiej prokuratury, że wyrok sądu administracyjnego najwyższy czas wykonać. A co z tego wynikło, opowiem w niniejszym artykule.
WNIOSEK DO PROKURATORA GENERALNEGO RP ZBIGNIEWA ZIOBRY…
… złożyłem 5 lutego 2020 roku. I brzmiał tak:
Prokurator Generalny RP
Pan Zbigniew Ziobro
W związku z prawomocnymi wyrokami sądowymi sygn. akt sygn. akt II SA/Kr 1261/17 i I OSK 1499/18 na podstawie art. 2 ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198 z późn. zmianami) zwracam się z wnioskiem o udostępnienie następującej informacji:
– lista wszystkich prokuratorów zatrudnionych w chwili obecnej w Prokuraturze Krajowej, Prokuratorach Regionalnych, Prokuraturach Okręgowych i Prokuratorach Rejonowych lub innych powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury, którzy w przeszłości należeli do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego lub Stronnictwa Demokratycznego.
Wniosek z dokładnym przypisaniem danego prokuratora do konkretnej jednostki wnoszę o przesłanie na adres poczty elektronicznej mojej redakcji, tj. pow1@o2.pl.
Z poważaniem,
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa”
Odpowiedź nadeszła 19 lutego 2020 roku – zob. s-sharp@pk.gov.pl_20200219_171926. Jak widać na załączonym obrazku (pismo znak PK I Ip 30.2020) okazało się, że po 5 latach „dobrej zmiany” „w dniu 14 lutego 2020 r. weszła w życie ustawa z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2020 r., poz. 190), która w art. 6 pkt 1 wprowadziła zmianę w ustawie z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze (Dz. U. z 2019 r., poz. 740) poprzez dodanie art. 103a § 1-5”. Wskazane nowe przepisy zobowiązały prokuratorów do składania pisemnych oświadczeń między innymi o członkostwie w partii politycznej przed dniem 29 grudnia 1989 r. (…) a także ustaliły obowiązek ujawnienia takich informacji w Biuletynie Informacji Publicznej! Z powyższej informacji wynika wprost, że moja kilkuletnia batalia o jawność prokuratorskich życiorysów, która zakończyła się na sali NSA w Warszawie 17 stycznia 2020 r. została rozbrojona jednym głosowaniem przez Sejm RP pod koniec 2019 roku. Czy moja konfrontacja z Prokuraturą Okręgową w Nowym Sączu i Prokuraturą Regionalną w Krakowie mogła mieć wpływ na zmiany legislacyjne, dotyczące obowiązku ujawniania przez funkcjonariuszy publicznych w czerwonych żabotach partyjnej przeszłości, trudno mi jednoznacznie oceniać. Fakt pozostaje jednak faktem, że w obliczu tych (dodajmy – jakże spóźnionych zmian) opór prokuratorów Zbigniewa Kapustki z Nowego Sącza i Marka Woźniaka z Krakowa, blokujących dostęp do informacji publicznej w sprawie pezetpeerowskiej przeszłości prokuratorów, nadaje temu oporowi dodatkowych kompromitujących znaczeń.
To była dygresja! Wróćmy do meritum mojego wniosku z 5 lutego 2020 roku. Przeczytałem pismo – zob. s-sharp@pk.gov.pl_20200219_171926, jeszcze raz i doszedłem do wniosku, że Biuro Prezydialne Prokuratury Krajowej, reprezentowane przez zastępcę dyrektora Beatę Sobieraj-Skonieczną, po pierwsze „wpuszcza mnie w maliny”, a po drugie nadal blokuje dostęp do informacji publicznej, tj. do listy prokuratorów z przynależnością do PZPR „w herbie”. Przecież mój wniosek został złożony 5 lutego 2020 roku, a nowa ustawa obowiązuje dopiero od 14 lutego 2020 roku. A zatem w chwili złożenia wniosku ww. ustawa jeszcze nie obowiązywała, a zatem mój wniosek powinien być rozpatrzony w normalnym trybie, wszak prawo – jak wiadomo – nie działa wstecz.
I 19 lutego 2020 roku wystosowałem do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry pismo następującej treści:
Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro
Odnosząc się do pisma z dnia 19 lutego 2020 r. – znak PK I Ip 30.2020 trzeba stwierdzić, że mój wniosek został złożony 5 lutego 2020 r. a więc przed 14 lutego 2020 r., tj. przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 20 grudnia 2019 r., a zatem czekam na realizacje mojego wniosku w normalnym ustawowym trybie. Wszak prawo nie może działać wstecz!
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa”
Nie ukrywam! Było mi trochę niezręcznie, że Prokuratorowi Generalnemu i Ministrowi Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej muszę tłumaczyć tak elementarne podstawy wiedzy prawniczej, ale – chyba – w tej, rodzącej się na razie moich oczach aferze, nie o wiedzę prawniczą chodziło, a w każdym razie nie tylko o wiedzę prawniczą.
Proszę słuchać dalej, bo to nie jest koniec sensacyjnych wiadomości wprost z „headquarter” Prokuratury Krajowej w Warszawie.
Już 20 lutego 2020 r. otrzymałem odpowiedź na moje pismo z 19 lutego 2020 r. – zob. PK I Ip 35.2020. Jak widać zastępca dyrektora Beatę Sobieraj-Skonieczną Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej postanowiła wejść na nieco wyższy poziom matactwa. Najpierw milcząco przyznała, że moja uwaga z pisma z dnia 19 lutego, że prawo nie działa wstecz i mój wniosek złożony 5 lutego, a więc przed 14 lutego, jednak powinien być rozpatrzony w normalnym ustawowym trybie. Dlaczego? To wynika wprost ze stwierdzenia, „że Prokuratura Krajowa nie gromadzi i nie przetwarza wnioskowanych informacji”. A zatem, jeśli Prokuratura Krajowa „gromadziłaby i przetwarzałaby” takie informacje, to bezzwłocznie zostałaby udzielona odpowiedź na moje wnioski z 5 lutego i 19 lutego. To jasne! I argumentowanie o zmianie ustawy w piśmie – zob. s-sharp@pk.gov.pl_20200219_171926, było najzwyklejszym mydleniem oczu i poświadczeniem nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego, tj. przez zastępcę dyrektora Beatę Sobieraj-Skonieczną z Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej.
W tej chwili nie miałem już najmniejszej wątpliwości, że Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro postanowił rzucić mi kolejne kłody pod nogi i zablokować dostęp do informacji publicznej o przynależności swoich podwładnych do PZPR-u w czasach PRL-u, a tym samym wszedł na bardzo cienki lód, bo uznał, że może bezkarnie ignorować prawomocny wyrok WSA w Krakowie z 14 grudnia 2017 roku (sygn. akt II SA Kr 1261/17) i orzeczenie NSA w Warszawie z 17 stycznia 2020 r. (sygn.. akt I OSK 1499/19). III RP w pełnej krasie!!!
I dlatego właśnie nie dałem za wygraną i 21 lutego 2020 roku wystosowałem do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry kolejne pismo:
Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro!
W odniesieniu do nadesłanego pisma – znak PK I Ip 35.2020 wypada stwierdzić, że struktura organizacyjna Prokuratury Krajowej (PK) została jednoznacznie określona i pokazana na stronach internetowych PK – zob. https://pk.gov.pl/prokuratura/jednostki-podlegle/. Nie sposób uznać zatem, że tzw. Prokuratura Krajowa, tzn. jej biuro w Warszawie, to jakaś samotna wyspa. Prokuratura Krajowa to instytucja ogólnopolska, integrująca wszystkie jednostki podległe, tj. Prokuratury Regionalne, potem Okręgowe a na końcu Rejonowe. Nie ma zatem mowy o zastosowaniu do mojego wniosku dyspozycji art. 4 ust. 3 ustawy O dostępie do informacji publicznej. Z faktu, że w biurze PK w Warszawie nie zostały zdeponowane informacje na żądany temat nie wynika, że nie ma tych informacji w jednostce podległej Prokuratury Krajowej w Krakowie, Szczecinie czy Gorlicach. PK to jeden wielki organizm i dlatego mój wniosek został dokładnie i prawidłowo skierowany. Ze struktury organizacyjnej PK bowiem wynika, że wszystkie archiwa podległych prokuratur są także archiwami PK. Pismo znak PK I Ip 35.2020 dowodzi próby blokowania dostępu do informacji publicznej i stanowi o bezczynności i przewlekłości postępowania w przedmiotowej sprawie. Wnoszę o bezzwłoczną realizacje ustawowego obowiązku, tj. udostępnienie informacji publicznej w zgodzie z treścią i formą wniosku z dnia 5 lutego 2020 r.
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa”
W chwili, gdy pisze ten artykuł, tj. 29 lutego 2020 roku, nie nadeszła do mojej redakcji żadna odpowiedź od Prokuratora Generalnego RP Zbigniewa Ziobry na ostatnie, powyżej zacytowane, pismo. Nie otrzymałem także odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej z 5 lutego 2020 roku, a więc od 19 lutego 2020 roku Prokurator Generalny RP Zbigniew Ziobro pozostaje w bezczynności i nie wykonuje prawomocnego wyroku WSA w Krakowie z 14 grudnia 2017 roku (sygn. akt II SA Kr 1261/17) i prawomocnego orzeczenie NSA w Warszawie z 17 stycznia 2020 r. (sygn.. akt I OSK 1499/19).
Bezprawie na salonach prawa i sprawiedliwości „dobrej zmiany” trzyma się mocno!
WNIOSEK DO PROKURATORA REGIONALNEGO W KRAKOWIE MARKA WOŹNIAKA
Opisane „rozmowy” z Biurem Prezydialnym Prokuratury Krajowej Zbigniewa Ziobry stanowią jednak tylko przedsmak do „rozmów” z Prokuraturą Regionalna w Krakowie reprezentowaną przez prokuratora Marka Woźniaka, obrońcę interesów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w strukturach małopolskiej prokuratury. Już za chwilę pikantne szczegóły tej historii. Zaczynamy!
W dniu 1 lutego 2020 roku wystosowałem dwa wnioski do prokuratora Marka Woźniaka.
Wniosek nr 1
Prokurator Regionalny w Krakowie
Pan Marek Woźniak
- W nawiązaniu do prawomocnych wyroków sądowych – zob. sygn. II SA/Kr 1261/17 i I OSK 1499/18, na podstawie art. 2 ust.1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112 poz. 1198 z późn. zmianami) zwracam się z wnioskiem, o udostępnienie następującej informacji:
– podanie listy prokuratorów, którzy byli w przeszłości członkami PZPR, ZSL lub SD pracujących w chwili obecnej w organach prokuratury na terenie działania Prokuratury Regionalnej w Krakowie (z wyłączeniem PO w Nowym Sączu wraz z podległymi jej prokuratorami rejonowymi, gdyż w tej sprawie złożyłem oddzielny wniosek do PO w Nowym Sączu Michała Trybusa w dniu 1 lutego 2020 r.).
- Niniejszym wnoszę także o udzielenie mi odpowiedzi, czy zostaną wszczęte z urzędu w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie lub zgłoszone do jednostek nadrzędnych Prokuratury Krajowej wnioski o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec winnych naruszenia prawa o dostępie do informacji publicznej i poświadczenia nieprawdy w przedmiotowej sprawie, tj. wywodzenia z art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. – de facto – nieistniejącego stanu prawnego w decyzjach administracyjnych wydanych na okoliczność odmowy udostępnienia informacji publicznej z 11 lipca 2017 roku – sygn. akt PO II Ip 2.2017 i decyzji adm. wydanej przez PR w Krakowie w dniu 11 sierpnia 2017 roku – sygn.. akt RP III Ip 33.2017 (dotyczy oświadczenia, że „powołując się w uzasadnieniu (…) na argument, iż postąpienie w odmienny sposób stałoby w jawnej sprzeczności z obowiązującymi obecnie zasadami ustrojowymi prokuratury, zaś w szczególności z art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku Prawo o prokuraturze, statuującym zasadę apolityczności prokuratora”). Powołanie się na art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku, w przedmiotowej sprawie stanowiło w oczywisty sposób rażącą obrazę przepisów prawa, bo teraźniejsza apolityczność prokuratorów nie ma i nie miała nic wspólnego z „politycznością” prokuratorów w czasach PRL. Jak się okazało, ten wyssany z palca argument miał ostatecznie zablokować dostęp do informacji publicznej, co sądy administracyjne ostatecznie ujawniły i usunęły z obiegu prawnego. Wyroki ww. sądów – zob. sygn. II SA/Kr 1261/17 i I OSK 1499/18 dowodnie świadczą, że prawo zostało naruszone a zatem należy wszcząć postępowanie dyscyplinarne wobec winnych naruszenia tego prawa.
- Wnoszę także o dokonanie bezzwłocznego zwrotu kosztów sądowych, które poniosłem w przedmiotowej sprawie na rzecz sądów administracyjnych. Pieniądze proszę przesłać przekazem pocztowym na adres: Maciej Rysiewicz, 38-350 Bobowa, (…).
- Wszelką korespondencję w przedmiotowej sprawie wnoszę o kierowanie na adres skrzynki elektronicznej mojej redakcji, tj. pow1@o2.pl.
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa”
Wniosek nr 2
Prokurator PR w Krakowie Marek Woźniak
Panie Prokuratorze!
I złoże jeszcze jeden wniosek w sprawie „prokuratorów z PZPR”. Wnoszę o przesłanie na adres mojej redakcji, tj. pow1@o2.pl odpowiedzi na bardzo ważne pytania. Czy Panu tak po prostu nie wstyd, że podjął Pan, jako funkcjonariusz publiczny suwerennej i niepodległej RP, bezprawną (jak się okazało) w istocie grę w obronie przywilejów Pańskich podwładnych, którzy splamili się w przeszłości współpracą z organizacją, która ma krew na rękach polskich patriotów? I czy przypadkiem obrona tych przywilejów, tj. prawa do ukrywania w prokuratorskich życiorysach kompromitującej przeszłości historycznej, nie oznacza, że de facto stanął Pan moralnie po stronie zabójców stoczniowców z Gdańska, Staszka Pyjasa, Grzesia Przemyka czy górników z „Wujka”? Czy naprawdę Pan uważa, że dał Pan „dobrą zmianę” i należy się Panu, jako funkcjonariuszowi publicznemu Rzeczypospolitej Polskiej, szacunek i zaufanie?
Zdecydowanie oczekuję na odpowiedź!
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa”
Na powyższy „wniosek nr 2” do dnia dzisiejszego nie otrzymałem od prokuratora Marka Woźniaka odpowiedzi (może ta odpowiedź jeszcze nadejdzie). Ujawniam treść tego wniosku z dziennikarskiego obowiązku, by z oczu Czytelników nie umknęły szczegóły mojej batalii, co wynika z wniosku nr 2, nie tylko o jawność życia publicznego w Polsce.
Wracamy do wniosku nr 1, bo prokurator Marek Wożniak, 12 lutego 2020 roku, nadesłał odpowiedź – zob. RP III Ip 5.2020.
Po pierwsze, trzeba przyznać, że prokurator Marek Woźniak częściowo wykonał wyrok WSA w Krakowie i NSA Warszawie. Od 12 lutego 2020 roku wiemy już, że prokuratorzy Prokuratury Regionalnej w Krakowie:
Zbigniew Gabryś,
Włodzimierz Krzywicki,
Henryk Stawicki
i Andrzej Szutowski
byli w przeszłości członkami PZPR
a prokurator Małgorzata Perz należała do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego.
Można uznać, że zrobiliśmy po wielu latach wreszcie jakiś krok do przodu. Jednak, jak na pewno zwrócili Czytelnicy uwagę, w piśmie zob. RP III Ip 5.2020, prokurator Marek Woźniak oświadczył, że „Prokuratura Regionalna w Krakowie nie dysponuje informacjami o przynależności prokuratorów do PZPR, ZSL i SD z podległych jej prokuratur okręgowych i rejonowych”. Już tylko w zacytowanym zdaniu tkwi sprzeczność, bo jeśli jakiekolwiek prokuratury są podległe Prokuraturze Regionalnej w Krakowie, tzn. że Prokuratura Regionalna w Krakowie musi bezwzględnie dysponować archiwaliami zdeponowanymi w tych instytucjach. Piszący te słowa ma zatem prawo uważać, że prokurator Marek Woźniak, w trybie drogi służbowej, powinien otrzymać od podległych sobie prokuratorów okręgowych i rejonowych wszystkie zalegające w przedmiotowej sprawie informacje. Nie ma innej możliwości. Opisałem identyczną sytuację ze szczegółami przy okazji korespondencji z Biurem Prezydialnym Prokuratury Krajowej, dlatego nie będę się teraz powtarzał.
Ale w tej sprawie znalazłem jeszcze dodatkowe uzasadnienie, które wyszło na jaw w korespondencji z Prokuratorem Okręgowym w Nowym Sączu. Ponieważ do prokuratora Michała Trybusa także złożyłem, 1 lutego 2020 roku, wniosek o ujawnienie „pezetpeerowców” w strukturach Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, to prokurator Michał Trybus, 14 lutego 2020 roku, udzielił mi następującej odpowiedział – zob. SKMBT_C35320021413370.
Proszę zwrócić uwagę na ten fragment tekstu: „(…) wniosek zostanie rozpatrzony w terminie do dnia 20 marca 2020 roku. Przyczyną opóźnienia w rozpoznaniu wniosku jest konieczność przeprowadzenia szczegółowej analizy dokumentów znajdujących się w aktach osobowych prokuratorów Prokuratury Okręgowej oraz jednostek podległych w celu wyselekcjonowania informacji, które są przedmiotem wniosku”.
A więc dla prokuratora Michała Trybusa było całkowicie jasne, że mój wniosek o dostęp do informacji publicznej, skierowany na ręce Prokuratora Okręgowego w Nowym Sączu, definitywnie oznacza, że biuro Prokuratora Okręgowego w Nowym Sączu dokona kwerendy w archiwach podległych sobie jednostek, co musi trwać i to rozumiem, a dopiero potem ujawni tzw. kompleksową informacje w przedmiotowej sprawie. Czy ujawni, to się oczywiście dopiero okaże, ale na razie, wszystko jest lege artis, tzn. prokurator Michał Trybus poinformował mnie o przyczynach opóźnienia w dostępie do informacji publicznej i … potwierdził, że jest dysponentem informacji publicznej zgromadzonej w jednostkach podległych Prokuraturze Okręgowej w Nowym Sączu. Proste jak produkcja (a może konstrukcja) cepa! Tylko, że prokurator Marek Woźniak „udaje”, że nie zna się na takich oczywistych oczywistościach, dotyczących działania instytucji, która powinna stać na straży prawa!
Teraz, mając w ręku taki dowód rzeczowy wystosowałem, 15 lutego 2020 roku, do prokuratora Marka Woźniaka pismo następującej treści:
Prokurator Regionalny w Krakowie Marek Woźniak
Do wiadomości: Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ( z wnioskiem o dołączenie niniejszej korespondencji do akt wniosku Macieja Rysiewicza z 12.02.2020 r.)
Niniejszym przekazuje do wiadomości pismo PO w Nowym Sączu Michała Trybusa – zob. załącznik – SKMBT_C35320021413370 i wnoszę o natychmiastową rewizję stanowiska wyrażonego przez PR w Krakowie w piśmie z 12 lutego 2020 r. – zob. załącznik – RP III Ip 5.2020. Z pisma prokuratora Michała Trybusa jednoznacznie wynika, że PR w Krakowie winien zwrócić się do podległych mu jednostek i wyselekcjonować informację publiczną, która była przedmiotem mojego wniosku w sprawie ujawnienia nazwisk prokuratorów, którzy należeli do PZPR, ZSL i SD w czasach PRL. Przypominam, że w tym stanie rzeczy Prokurator Regionalny w Krakowie, pozostaje w bezczynności i nadal utrudnia mi dostęp do informacji publicznej, pomimo prawomocnego wyroku sądu administracyjnego, a to oznacza, że prokurator Marek Woźniak, jako PR w Krakowie, narusza obowiązujący w RP porządek prawny.
Przypominam prokuratorowi Markowi Woźniakowi także, że ciągle nie otrzymałem od PR w Krakowie zwrotu 200 zł (słownie: dwieście złotych), które WSA w Krakowie nakazał wypłacić Maciejowi Rysiewiczowi z tytułu zwrotu kosztów sądowych.
Przedmiotowe pismo przekazuje do wiadomości Prokuratora Generalnego w Warszawie jako kolejny dowód na rażące uchybienia godności prokuratora, których prokurator Marek Woźniak dopuszcza się w służbie publicznej.
Maciej Rysiewicz
Redaktor naczelny czasopisma „Bobowa Od-Nowa”
Na powyższe pismo z 15 lutego 2020 roku do dnia dzisiejszego, tj. do 29 lutego 2020 roku, nie otrzymałem odpowiedzi od prokuratora Marka Woźniaka. W tym stanie rzeczy można tylko przypomnieć, że prokurator Marek Woźniak, pomimo ujawnienia nazwisk czterech „pezetpeerowców” w czerwonych żabotach nadal pełniących służbę w strukturze Prokuratury Regionalnej w Krakowie, tj. Zbigniewa Gabrysia, Włodzimierza Krzywickiego, Henryka Stawickiego i Andrzeja Szutowskiego oraz nazwiska prokurator Małgorzaty Perz z zeteselowskimi korzeniami, nadal, tj. od 17 stycznia 2020 roku, pozostaje w bezczynności i blokuje dostęp do informacji publicznej a to oznacza wprost, że prokurator Marek Woźniak nie wykonuje prawomocnego wyroku WSA w Krakowie i orzeczenia NSA w Warszawie.
Tylko, że to nie wszystkie zarzuty pod adresem prokuratora Marka Woźniaka. Uważny Czytelnik zwrócił już na pewno uwagę, a jeśli nie, to pozwolę sobie przypomnieć, że wyrok WSA w Krakowie z 14 grudnia 2017 roku (sygn. akt II SA Kr 1261/17) nakazał Prokuratorowi Regionalnemu w Krakowie dokonać zwrotu kosztów sądowych (w wysokości 200 zł) na rzecz skarżącego Macieja Rysiewicza. A co oświadczył w tej sprawie prokurator Marek Woźniak w piśmie z dnia 12 lutego 2020 roku – zob. RP III Ip 5.2020? Warto zacytować:
Ponadto informuję, że w kwestii uzyskania przez Pana zwrotu kosztów sądowych właściwymi organami są sądy administracyjne.
Przyznasz chyba Czytelniku, że moje zdumienie, na bezprawne działania prokuratora Marka Woźniaka, miało prawo sięgnąć zenitu. Dlatego jeszcze tego samego dnia, tj. 12 lutego 2020 roku, wystosowałem dwa pisma do organów Prokuratury Krajowej. Pierwsze do prokuratora Marka Woźniaka:
Prokurator Regionalny w Krakowie
Marek Woźniak
Wyrok WSA w Krakowie II SA/Kr 1261/17 w pkt II zasądził od PR w Krakowie zwrot kosztów postępowania w wysokości 200 zł na rzecz skarżącego, tj. Macieja Rysiewicza.
Jakim prawem Prokurator Regionalny w Krakowie Marek Woźniak w piśmie z dnia 12 lutego 2020 roku – znak RP III Ip 5.2020 odsyła Macieja Rysiewicza o zwrot kosztów sądowych do sądów administracyjnych. To nie jest zwykły skandal. To jest oczywiste i rażące naruszenie prawa, bo odmowa wykonania prawomocnego wyroku stanowi o rażącym naruszeniu prawa.
- Żądam bezzwłocznego zwrotu kwoty 200 zł (przekazem pocztowym na adres: Maciej Rysiewicz, (…) zasądzonej ww. wyrokiem WSA w Krakowie!
- Wnoszę o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Prokuratora Regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka, który – de facto – odmawiając zwrotu prawomocnie zasądzonych na rzecz Macieja Rysiewicza kosztów sądowych uchybił godności prokuratora RP i złamał prawo.
Maciej Rysiewicz
Drugi wniosek „pchnąłem” do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry:
Prokurator Generalny
Zbigniew Ziobro
Wyrok WSA w Krakowie II SA/Kr 1261/17 w pkt II zasądził od PR w Krakowie zwrot kosztów postępowania w wysokości 200 zł na rzecz skarżącego, tj. Macieja Rysiewicza. W obliczu oddalenia skargi kasacyjnej (złożonej przez PR w Krakowie) w tej sprawie – zob. wyrok NSA syg, akt I OSK 1499/18, ww. wyrok WSA w Krakowie uzyskał status prawomocności i natychmiastowej wykonalności.
Jakim prawem Prokurator Regionalny w Krakowie Marek Woźniak w piśmie z dnia 12 lutego 2020 roku – znak RP III Ip 5.2020 – zob. załącznik, odsyła Macieja Rysiewicza o zwrot kosztów sądowych do sądów administracyjnych? To nie jest zwykły skandal. To jest oczywiste i rażące naruszenie prawa, bo odmowa wykonania prawomocnego wyroku stanowi o rażącym naruszeniu prawa.
- Żądam od PR w Krakowie bezzwłocznego zwrotu kwoty 200 zł (przekazem pocztowym na adres Maciej Rysiewicz, (…), zasądzonej ww. wyrokiem WSA w Krakowie!
- Wnoszę o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Prokuratora Regionalnego w Krakowie Marka Woźniaka, który – de facto – odmawiając zwrotu prawomocnie zasądzonych na rzecz Macieja Rysiewicza kosztów sądowych uchybił godności prokuratora RP i złamał prawo, ponieważ odmawia wykonania prawomocnego wyroku sądu administracyjnego RP. Polecenie wydane w piśmie z dnia 12 lutego 2020 roku – znak RP III Ip 5.2020 – zob. załącznik, w oczywisty sposób naraziło mnie na straty moralne i materialne. Należy także podkreślić, że wyroki WSA w Krakowie II SA/Kr 1261/17 i NSA w Warszawie I OSK 1499/18 jednoznacznie dowodzą, że PR w Krakowie Marek Woźniak bezprawnie blokował dostęp do informacji publicznej, co także należy uznać za uchybienie godności prokuratora RP i rażące naruszenie prawa, tj. ustawy O dostępie do informacji publicznej. A zatem wszczęte postępowanie dyscyplinarne powinno uwzględnić i ten wątek niezgodnych z prawem działań służbowych PR w Krakowie Marka Woźniaka i jego podwładnych w Prokuraturze Okręgowej w Nowym Sączu w tym prokuratorów Michała Trybusa i Piotra Kapustki, o co niniejszym także wnioskuję.
Maciej Rysiewicz
Na pierwszy z powyższych wniosków, ten skierowany do prokuratora Marka Woźniaka nie otrzymałem do dnia dzisiejszego żadnej odpowiedzi, co dowodzi, że prokurator Marek Woźniak brnie w skandal i bezprawie z uporem godnym lepszej sprawy.
Natomiast z Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej Zbigniewa Ziobry, w dniu 20 lutego 2020 roku, otrzymałem – do wiadomości – pismo skierowane do Prokuratury Regionalnej w Krakowie – zob. pk.gov.pl_20200220_102215.
Jak widać afera już nie tylko z prokuratorami, byłymi członkami PZPR, znalazła się pełnym rozkwicie. I rzecznik dyscyplinarny prokuratury, chcąc nie chcąc, będzie musiał teraz pochylić się nad złożonym przez piszącego te słowa zawiadomieniem. Oczywiście jest okazja, żeby dalej zamiatać pod dywan bezprawne działania nietykalnych funkcjonariuszy publicznych w czerwonych żabotach. Tylko…, trzeba to zrobić!
Prokuratorzy Zbigniew Ziobro i Marek Woźniak uchylają się od wykonania prawomocnego wyroku sądowego. Ślą pisma, z których jednoznacznie wynika, że szacunku dla prawa i dla obywatela trudno szukać w ich publicznej misji. A skoro w tak błahej sprawie (jak ujawnienie „pezetpeerowców” tkwiących w strukturach Prokuratury Krajowej w 2020 roku) można sobie drwić z interesu publicznego i prywatnego, to co dopiero powiedzieć o setkach afer naprawdę grubego kalibru, które Prokuratura Krajowa zamiotła pod dywan w czasach III RP. Nie będę wymieniał. Może tylko napiszę, że brak efektów w tych największych śledztwach w historii III RP dowodzi, że szeryfowie udają tylko szeryfów, bo już dawno podpisali pakt z diabłem i reprezentują czasem zjednoczone a czasem rozproszone siły klik i mafii wszelakich, działających na terenie naszego państwa.
A bezkarność funkcjonariuszy w czerwonych żabotach jest tak wielka, że nawet w błahych sprawach nie odpuszczają i plują w twarz społeczeństwu przy każdej nadarzającej się okazji, a nawet bez okazji.
Ciąg dalszy opisanej dzisiaj historii oczywiście nastąpi. Niech nikt jednak nie oczekuje happy endu! Nie zamienią się w kawior pędraki, bo układ taki!
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało skomponowane ze zdjęć zacytowanych ze stron – zob. https://wyborcza.pl/7,75398,24609920,prokuratura-szuka-medialnych-spraw-uzyje-ich-przed-wyborami.html i https://wyborcza.pl/7,75398,25112760,czy-zbigniew-ziobro-powinien-podac-sie-do-dymisji-sondaz.html.
Zostaw komentarz