Dziś tj. 22.05 br podczas ostatniego dnia kampanii o godz. 16.00 rozpoczęła się konferencja prasowa Andrzeja Dudy w terenie, transmitowana przez tvp III. Jeden z prorządowych dziennikarzy na samym początku jej trwania poprosił A. Dudę, by ustosunkował się do zarzutów kierowanych przez PO pod adresem PiS, że to on stoi za próbą ataku na B. Komorowskiego. Gdy Pan Marcin Mastalerk zwrócił się do zadającego pytanie dziennikarza, czy takie samo pytanie zada B. Komorowskiemu, że za tym wydarzeniem stoi PO, bo w ten sposób chce skompromitować A. Dudę i PiS, transmisja z konferencji została natychmiast przerwana przez telewizję. Przecież nie można dopuścić do tego, żeby telewidzowie zaczęli samodzielnie myśleć i zaczęli drążyć temat stawiając niewłaściwe pytania. Cień ma padać na A. Dudę i PiS, a nie na B. Komorowskiego i PO.
Zamiast konferencji bez przerwy pokazywane były obrazy zarówno z wypadkiem, gdy młody chłopak stojący za B. Komorowskim przerywając trzymany przez siebie plakat zachęcający do głosowania na prezydenta, skanduje „Pro Civili, WSI” oraz wypadek z próbą przedarcia się w pobliże B. Komorowskiego przez jednego z wyborców.
Każdy telewidz mógł na własne oczy zobaczyć zarówno fakt, że do końca kampanii wyborczej trwają próby skompromitowania pana A. Dudy i PiS-u, oraz wspomaganie ze wszystkich sił kampanii wyborczej prezydenta przez usłużnych dziennikarzy programu III tvp. Wszystkie chwyty dozwolone, by tylko wygrał ich kandydat – B. Komorowski. Obrzydliwość.