W powiecie sieradzkim zbratało się po wieloletniej „wojence” Polskie Stronnictwo Ludowe z Prawem i Sprawiedliwością. Te dwa ugrupowania polityczne wprowadziły do nowej rady po dziewięciu członków. Opozycyjna „Ziemia Sieradzka” ma pięciu radnych.

Nowym-starym starostą został Mariusz Bądzior z PSL, wicestarostą Kazimiera Gotkowicz z PiS, a Przewodniczącą Rady Powiatu Sieradzkiego Olga Kołoszczyk z PiS. Radni obu ugrupowań podpisali szybko porozumienie na kadencję 2018-2023. W oficjalnym komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej można było przeczytać, że koalicja powstawała bo koalicjanci kierują się interesem mieszkańców powiatu sieradzkiego.
Szybko jednak okazało się, co tak naprawdę połączyło te zwaśnione ugrupowania. Radni nowej koalicji  już na pierwszej sesji Rady Powiatu zadbali o własny interes i podwyższyli sobie diety o 65 procent. Teraz będą otrzymywali nie marne 900 zł, a 1.482 zł.
Pokaźna dietka Przewodniczącej Rady Powiatu Sieradzkiego Olgi Kołoszczyk z PiS także wzrosła z 1.800 zł do 2.167 zł. Członkowie Zarządu Tomasz Baliński z PSL, Jan Hankiewicz z PSL i Artur Sterna dostaną 2.053 zł, a nie 1.575 zł. Wiceprzewodniczący Rady Sylwia Dęga-Frątczak z PiS i Jan Kołodziejczyk dostali na otarcie łez aż 1.939 zł, a gdyby nie ich partyjni koledzy to zarabiali by tylko 1.350 zł . Koalicjanci nie zapomnieli także o przewodniczących komisji stałych , którym dali 1.825 zł a ich zastępcom – 1.597 zł.
Radni podczas pierwszej sesji ustalili także wynagrodzenie starosty z PSL będzie wynosiło 10.620 zł brutto.

Uchwałę o podwyżkach w stylu pisowsko-peeselowskim wprowadzono oczywiście po cichu, w sposób nadzwyczajny, w trakcie obrad, gdy na sali nie było już publiczności i mediów. Ten swoisty skok na kasę może pokazywać, jak będą wyglądały rządy tej jak widać zachłannej koalicji PiS-PSL – na pierwszym miejscu ich interes, a potem jak starczy pieniędzy to interes zwykłych mieszkańców powiatu sieradzkiego.

Podwyżki diet zostały przegłosowane głosami radnych rządzącej koalicji PiS-PSL. Przedstawiciele opozycyjnej Ziemi Sieradzkiej wstrzymali się od głosu.