Zwycięstwo talibów i upadek fasadowej afgańskiej demokracji były prezydent USA nazwał upokorzeniem Ameryki. Nie lepszy był jego następca Biden. Obecny lokator Białego Domu rzekł, bez cienia wstydu na twarzy, że to nie była nasza (USA) wojna i trzeba było ją skończyć.

Mam wrażenie, że tymi słowy chcą zaklinać rzeczywistość, a Afgańczyków i światową opinię publiczną zrobić znów w konia. Przypomnijmy zatem fakt podstawowy.

1. 29 lutego 2020 w stolicy Katar Ad-Dausze Mark Esper, sekretarz obrony USA i mułła Barader, reprezentujący talibów podpisali porozumienie o wycofaniu wojsk USA do 31.08.2021 roku.

2. Prezydent Biden zaakceptował to porozumienie i przedłużył datę wycofania amerykańskiego kontyngentu z Afganistanu do 11.09.2021. Tyle suche fakty.

Teraz dwa pytania?

A zatem, jeśli to nie była amerykańska wojna to co siły zbrojne USA robiły w Afganistanie przez 20 lat? Czy poprzednia administracja i obecna nie miały świadomości, że podpisane z talibami (nie z afgańskim rządem) porozumienie oznacza, de facto, ich powrót do władzy i haniebną porażkę amerykańskiego „projektu ” w Afganistanie narażającą Afgańczyków, którzy jemu zaufali, na prześladowania. Śmierci nie wyłączając?

Shame on You, Mr. Trump! Shame on You, Mr. Biden!!!

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.