Przeczytałem wpis pana redaktora Piotra Krysiaka (czytaj tutaj) i muszę powiedzieć, że mnie zatkało. Lista naruszeń procedury karnej dokonanych przy okazji zgłoszenia gwałtu, którego zdaniem pokrzywdzonej dopuścił się na niej prominentny dziennikarz TVP jest porażająca. Nie przesądzam winy tego dziennikarza – to powinien ustalić sąd. Natomiast już obecnie widać, że Policja i Prokuratura w tej sprawie łamie wszelkie zasady państwa prawa. Z wpisu Pana Redaktora wynikają przerażajace błędy w działaniach Policji. Procedura w takich sprawach jest jasno określona i zasadnicze pytanie jest następujące: KTO wydał polecenie aby od niej odstąpić i dlaczego?

W przypadku opisanym działanie zgodnie z procedurą powinno być następujące:

– po uzyskaniu od szpitala wiedzy, że zgłasza się ofiara przestępstwa zgwałcenia należało natychmiast przyjechać z ekipą, w której znalazłaby się kobieta, która jest w stanie porozmawiać z ofiar w jej języku.

– po rozmowie należało spisać protokół z przesłuchania (z udziałem tłumacza)

– dokonać badania ofiary i zabezpieczenia wszystkich jej rzeczy (procedura badania jest szczegółowo opisana w przepisach specjalnych)

– jeżeli ofiara prezentowała film z nagraniem zdarzenia należało ten film zabezpieczyć

-należało udzielić ofierze pomocy psychologicznej i materialnej (np. na zakup ubrań do zmiany)

– gdy ofiara wskazała sprawcę i miejsce zdarzenia ekipa Policjantów z miejsca zdarzenia winna z użycie techniki kryminalistycznej dokonać zabezpieczenia śladów w pokoju hotelowym, a ekipa z miejsca zamieszkania sprawcy zatrzymać go, przesłuchać i zabezpieczyć ślady na jego ubraniach.

Należało niezwłocznie przesłuchać świadków obecności w/w osób w hotelu.

W przypadku gdyby okoliczności potwierdzały, że wersja wskazana przez pokrzywdzoną jest wysoce uprawdopodobniona (np. zeznania koleżanek o jej zachowaniu po zdarzeniu etc.), to należało postawić potencjalnemu sprawcy zarzuty i celem zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania wystąpić z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.

To są działania, które w każdej takiej sprawie są standardem. Właściwie od lat niezmienionym.
Dlatego należy zadać pytanie prokuraturze i Policji. Kto odpowiada za to, że tych działań niepodjęto, a dziewczynę odesłano bez badań do szpitala psychiatrycznego??? Kto odpowiada za zawieszenie śledztwa i dlaczego zostało ono zawieszone? I zasadnicze pytanie? Kim były osoby, z którymi Policjanci konsultowali się telefonicznie i które poleciły odstąpić od tych procedur i skierować pokrzywdzoną do szpitala psychiatrycznego?

I wreszcie najważniejsze pytanie. Czy fakt, że wskazany przez pokrzywdzoną sprawca pracuje dla telewizji rządowej miał wpływ na odejście od tych procedur?

Sprawa ta pokazuje w moim przekonaniu jak w soczewce, że system rządów PiS degeneruje się zupełnie. Jeśli pozwolimy, aby tego typu przestępstwa były lekceważone i właściwie nie ścigane, to znajdziemy się w Państwie, gdzie ludziom władzy uchodzić będzie za chwilę wszystko. A prokuratura i Policja będą stały na straży tej bezczelnej bezkarności.

Fot. Ministerstwo Sprawiedliwości/Gov.pl

Autor: Roman Jacek Giertych
Polski adwokat, historyk, polityk. Pierwsze lata swojego życia spędził w podpoznańskim Kórniku, gdzie ukończył szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące. W 1989 roku rozpoczął studia na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im Adama Mickiewicza w Poznaniu. Rok później zaś studia na Wydziale Prawa tej samej uczelni. Historię ukończył w 1994 roku, a absolwentem prawa został w 1995 roku. W 1996 roku w Warszawie rozpoczął aplikację adwokacką, którą ukończył w 2000 roku. Założył Kancelarię Adwokacką Giertych i Partnerzy. W latach 2001 – 2007 zawiesił działalność adwokacką. Do zawodu powrócił w 2007 roku. Obecnie prowadzi kancelarię w Warszawie.

W 2001 roku utworzył Ligę Polskich Rodzin i z listy tej partii został posłem IV kadencji (głosowało na niego ponad 13 tys. wyborców). W kolejnych wyborach w 2005 roku, startując w okręgu warszawskim, zdobył ponad 35,5 tys. głosów. W Sejmie IV kadencji był przewodniczącym Komisji ds. łączności z Polakami zagranicą, wiceprzewodniczącym komisji śledczej ds. Orlenu, a w V kadencji przewodniczącym Komisji ds. Służb Specjalnych.

Od 5 maja 2006 roku do 13 sierpnia 2007 był wicepremierem i ministrem edukacji narodowej. Wprowadził szereg zmian w systemie edukacji m.in. przywrócił matematykę na maturze, zwiększył rolę rodziców w kierowaniu szkołami, nakazał ponad jednej trzeciej szkół wszcząć specjalne programy walki z przemocą rówieśniczą. Współtworzył wiele ustaw m.in. ordynacje wyborcze, świadczenie rodzinne tzw. becikowe, ulga podatkowa na każde dziecko, zakaz pobierania nadmiernych odsetek od pożyczek. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi dla Obronności Kraju za skuteczną walkę z próbami obniżenia wydatków na wojsko.

W lutym 2013 roku został współzałożycielem Instytutu Myśli Państwowej.

Roman Giertych jest ojcem czworga dzieci – Marii, Karoliny, Alicji i Leona. Żona Barbara ukończyła prawo kanoniczne na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, a także prawo świeckie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W 2018 roku obroniła rozprawę doktorską.