Ryty religijne i ustroje polityczne lubią trwać. Preferują przekonanie o swej odwieczności i niezmienności. W naszych czasach wciąż mamy odłam katolików, którzy nie mogą się pogodzić z przebiegiem Soboru Watykańskiego II-go, równocześnie zamawiających msze solenne za świętej pamięci króla Ludwika XVI. Próba bowiem odmiany rytu albo obalenia ustroju słusznie jest nazywana jest rewolucją. Swojsko czujemy się, będąc przekonani, że w zasadzie raczej nic się nie zmieniło, reguły są wciąż te same, oswajając rzeczywistość za pomocą „hermeneutyki ciągłości”, jak zjawisko trafnie nazwał papież Benedykt XVI. A gdy zostaniemy z tej spokojności wyprowadzeni, wtedy następuje dysonans poznawczy i wołamy: Rewolucja!
Jest to mechanizm dostosowawczy. Można by rzec: pozorny. Niemniej istotny. I dwu takim przystosowaniom poświęcona jest między innymi ta książka. Główny dotyczy mimikry ustrojowej, trwającej od Karola Wielkiego, ale jeszcze usilniej od Ottona I – która nie jest zauważana przed mediewistów. Drugi zaś dotyczy pewnej doktryny historiograficznej, zaprowadzonej z powodów ideologicznych w czasach nazistowskich i samoreprodukującej się nie tylko w Niemczech, ale przede wszystkim jednak znów wśród polskich mediewistów (ale tylko mężczyzn) – tej o 𝘦𝘪𝘯 𝘒𝘢𝘪𝘴𝘦𝘳.
Przejdźmy zatem do konkretów – czyli do źródeł.
Dowódca gwardii przybocznej, a następnie kuropalates—czyli urzędnik pełną gębą, biegły w procedurach—Jan Skylitzes w swej Synopsis, będącej kroniką Bizancjum, obejmującą X oraz XI wiek, postanowił nam przedstawić ustrojowe zagadnienia przesilenia politycznego w 963 roku w ten sposób [1]:
13.1. Διαδέχονται δὲ τὴν αὐτοῦ βασιλείαν Βασίλειος καὶ Κωνσταντῖνος οἱ παῖδες αὐτοῦ σὺν.
3. Ἀπριλλίῳ δὲ μηνί, τῆς αὐτῆς ἕκτης ἰνδικτιῶνος, εἴσεισιν ὁ Φωκᾶς Νικηφόρος κελεύσει τῆς δεσποίνης, τοῦ Ἰωσὴφ καθάπαξ καὶ πάλιν κωλύοντος, ἐν Κωνσταντινουπόλει. Καὶ ἀπὸ τῶν ἐκ τῆς Κρήτης λαφύρων καὶ τῆς Βερροίας ἐθριάμβευσεν ἐν τῷ ἱπποδρομίῳ.
5. Πέτρος δὲ ὁ τῶν Βουλγάρων βασιλεὺς τῆς γυναικὸς αὐτοῦ θανούσης τὴν εἰρήνην τάχα ἀνανεούμενος, σπονδὰς πρὸς τοὺς βασιλεῖς ἔθετο, ὁμήρους δοὺς καὶ τοὺς οἰκείους δύο υἱοὺς Βορίσην καὶ Ῥωμανόν.
6. Καὶ δευτέρᾳ τοῦ Ἰουλίου μηνός, τῆς αὐτῆς ἕκτης ἰνδικτιῶνος, ὑπὸ τῶν ἐν τῇ ἕῳ στρατευμάτων ἁπάντων παρακεκινημένων ὑπὸ τοῦ Τζιμισκῆ Ῥωμαίων ἀναγορεύεται βασιλεύς.
7. Τῆς τοίνυν ἀναρρήσεως αὐτοῦ φημισθείσης ἐν Κωνσταντινουπόλει, καὶ τῶν πραγμάτων ἐν ταραχῇ καθεστώτων, ὁ τὴν φροντίδα τῶν ὅλων ἀνεζωσμένος Ἰωσὴφ ἠγωνία καὶ διηπορεῖτο, ὅ τι καὶ δράσειεν, ὅτι μηδὲ τοῖς πολίταις εὔνους ἦν διὰ τὸ δυσέντευκτον…
Γενόμενοι δὲ ἐν τῇ μεγάλῃ ἐκκλησίᾳ Πολύευκτον παρεσκεύασαν τὸν πατριάρχην καὶ τῷ βασιλικῷ αὐτὸν ταινιῶσαι διαδήματι. Στέφει οὖν τοῦτον ὁ Πολύευκτος ἐν τῷ ἄμβωνι τῆς τοῦ θεοῦ μεγάλης ἐκκλησίας, ἡμέρα δὲ ἦν κυριακή, ἑξκαιδεκάτην τοῦ Αὐγούστου μηνὸς ἄγοντος, τῆς ἕκτης ἰνδικτιῶνος.
𝑊𝑒𝑠𝑝𝑜́ł 𝑔𝑜𝑑𝑛𝑜𝑠́𝑐́ 𝑐𝑒𝑠𝑎𝑟𝑠𝑘𝑎̨ 𝑝𝑜 𝑛𝑖𝑚 𝑜𝑏𝑗𝑒̨𝑙𝑖 𝑗𝑒𝑔𝑜 [𝑅𝑜𝑚𝑎𝑛𝑎 𝐼𝐼] 𝑠𝑦𝑛𝑜𝑤𝑖𝑒 𝐵𝑎𝑧𝑦𝑙𝑖 [𝐼𝐼] 𝑖 𝐾𝑜𝑛𝑠𝑡𝑎𝑛𝑡𝑦𝑛 [𝑉𝐼𝐼].
𝑊 𝑘𝑤𝑖𝑒𝑡𝑛𝑖𝑢 𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑠𝑎𝑚𝑒𝑔𝑜 𝑠𝑧𝑜́𝑠𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑟𝑜𝑘𝑢 𝑖𝑛𝑑𝑦𝑘𝑐𝑗𝑖 [𝑝𝑜𝑑𝑎𝑡𝑘𝑜𝑤𝑒𝑗] 𝑛𝑎 𝑤𝑒𝑧𝑤𝑎𝑛𝑖𝑒 𝑤𝑑𝑜𝑤𝑦 𝑝𝑜 𝑐𝑒𝑠𝑎𝑟𝑧𝑢 𝑤𝑘𝑟𝑜𝑐𝑧𝑦ł 𝑑𝑜 𝐾𝑜𝑛𝑠𝑡𝑎𝑛𝑡𝑦𝑛𝑜𝑝𝑜𝑙𝑎 𝑁𝑖𝑐𝑒𝑓𝑜𝑟 [𝐼𝐼] 𝐹𝑜𝑘𝑎𝑠, 𝑚𝑖𝑚𝑜 𝑝𝑜𝑤𝑡𝑎𝑟𝑧𝑎𝑗𝑎̨𝑐𝑒𝑗 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑜𝑏𝑠𝑡𝑟𝑢𝑘𝑐𝑗𝑖 𝑧𝑒 𝑠𝑡𝑟𝑜𝑛𝑦 [𝑒𝑢𝑛𝑢𝑐ℎ𝑎] 𝐽𝑜́𝑧𝑒𝑓𝑎 [𝐵𝑟𝑖𝑛𝑔𝑎𝑠𝑎], 𝑖 𝑜𝑑𝑏𝑦ł 𝑡𝑟𝑦𝑢𝑚𝑓 𝑤 ℎ𝑖𝑝𝑜𝑑𝑟𝑜𝑚𝑖𝑒, 𝑜𝑘𝑎𝑧𝑢𝑗𝑎̨𝑐 ł𝑢𝑝𝑦 𝑧 𝐾𝑟𝑒𝑡𝑦 𝑖 𝐵𝑒𝑟𝑜𝑖.
𝐾𝑖𝑒𝑑𝑦 𝑗𝑒𝑑𝑛𝑎𝑘 𝑧̇𝑜𝑛𝑎 𝑃𝑖𝑜𝑡𝑟𝑎, 𝑐𝑒𝑠𝑎𝑟𝑧𝑎 [!] 𝐵𝑢ł𝑔𝑎𝑟𝑜́𝑤, 𝑧𝑚𝑎𝑟ł𝑎 [𝑎 𝑏𝑦ł𝑎 𝑝𝑜𝑟𝑓𝑖𝑟𝑜𝑔𝑒𝑛𝑒𝑡𝑘𝑎̨], 𝑡𝑒𝑛 𝑚𝑢𝑠𝑖𝑎ł 𝑧𝑛𝑜́𝑤 𝑧𝑎𝑤𝑟𝑧𝑒𝑐́ 𝑓𝑜𝑟𝑚𝑎𝑙𝑛𝑦 𝑡𝑟𝑎𝑘𝑡𝑎𝑡 𝑧 𝑐𝑒𝑠𝑎𝑟𝑧𝑎𝑚𝑖 [!], 𝑜𝑑𝑑𝑎𝑗𝑎̨𝑐 𝑑𝑤𝑜́𝑐ℎ 𝑠𝑤𝑦𝑐ℎ 𝑠𝑦𝑛𝑜́𝑤, 𝐵𝑜𝑟𝑦𝑠𝑎 𝑖 𝑅𝑜𝑚𝑎𝑛𝑎, 𝑗𝑎𝑘𝑜 𝑧𝑎𝑘ł𝑎𝑑𝑛𝑖𝑘𝑜́𝑤.
𝐴 2 𝑙𝑖𝑝𝑐𝑎 𝑠𝑧𝑜́𝑠𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑟𝑜𝑘𝑢 𝑡𝑒𝑗 𝑠𝑎𝑚𝑒𝑗 𝑖𝑛𝑑𝑦𝑘𝑐𝑗𝑖 𝑧𝑜𝑠𝑡𝑎ł 𝑜𝑏𝑤𝑜ł𝑎𝑛𝑦 𝑖𝑚𝑝𝑒𝑟𝑎𝑡𝑜𝑟𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑧 𝑐𝑎ł𝑎̨ 𝑎𝑟𝑚𝑖𝑒̨ 𝑟𝑧𝑦𝑚𝑠𝑘𝑎̨, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑎̨ 𝑤 𝑡𝑦𝑚 𝑚𝑖𝑒𝑗𝑠𝑐𝑢 𝑝𝑜𝑠𝑡𝑎𝑤𝑖ł 𝑜𝑏𝑜𝑧𝑒𝑚 𝑗𝑒𝑗 𝑑𝑜𝑤𝑜́𝑑𝑐𝑎 [𝐽𝑎𝑛 𝑖] 𝑇𝑧𝑖𝑚𝑖𝑠𝑘𝑒𝑠.
𝐽𝑒𝑔𝑜 [𝐹𝑜𝑘𝑎𝑠𝑎] 𝑙𝑖𝑠𝑡 𝑝𝑟𝑜𝑘𝑙𝑎𝑚𝑎𝑐𝑦𝑗𝑛𝑦 𝑏𝑦ł 𝑟𝑜𝑧𝑐ℎ𝑤𝑦𝑡𝑦𝑤𝑎𝑛𝑦 𝑤 𝐾𝑜𝑛𝑠𝑡𝑎𝑛𝑡𝑦𝑛𝑜𝑝𝑜𝑙𝑢, 𝑎 𝑤ł𝑎𝑑𝑧𝑎 𝑡𝑟𝑧𝑒̨𝑠ł𝑎 𝑠𝑖𝑒̨ 𝑤 𝑝𝑜𝑠𝑎𝑑𝑎𝑐ℎ. 𝐽𝑜́𝑧𝑒𝑓, 𝑘𝑡𝑜́𝑟𝑦 𝑡𝑟𝑧𝑦𝑚𝑎ł 𝑤𝑠𝑧𝑦𝑠𝑡𝑘𝑜 𝑤 𝑔𝑎𝑟𝑠́𝑐𝑖, 𝑑𝑟𝑧̇𝑎ł 𝑧𝑒 𝑠𝑡𝑟𝑎𝑐ℎ𝑢 𝑐𝑜 𝑝𝑜𝑐𝑧𝑎̨𝑐́, 𝑔𝑑𝑦𝑧̇ 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑧 𝑠𝑤𝑒 𝑘𝑎𝑟𝑐𝑧𝑒𝑚𝑛𝑒 𝑧𝑤𝑦𝑐𝑧𝑎𝑗𝑒 𝑡𝑟𝑢𝑑𝑛𝑜 𝑝𝑜𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑒𝑐́, 𝑧̇𝑒𝑏𝑦 𝑘𝑡𝑜𝑠́ 𝑔𝑜 𝑙𝑢𝑏𝑖ł…
𝐷𝑜𝑡𝑎𝑟𝑙𝑖 𝑤 𝑝𝑟𝑜𝑐𝑒𝑠𝑗𝑖 𝑑𝑜 𝑊𝑖𝑒𝑙𝑘𝑖𝑒𝑔𝑜 𝐾𝑜𝑠́𝑐𝑖𝑜ł𝑎 [𝐻𝑎𝑔𝑖𝑎 𝑆𝑜𝑝ℎ𝑖𝑎] 𝑑𝑜 [𝑝𝑎𝑡𝑟𝑖𝑎𝑟𝑐ℎ𝑦] 𝑃𝑜𝑙𝑖𝑒𝑢𝑘𝑡𝑜𝑠𝑎, 𝑔𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑝𝑎𝑡𝑟𝑖𝑎𝑟𝑐ℎ𝑎 𝑐𝑧𝑒𝑘𝑎ł, 𝑏𝑦 𝑛𝑎ł𝑜𝑧̇𝑦𝑐́ 𝑚𝑢 [𝐹𝑜𝑘𝑎𝑠𝑜𝑤𝑖] 𝑑𝑖𝑎𝑑𝑒𝑚 𝑐𝑒𝑠𝑎𝑟𝑠𝑘𝑖. 𝑇𝑎𝑘 𝑤𝑖𝑒̨𝑐 𝑛𝑎 𝑎𝑚𝑏𝑜𝑛𝑖𝑒 𝑤 𝑊𝑖𝑒𝑙𝑘𝑖𝑚 𝐾𝑜𝑠́𝑐𝑖𝑒𝑙𝑒 𝐵𝑜𝑧̇𝑦𝑚 𝑃𝑜𝑙𝑖𝑒𝑢𝑘𝑡𝑜𝑠 𝑢𝑘𝑜𝑟𝑜𝑛𝑜𝑤𝑎ł 𝑔𝑜, 𝑎 𝑏𝑦ł𝑜 𝑡𝑜 𝑤 𝑛𝑖𝑒𝑑𝑧𝑖𝑒𝑙𝑒̨ 16 𝑠𝑖𝑒𝑟𝑝𝑛𝑖𝑎 𝑠𝑧𝑜́𝑠𝑡𝑒𝑔𝑜 𝑟𝑜𝑘𝑢 𝑖𝑛𝑑𝑦𝑘𝑐𝑗𝑖.
Widzimy tu maszynerię instytucjonalną w akcji, która z powodu zamachu stanu ujawniła się. Maszynerię zwykle pracującą cicho. Często tak bywa, że nie tylko tabu okrywa milczenie, ale również to, co najzupełniej oczywiste. Sprawy urzędowe właśnie takie są—niegodne wspomnienia—do tego uznawane za nudne. I dopiero, gdy sprężynki i dźwignie ustroju się zatną, wówczas wymaga on uwagi i zostaje opisany. Tych momentów ustrojowych było kilka, więc choć zamierzonym celem jest ukazanie zasad panujących w chwili, gdy w 1000 roku Otto III z Chrobrym maszerowali wespół w zespół przez pół Europy, to sprawa wymaga, byśmy nakreślili instytucje, wśród których wychowała się matka Ottona – pochodząca z Bizancjum cesarzowa Teofano, oglądająca powyższy zamach stanu z bliska jako 7-letnia dziewczynka.
Co mówi źródło?
Otóż z zupełnym spokojem opowiada o diarchii, czyli ustroju politycznym, w którym głowa państwa jest dwuosobowa. Był to ustrój w Rzymie na porządku dziennym, począwszy od Oktawiana Augusta, który za swego życia wyniósł Tyberiusza na cesarza [2].
Tyberiusz był pasierbem Oktawiana – i tym sposobem, dzieląc się za każdym razem z synem (własnym, czy przybranym) tytułem cesarskim dbali augustowie o ciągłość władzy. Zwie się ten okres historyczny pryncypatem, a to z następującej racji wyłuszczonej w starym, acz poczciwym ujęciu Theodora Mommsena: 𝘥𝘦𝘳 𝘔𝘪𝘵𝘳𝘦𝘨𝘦𝘯𝘵 𝘥𝘦𝘮 𝘗𝘳𝘪𝘯𝘤𝘦𝘱𝘴 𝘴𝘦𝘭𝘣𝘴𝘵 𝘯𝘪𝘤𝘩𝘵 𝘨𝘭𝘦𝘪𝘤𝘩 𝘴𝘵𝘦𝘩𝘦𝘯, 𝘸𝘦𝘯𝘯 𝘥𝘢𝘴 𝘞𝘦𝘴𝘦𝘯 𝘥𝘦𝘴 𝘗𝘳𝘪𝘯𝘤𝘪𝘱𝘢𝘵𝘴 𝘯𝘪𝘤𝘩𝘵 𝘢𝘶𝘧𝘨𝘦𝘩𝘰𝘣𝘦𝘯 𝘸𝘦𝘳𝘥𝘦𝘯 𝘴𝘰𝘭𝘭𝘵𝘦 [3], czyli: „Współrządzący nie mógł równać się princepsowi, gdyż i sens pryncypatu by się wtedy zagubił”.
Dioklecjan dokonał rewolucji, w miejsce „syna” jako współcesarza wprowadzając „brata”, a w kolejnym ruchu każdy z braci mógł dobrać jeszcze jednego, aż w ten sposób osób decyzyjnych były cztery – co zwiemy tetrarchią. Ale i to—wbrew pozorom—było rewolucją tylko w technice oraz praktyce imperium, ale nie złamaniem prawa, które by oburzyło senat i obywateli cesarstwa, gdyż pozycje zarówno syna jak i brata wynikają z reguł rzymskiego prawa prywatnego.
Czymś na kształt aktu konstytucyjnego Dioklecjana był Panegiryk Mamertyński z 289 roku, w którym opisano odnowienie Rzymu i ustanowienie Maksymiana cesarzem-bratem. (Przebieg tej uroczystości jest tak bliźniaczo podobny do ceremonii opisanej przez Galla, że stąd się wzięła moja teza o cesarzu Chrobrym).
Większego przełomu instytucjonalnego dokonał Justynian I, który w wieku 44 lat, całkiem bezdzietny, został współcesarzem, a parę miesięcy później augustem. Był to już VI wiek, rozpleniło się chrześcijaństwo z dewocją maryjną, zmieniające zupełnie kulturę, podnoszące kobiety w godności w sposób nieporównywalny do innych cywilizacji prawnych. Zawiązał tedy Justynian 𝘤𝘰𝘯𝘴𝘰𝘳𝘵𝘪𝘶𝘮 𝘳𝘦𝘨𝘯𝘪 z—co Prokopiusz uważał za upadek obyczajów—kobietą.
Ἐκ Θεοῦ εύσεβεστάτην σύνοικον [4] – „z Bożej łaski cesarzowa konsorta”, taki tytuł przysługiwał Teodorze, która od aklamacji na hipodromie była zwana Teodorą Augustą [5] i odtąd urzędnicy byli zobowiązani do przysięgi wierności tak augustowi jak i jej [6].
Wróćmy jednak do rozbioru tekstu źródłowego, który przedstawia, że poza dwoma smarkatymi cesarzami była też δεσποίνα cesarzowa-wdowa. To tytuł kobiety niezamężnej, oznaczający, że nie miała silnej pozycji prawnej bez mężczyzny – bez mężczyzny pełnowartościowego, bo po chwili w tym samym akapicie pojawia się „regent”—jak lubią go nazywać historycy—Józef Bringas [7], eunuch, będący kapciowym. Przynajmniej taki mu przysługiwał tytuł: „cesarski kapciowy”—παρακοιμώμενος—dosłownie: „śpiący w służbówce”. Tak się utarło w Bizancjum, że eunuchów powoływano na regentów, a w Rzeszy przejmą ową rolę równie bezżenni biskupi. To dlatego wdowa po Romanie—też nazywana przez historyków „regentką” [8]—ściągnęła Nicefora Fokasa, który odbył tryumf, będący jedną z „tur wyborów”, a w zamian za tę przysługę wdowa uzyska odeń pełnię praw jako jego 𝘤𝘰𝘯𝘴𝘰𝘳𝘴 [9].
Jak widać „dynastie” bizantyńskie to wymysł historiografii, choć oczywiście użyteczny heurystycznie. Wykładał to Jan Baszkiewicz: „Nie utrwaliła się zasada dziedziczenia tronu, jakkolwiek basileus miał wpływ na następstwo, desygnując przyszłego cesarza i dopuszczając go do współrządów. Tworzyły się więc całe dynastie, ale formalną podstawą sukcesji była elekcja przez senat, wojsko i lud” [10].
Kronikarz po relacji o wygnaniu 6-letniego cesarza i 3-letniego współcesarza—wraz z tryumfem Fokasa—rzuca światło na bliską zagranicę. Otóż zmarła Irena Lekapene. Ślub z nią był głównym postanowieniem traktatu z 927 roku, a Bułgaria przyjęła diarchię bizantyńską – dzięki Irenie mężowi przysługiwał tytuł pierwszego w dziejach basileusa Bułgarów, a sama została współcesarzową [11]. Tu widać zasadniczą różnicę między prawem rzymskim, opartym na umowach, a germańskim, opartym na krwi. Piotr zostaje „basileusem” już wraz z wżenieniem się w ród cesarski [12], natomiast nie wystarczy się wżenić w Karolingów, by zostać „królem”. Trzeba jeszcze spłodzić męskiego potomka – dlatego Bolesław II Pobożny był tylko księciem czeskim, choć jego żona Emma była królową.
Po czym Bułgaria zawiera traktat „z cesarzami” (μεγάλοι βασιλείς), czyli nie z jednym – bo decyzje w Konstantynopolu zapadają wespół [13].
Wraca jednak kronikarz do procedur wyborczych i każe armii zebrać się, by obwołać Nicefora Fokasa imperatorem [14].
Została jeszcze koronacja za zgodą ludu. Ponieważ jednak Nicefor Fokas jest uzurpatorem, to musi nadać ton opinii publicznej. W tym celu powstaje list – niby do patriarchy, ale mnożony w odpisach, by w istocie odebrano go jako proklamację [15], będącą programem ideowym, zawierającą frazesy o spokoju, bezpieczeństwie, pomyślności, bo też zawsze na tym polityka polega, że jeśli już dochodzi do wyboru, to stawia się na tego, który daje szansę na lepsze życie dzieciom i wnukom.
Kiedy wreszcie dochodzi do koronacji—na wysokiej ambonie w Hagia Sophia, żeby każdy zgromadzony widział—to dokonuje jej najwyższy rangą dostojnik kościelny. Tak właśnie wygląda koronacja augusta [16]. To ważne, gdyż koronacja współcesarza ma wszak inną formę. I to nie tylko w Bizancjum. To powiedziawszy przenieśmy się do Akwizgranu, by przyjrzeć się z bliska.
[1] Tłumaczenie własne z wydania krytycznego Hans Thurn (red.) 1973: Ioannis Scylitzae Synopsis Historiarum. Berlin: De Gruyter, 254–259.
[2] Roczniki od zgonu boskiego Augusta 1.3 w Seweryn Hammer (tłum.) 2004: Tacyt. Dzieła. Warszawa: Czytelnik, 35–388, tu 38.
[3] Rozdział Die Mitregentschaft w Theodor Mommsen 1877: Römisches Staatsrecht. Lipsk: Hirzel, 1089–1109, tu 1089.
[4] Zob. Nowela viii.1 z 15 kwietnia 535 roku w Rudolf Schoell (red.) 1895: Iustiniani novellae. Berlin: Weidmann, 67.
[5] PCHS 10, czyli Andrzej Konarek (tłum.) 1998: Prokopiusz z Cezarei. Historia sekretna. Warszawa: Prószyński i S-ka, 44.
[6] James Allan Evans 2002: The Empress Theodora. Partner of Justinian. Austin: University of Texas Press, 21. Tam też przedstawienie ewolucji tytułów.
[7] Więcej o identyfikacji Józefa w Synopsis w Juan Signes Codoñer 1995: El período del segundo iconoclasmo en Theophanes Continuatus. Análisis y comentario de los tres primeros libros de la crónica. Amsterdam: Hakkert, xxviii–xxxii.
[8] Na przykład Judith Herrin 2009: Bizancjum. Niezwykłe dziedzictwo średniowiecznego imperium. Poznań: Rebis, 150, 228 & 232.
[9] O dwu tryumfach Nicefora Fokasa w Michael McCormick 1986: Eternal Victory. Triumphal Rulership in Late Antiquity, Byzantium, and Early Medieval West. Cambridge: Cambridge University Press, 164–170.
[10] Jan Baszkiewicz 2001: Powszechna historia ustrojów państwowych. Gdańsk: Arche, 63.
[11] Szerzej w Zofia Brzozowska 2017: Cesarzowa Bułgarów, augusta i bazylisa – Maria-Irena Lekapena i transfer bizantyńskiej idei kobiety-władczyni (imperial feminine) w średniowiecznej Bułgarii. Slavia Meridionalis, t. 17, 1–28. Tam też literatura.
[12] Dziesiątowieczna recepcja tego zabiegu w Brzozowska 2017: 7.
[13] Zob. Peter Schreiner 1971: Zur Bezeichnung «Megas» und «Megas Basileus» in der byzantinischen Kaisertitulatur. Byzantina, t. 3, 175–192. Stąd właśnie zaczerpnęli władcy w Kijowie tytuł „wielkiego księcia”, por. Andrzej Poppe 1984: O tytule wielkoksiążęcym na Rusi. Przegląd Historyczny, t. 75 z. 3, 423–439.
[14] Szerzej o tytulaturze w Gerhard Rösch 1979: Όνομα βασιλείας. Studien zum offiziellen gebrauch der kaisertitel in spätantiker und frühbyzantinischer zeit. Wiedeń: Österreichischen Akademie der Wissenschaften.
[15] Kursowanie tych listów opisywał Leon Diakon w Carl Benedict Hase (red.) 1828: Leonis Diaconi Caloensis Historiae libri decem. Bonn: Weber, 1–178, tu 87.
[16] Aż do XIII wieku august był oddawany terminem: αυτοκράτωρ.

Zapraszam do radiowej Dwójki na audycję o Zaginionym żywocie świętego Wojciecha, którego tematem zdaniem Galla była koronacja – oraz o ciekawostkach koronacji Karola III z ostatniej soboty. Link do rozmowy tutaj.
Autor: Andrzej Kozicki
Rocznik 1982, Warsztaty Analiz Socjologicznych, ostatnio wydał książkę „Smok i korona”, będącą zbiorem esejów o przed-XX-wiecznych ideologiach politycznych.
Zostaw komentarz