Szanowni Posłowie, którzy wstrzymaliście się lub głosowaliście przeciwko planowanym podwyżkom dla klasy próżniaczej!
Chcę wierzyć, iż Wasza postawa jest autentyczna i szczera (przynajmniej tych, którzy byli przeciw, bo wstrzymanie się w tym przypadku jest swoistą formą akceptacji), wynikająca ze zrozumienia przez Was pełnionej z łaski suwerena misji. Moje wątpliwości wynikają stąd, iż w tej sytuacji łatwo było przewidzieć wynik głosowania. Nie był więc ryzykiem jednostkowy sprzeciw, skoro znakomita większość nie ukrywała, jak cieszy ich ta podwyżka. Można więc było stworzyć pozory „zachowania twarzy”, będąc spokojnym o wynik.
Zamiast obrażać się na mnie za to, co napisałem wyżej, udowodnijcie swoją szczerość. Zdaję sobie sprawę, iż nie będziecie mogli zrezygnować z podwyżek (prawo, księgowość, różne inne biurokratyczne uwarunkowania) i proponuję Wam wyjście, umożliwiające Wam pokazanie ludowi, że rzeczywiście jesteście jego przedstawicielami. Wystarczy, że założycie jakiś jawny fundusz, na przykład niech się nazywa Funduszem Obalenia Karuzeli, a jawność polegać będzie na otwartym prowadzeniu księgowości. Na fundusz ten niech wpływają sumy stanowiące kwoty podwyżek. Jeśli to wydaje się zbyt skomplikowane dla niektórych z Was, to wyjaśniam: od kwoty otrzymanej po podwyżce odejmujemy kwotę otrzymaną w lipcu i różnicę wpłacamy na konto funduszu. Zgromadzone na nim pieniądze mogą być wykorzystane w różny sposób. Dom dziecka, operacja chorego dziecka, etc. Proponuję, by to obywatele proponowali i decydowali na co te pieniądze wydać.
To tylko ogólny zarys pomysłu. Teraz zależy wszystko od Was, Szanowni Posłowie.
Teraz mówię „Sprawdzam!”.
Zostaw komentarz