Oto na naszych oczach rodzi się nowe Państwo. I to nie gdzieś w Azji, Afryce czy też na rajskich wyspach któregoś z Oceanów. Raptem jakieś 6 godzin jazdy samochodem, licząc oczywiście od Zgorzelca.
Pisałem już o tym nieraz, raz jeszcze powtórzę. Francja, słodka Francja, natchnienie Poetów, Malarzy etc., kapryśna Francja, Francja tchórzliwa, zdradziecka, bohaterska, niosąca wolność itd. ginie.
I to na własne życzenie.
Jak to mówił Szwejk? Są takie chwile w życiu człowieka, że jest wobec wszystkiego głuchy i ślepy jak ten pień.
Francja była głucha. Już na początku lat 2000- nych nauczyciele francuscy alarmowali władze:
….przesyłali do Ministerstwa Edukacji Narodowej informacje o tym, że obecnie niemożliwe jest nauczanie o Holokauście w klasach bez tego, by muzułmańscy uczniowie nie wygłaszali negatywnych, antysemickich uwag. Ministerstwo natomiast uprzejmie zmodyfikowało programy historii; muzułmańska cywilizacja została teraz opisana jako ta, która wniosła wiele do świata i Europy. Wycofano wszelkie wzmianki o wciąż trwającym niewolnictwie w świecie muzułmańskim lub o masakrach popełnianych przez islamskich bojówkarzy.
Jednocześnie ministerstwo edukacji pozostało głuche na doniesienia nauczycieli, więc kilku z nich zdecydowało się napisać książkę: ”Les Territoires perdus de la République” („Utracone terytoria Republiki”), opublikowaną w 2002 pod kierunkiem historyka Georgesa Bensoussana.
Być może to ta książka spowodowała, że ówczesny minister edukacji Luc Ferry zlecił naukowcowi Jean-Pierre Obinowi przeprowadzenie dochodzenia w tej sprawie i przygotowanie raportu, który pojawił się we wrześniu 2004 roku. Podkreślał on, że sytuacja jest ekstremalnie poważna; że nauczyciele historii nie mogą mówić o Holokauście w obecności muzułmańskich uczniów; nie mogą też mówić o Izraelu ani o wyprawach krzyżowych. Ponadto, ponieważ teoria ewolucji nie zgadza się z Koranem, nauczyciele biologii nie mogą mówić o ewolucji.
Guy Milliére (euroislam)
Ale kto by tam słuchał jakiś kryptofaszystów, ogłupiałych propagandą spod znaku Oriany Falacci i Le Pena.
Jeszcze rok temu z hakiem (10 listopada 2019 r.) ok. 13,5 tys. Francuzów manifestowało w Paryżu przeciw… islamofobii!
Oczywistą oczywistością była obecność wśród manifestujących czołowych przedstawicieli „postępowej” lewicy – lidera partii Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Melenchon’a oraz rzecznika Komunistycznej Partii Francji Ian’a Brossat’a.
I choć wydawać by się mogło, że śmierć francuskiego nauczyciela Samuela Paty (czeczeński uczeń obciął mu głowę, bowiem uznał, że prezentowane na lekcji treści obrażają Allaha!), co miało miejsce 16 października 2020 roku, to jednak jest coraz gorzej.
Jak podaje włoski dziennikarz Giulio Meotti:
Francuski minister edukacji, Jean Michel Blanquer, ujawnił, że po obcięciu głowy Paty’emu we francuskich szkołach było 800 islamistycznych „incydentów”.
Innemu nauczycielowi grożono przemocą fizyczną w szkole Battières w Lyonie, gdzie Samuel Paty zaczynał pracę jako nauczyciel. Ten nauczyciel historii i geografii miał lekcję o wolności słowa zgodnie z programem nauczania, dla klasy piątej. Powiedział, między innymi, że Emmanuel Macron nie jest „islamofobem”. Ojciec jednego z uczniów przyszedł do szkoły i słownie zaatakował nauczyciela w obecności świadków. „Krzyczał i mówił agresywnie o tym, co wolno, a czego nie wolno mówić w klasie” – powiedział świadek. Zaszokowany nauczyciel otrzymał zwolnienie lekarskie i poproszono go, by zmienił szkołę.
W liceum Caluire-et-Cuire w pobliżu Lyonu, uczeń groził nauczycielowi, że „obetnie mu głowę”. W Gisors dziewczyna rozdawała swoim koleżankom zdjęcia dekapitacji Paty’ego. W Albertville w Savoy, policja musiała wezwać czworo dziesięcioletnich dzieci i ich rodziców, ponieważ w klasie powiedziały, że „ten nauczyciel zasłużył na śmierć”. W Grenoble aresztowano ekstremistycznego muzułmanina za groźby dekapitacji nauczyciela historii i geografii o nazwisku Laurent, który występował w programie TV. „Obetnę ci głowę” – powiedział. Laurent przygotowywał wideo na cześć Paty’ego. W szkole Pierre Mendès France w Saumur, uczeń powiedział do nauczyciela: „Mój ojciec obetnie ci głowę”.
Niemożliwe jest zrobienie pełnej listy tych incydentów. We Francji zdarzają się codziennie.
Nowe badanie ujawnia poziom autocenzury wśród francuskich nauczycieli. Dla uniknięcia możliwych incydentów co drugi nauczyciel przyznaje się do autocenzury w klasie. Przy pomocy strachu, terroru i zastraszania islamizm zbiera plony tego, co zasiał.
How We Let Islamism Enter the School [Jak pozwoliliśmy islamizmowi wejść do szkół] to tytuł nowej książki Jean-Pierre Obina o wzroście islamizmu we francuskich szkołach. Obin, były naczelny inspektor krajowej edukacji, w 2004 roku nadzorował raport o przejawach przynależności religijnej w szkołach. Nie był to pierwszy raport francuskiego pedagoga. Bernard Ravet przez 15 lat był dyrektorem w trzech najbardziej problematycznych szkołach w Marsylii. W swojej książce, College Principal or Imam of the Republic?[Dyrektor uczelni czy imam Republiki?] Ravet napisał:
„Od ponad dziesięciu lat fanatyzm puka do drzwi dziesiątków instytucji… Stara się wedrzeć na fizyczne terytorium Republiki centymetr po centymetrze przez narzucanie swoich oznak i norm”.
Francuski filozof, Robert Redeker, napisał w 2006 roku:
„Islam próbuje narzucić swoje reguły na Europę, otwierając baseny w pewnych godzinach wyłącznie dla kobiet, zakazując karykatur o tej religii, żądając specjalnego wyżywienia dla muzułmańskich dzieci, walcząc o noszenie zasłon w szkole, oskarżając o islamofobię ludzi wolnego ducha”.
Jego artykuł w „Le Figaro” był zatytułowany: W obliczu islamistycznego zastraszania, co powinien zrobić wolny świat? Kilka dni później Redeker zaczął dostawać groźby śmierci. „Nie mogę pracować i muszę się ukrywać – powiedział Redeker. – W pewien sposób więc islamistom udało się ukarać mnie na terytorium Republiki, jakbym był winien zbrodni posiadania opinii”.
Powinniśmy byli zwrócić większą uwagę na ten pierwszy wypadek. Był pierwszy w długiej serii ataków na francuskie szkoły i nauczycieli. Czternaście lat później Samuel Paty zapłacił życiem, profesor uniwersytetu właśnie otrzymał policyjną ochronę a inny nauczyciel musiał porzucić swoją szkołę z powodu gróźb. Skoro ekstremistom udało się zastraszyć szkoły i uniwersytety Francji, dlaczego nie mieliby być w stanie podporządkować sobie całego społeczeństwa?
Tłum.: Małgorzata Koraszewska
https://pl.gatestoneinstitute.org/17069/religijna-transformacja-francuskich-szkol
Ale społeczeństwo wcale już nie musi być zastraszane. Tak samo, jak w 1939 roku nie zamierzali „umierać za Gdańsk”, tak dzisiaj w d… mają Republikę.
Co najwyżej wpadają na genialne w swojej naiwności pomysły, by na jednym terenie usadowić dwa różne Państwa.
Dokładnie tak właśnie proponował w listopadzie 2017 roku Christian de Moliner:
Wszyscy zdają sobie sprawę, że we Francji utworzył się drugi naród, oddzielny, który chce osiedlić się na wartościach religijnych i jest zasadniczo przeciwny liberalnemu konsensusowi, na którym powstał nasz kraj. Ale naród zawsze opiera się na fundamentalnym pakcie, minimum praw, które wszyscy akceptują. Tak już nie jest. Nigdy nie możemy wcisnąć pastę do zębów na powrót w tubkę i nawrócić 30% muzułmanów, którzy żądają wprowadzenia szariatu na stronę naszej demokracji i sekularyzmu. Teraz zezwalamy na segregację, której nie nazywamy po imieniu. Podczas gdy my nie jesteśmy jeszcze w otwartej wojnie, wierni Proroka są już zgrupowani w obszarach czasami rządzonych specjalnymi zasadami (przymusowa zasłona, odrzucenie Żydów w pewnych gettach, małżeństwo i życie małżeńskie regulowane zgodnie z zasadami Koranu).
Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko zaakceptować. Nie mam podobnych informacji z innych krajów, a zwłaszcza ze Szwecji. Patrząc jednak na liczebność oraz organizację nachodźców a także osiadłych często od paru pokoleń wcześniejszych emigrantów coraz wyraźniej widać, że wszelkie pohukiwania, wrzaski czy też tupanie nogą dochodzące znad Sekwany nie mają już w praktyce żadnego znaczenia. Bo tu już nie w kategoriach historycznych, ale realpolitycznych widać, że to tylko podrygi ginącej ostrygi.
Marianna na naszych oczach wciąga na twarz burkę.

15.02 2021
Zostaw komentarz