Na listach Kukiza znalazło się wiele osób, które nie są usatysfakcjonowane z miejsca, które tam dostały. Po wyrażeniu akceptacji – często pod naciskiem szantażu etycznego – słyszały słowa,(buntując się na takie naciski), iż przecież deklarowały, że działają w Ruchu nie dla miejsca na liście wyborczej „Kukiz’15”, ale by zmienić Polskę. Dziś, pod wpływem tym razem nacisków środowiskowych, ale też własnego przemyślenia i niezadowolenia z miejsca, próbują zrezygnować z kandydowania.

Często te osoby są zaskoczone koniecznością partycypowania w kosztach kampanii – nie tylko własnej, ale i centralnej. To dla nich spora i przykra niespodzianka. W wielkich partiach, które otrzymują dofinansowanie z budżetu (czytaj: z podatków wszystkich Polaków, płacących je w kraju, a nie na wyspach Baru – baru i innych rajów podatkowych) nie ma tego problemu. Oczywiście proponowanym rozwiązaniem jest pozyskiwanie sponsorów. Ale niestety, często ci sponsorzy oczekują jasnych deklaracji, co do reprezentowania ich interesów. Ja np. nikomu nie mogę ich złożyć i nie złożę. Moim programem jest reprezentowanie Strategii ustalonej w Ruchu Kukiza, na co chcę mieć wpływ także w fazie jej redakcji oraz rozmowy ze zwykłymi odbiorcami. Świadomie więc rezygnuję ze sponsorów, chcących coś w zamian otrzymać.

Ponadto gdyby były JOW-y, to każdy pracowałby na siebie – biorąc każde ryzyko na siebie i nie musiałby się dzielić swoimi lub zebranymi pieniędzmi z centralą. Mógłby je przeznaczyć na bezpośrednie dotarcie do wyborców. Wtedy też uzasadnione i zalegitymizowane by było lobbowanie na rzecz sponsorów. Nikt nie miałby pretensji do wybranego przedstawiciela, że głosuje za interesem najhojniejszego sponsora lub najliczniejszych, bo każdy znałby takie reguły od początku.

Często osoby z listy KWW „Kukiz’15” chcą zrezygnować, gdyż pojawiają się już na nich naciski. Głównie ze strony środowiskowej konkurencji z innych list. Osób, które mają ugruntowaną pozycję na scenie samorządowej (układowej) lub politycznej. Znam osobiście trzy takie przypadki z listy KWW „Kukiz’15” w okręgu nr 12, które podlegają takiemu nieustannemu naciskowi. Nie jest przypadkowe, że wcale nie jest to ze strony partii rządzącej.

Proszę więc, by osoby, które zdecydowały się kandydować z listy KWW „Kukiz’15” nie rezygnowały – właśnie w imię najbardziej propagandowego hasła, które ich przyciągnęło do Pawła Kukiza – w imię JOW-ów. Choć w Ruchu Kukiza, o czym już poprzednio pisałem w tekście „Wasze sprawy są moimi” i jeszcze napiszę, są na dziś ważniejsze sprawy: np. pokojowy, ale wymuszony napływ najeźdźców o innej cywilizacji i kulturze oraz religii.

Dr hab. Józef Brynkus mówi o Powstaniu Warszawskim na Rynku Głównym w KrakowieAutor: dr hab. Józef Brynkus
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Doktorat otrzymał za rozprawę:Bohaterowie dziejów ojczystych w podręcznikach szkolnych XIX wieku. Habilitację uzyskał w 2014 roku za całokształt dorobku, w którym wyróżniają się prace poświęcone tożsamości i świadomości historycznej Polaków i historii komunistycznej Polski. Wygłosił kilkadziesiąt referatów na polskich i międzynarodowych konferencjach naukowych (m. in. w Berlinie, Ostrawie i Preszowie). Wydał ponad 80 publikacji naukowych (niektóre jako współautor) w języku polskim, angielskim, niemieckim i francuskim. Spośród  nich najcenniejszą jest książka wydana w 2013 r.:Komunistyczna ideologizacja a szkolna edukacja historyczna. Praca ta stawia w zupełnie nowym świetle edukację historyczną w Polsce Ludowej i same dzieje tego państwa, co spowodowane jest przywołaniem w niej dotąd nieudostępnianych źródeł historycznych. W Katedrze Edukacji historycznej zajmuje się  przygotowaniem nauczycieli do pracy w szkole. Prowadzi liczne prelekcje dla młodzieży szkolnej i różnych środowisk, w których odsłania mechanizmy funkcjonowania Polski Ludowej. Tematyka publikacji dra hab. Józefa Brynkusa m. in dotyczy: roli jednostki w dziejach, wizji bohaterów dziejów polskich i powszechnych w edukacji historycznej oraz popularyzacji dziejów, kształtowania tożsamości i świadomości narodowej, historycznej oraz społecznej Polaków przez edukację historyczną i inne procedury upowszechniania wiedzy o przeszłości w okresie od XIX do XXI wieku, doskonalenia procesu nauczania historii, metodologii historii i historiografii oraz dziejów komunizmu w Polsce Ludowej.