Dziś tj. 25.06 br w programie III tvp „Gość poranka” wystąpił Maciej Kierwiński szef sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej w kampanii parlamentarnej. Prowadząca program Karolina Lewicka pytała M. Kierwińskiego:
• o to czy PO ma program by wygrać wybory,
• o debatę J. Kaczyński – E. Kopacz.
• o PSL i ich stanowisku do kandydatki na marszałka Sejmu Kidawy-Błońskiej
• o dalszy los ustaw które wprowadził pod obrady Sejmu p/o marszałka Jerzy Wenderlich,
• o to skąd będzie startowała E. Kopacz w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
• o to, czy R. Sikorski nie został zbyt upokorzony przez E. Kopacz,
• o to czy bohaterowie afery taśmowej znajdą się na listach wyborczych PO.

A ja chciałam usłyszeć chociaż jedno pytanie związane z raportem Najwyższej Izby Kontroli który wykazał nieprawidłowości w nadzorze budowy lotniska w Modlinie, za który od początku odpowiadał pan M. Kierwiński będący członkiem zarządu lotniska i wicemarszałek województwa. Tym bardziej, że Jacek Lizniewicz w artykule „Marcin „Modlin” Kierwiński” („GPc”, 24.06.2015) pisał: „Tak, to właśnie on doprowadził do tego, że inwestycja zamiast 300 mln zł kosztowała 450 mln zł. To za jego czasów wydawano pieniądze niegospodarnie i niezgodnie z obowiązującymi przepisami (wg NIK dotyczy to przetargów na kwotę 26 mln zł). Warto pamiętać ,,że to nadzór Kierwińskiego spowodował, iż lotnisko Modlin należało po kilku miesiącach zamknąć, bo pas nie nadawał się do użytku. Przestój spowodował kolejne straty spółki, Które NIK wycenia co najmniej 34 mln zł”
Niestety redaktor Karolina Lewicka nawet nie zasygnalizowała cienia jaki kładzie się na M. Kierwińskim. Takich pytań w telewizji publicznej ludziom z PO się nie zadaje. Nie można poruszać niewygodnych dla nich tematów przed kamerami telewizyjnymi, zwłaszcza, że zbliżają się wybory parlamentarne i trzeba wszystko robić, by społeczeństwo jak najmniej wiedziało o niechlubnej przeszłości ludzi PO. Jak widać dziennikarze tvp Info wychodzą z założenia, że brak trudnych pytań zwiększy szansę na jak najlepszy wynik wyborczy ulubionej partii. Co innego gdy dotyczy to ludzi z PiS-u. Tu nie obowiązują żadne tematy tabu ani reguły. Mam nadzieję, że gdy PiS wygra wybory, telewizja publiczna będzie działała w interesie całego społeczeństwa, a skompromitowani dziennikarze którzy przez lata nie ukrywali swej stronniczości będą musieli się z nią pożegnać.