Politycy już bez pardonu zaczynają straszyć samorządowców. Marszałek Terlecki powiedział na antenie Radia Kraków o zastępowaniu niepokornych włodarzy miast i gmin w Polsce partyjnymi komisarzami z PiS. W Polsce już byli tacy, co tak mówili, ale odeszli z politycznego firmamentu w niebyt. Na nasze szczęście! Moim zdaniem już niebawem „dobra zmiana” będzie musiała zjeść tą koronawirusową żabę. Jeśli partia rządząca zaczyna zastraszać ludzi powołanych do sprawowania władzy w samorządach, to jest to już koniec politycznego przywództwa zjednoczonej prawicy w Polsce. Warto przypomnieć, że Prezydenci, Burmistrzowie, czy Wójtowie zostali wybrani w wolnych oraz bezpośrednich wyborach i mają silny mandat do sprawowania władzy. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem.

Zachłysnęli się władzą. – „Samorządy nie są poza władzą państwową i jeśli będzie opór z ich strony, żeby przeprowadzić wybory prezydenckie, wprowadzimy tam komisarzy – powiedział w poniedziałek w porannej rozmowie na antenie Radia Kraków wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Dodał, że powodem chęci przełożenia wyborów przez opozycję, może być zgłoszenie do nich Donalda Tuska.

Zdaniem wicemarszałka Sejmu i przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS Ryszarda Terleckiego, przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja będzie możliwe, jeśli spełni się optymistyczny wariant przebiegu epidemii koronawirusa. – „Uważam za idiotyzm i działanie antydemokratyczne deklaracje wzywające do bojkotu wyborów” – powiedział Ryszard Terlecki, zaznaczając, że rozwój skali epidemii może wymusić zmianę decyzji odnośnie daty wyborów. Uważa on, że Platforma Obywatelska „męczy się” z kandydaturą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i dlatego dąży do zmiany kandydata w wyborach prezydenckich: – „PO się zorientowała, że pani Kidawa-Błońska jest beznadziejnie słabym kandydatem (…) Chętnych w PO jest wielu, choć szanse mają podobne jak pani Kidawa-Błońska. Mówi się też, że jesienią Tusk mógłby się pojawić jako kandydat” – powiedział marszałek Terlecki.

Czyli narracja rodem z krainy bajki o mchu i paproci. PiS zaczyna narrację z byłym premierem, bo to kiedyś wystarczało. Przecież w swojej kampanii wyborczej PiSowcy już powtarzali, że bronią Polski przed folksdojczem na smyczy Angeli Merkel. Jednak w czasach kryzysu i pandemii kornawirusa nic taka narracja nie da, bo Polacy nie są idiotami jak mówi Dorota Gudaniec (czytaj więcej) i więcej nie dadzą się już nabrać na „dobrą ściemę”.

I chciałbym, by było jasne, że Tuska uważam za zdrajcę i szefa grupy trzymajacej władzę. On już dawno powinien gnić w więzieniu za to jak sprawował swoją władzę w Polsce. „Donald Tusk był Premierem, ale ktoś inny podejmował decyzje” – napisał w swojej książce obecny Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski. – „W Polsce przecież to nie jest sytuacja nowa – pamiętamy XVIII wiek, w którym to ambasadorowie naszych sąsiadów opłacali wielu polskich polityków, polskich magnatów, aby doprowadzić do osłabienia, a w konsekwencji do upadku I Rzeczypospolitej” – mówi Bogdan Święczkowski, były szef ABW, obecnie znowu prokurator krajowy. Autor książki pt. „Afery czasów Donalda Tuska” nie ma złudzeń jaki cel przed sobą postawiła wtedy koalicja rządząca PO-PSL. – Zadaniem tej władzy publicznej jest doprowadzenie instytucji publicznych do takiego stanu, aby nie działały. Im mniej one działają, tym swobodniej jest realizować interesy tym grupom, które są powiązane towarzysko czy biznesowo z obecnie rządzącymi. Im słabsze jest państwo, tym lepsza możliwość robienia „deali” (czytaj więcej). W tej sytuacji należy zadać sobie pytanie: czemu Tusk do tej pory nie usłyszał żadnych zarzutów?

Szef klubu parlamentarnego PiS odniósł się też do powtarzających się deklaracji części władz samorządowych, że z uwagi na bezpieczeństwo ludzi, nie będą one podczas epidemii organizować wyborów prezydenckich: – „Samorządy są też częścią władzy państwowej. One nie mogą sobie działać poza prawem. Oczywiście są przepisy, które umożliwiają postępowanie wobec takich osób, które chcą się ustawić ponad prawem. Można wyznaczyć komisarzy. Niech ci samorządowcy, którzy teraz buńczucznie zapowiadają, że złamią prawo, liczą się ze stratą stanowisk” – uważa wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

Szkoda, że zjednoczona prawica w taki sposób kończy sprawowanie władzy w Polsce. Zamordyzm i autorytarne rządy marzą się politykom PiS. Wygląda to śmiesznie, gdy obserwuje się idące w górę zagrożenie, a jak sam Minister zdrowia mówi szczyt zachorowań dopiero przed nami. – „Scenariusz z Włoch i Hiszpanii możliwy w Polsce” – podkreślił prof. Łukasz Szumowski i zaznaczył, że to dopiero początek walki z epidemią (czytaj więcej).

Co w tej sytuacji robi rząd? Dlaczego nie mówi Polakom całej prawdy o zagrożeniu, które się zbliża nieuchronnie? Czy w Polsce jest jeszcze kontrwywiad? Posłuchajcie najnowszej audycji Piotra Wrońskiego.

Opublikowany przez Piotra Wrońskiego Poniedziałek, 30 marca 2020

Oddajmy Polskę obywatelom! Apel Piotra Wrońskiego do kandydatów o wycofanie się z majowych wyborów prezydenckich. Były oficer polskich służb specjalnych w specjalnej audycji fejsbukowej zaapelował do wszystkich kandydatów na prezydenta o wycofanie się z wyborów prezydenckich ogłoszonych na 10 maja 2020 roku w Polsce (czytaj więcej).