Hiszpanka, która wyraźnie ma blade pojęcie o Polsce, o Polakach, wydaje „rozkaz” zamknięcia kopalni… Kiedy dociera do niej „zażalenie” co do tej jej decyzji, sama, samozwańczo skargę odrzuca.

„Zosia samosia”?

Samozwańczo sadowi siebie na pozycji decydenta co do życia tysięcy ludzi. Tysięcy, a może i milionów…

Co trzeba mieć w głowie, by robić takie rzeczy?

PO-wscy europarlamentarzyści „podlewają” takie „zosie” i jej podobnych…

Polacy mają doświadczenia związane z tego typu „rozkazami” – za czasów Tuska polikwidowano STOCZNIE i wiele, wiele rozmaitych zakładów pracy… Co z tego wynikło – siła by pisać, ale ewidentnie nic dobrego!
J

ego (Tuska) finansista, po tych likwidacjach, beztrosko orzekał: „Piniendzy nie ma i… nie będzie”!
„… I KAMIENI KUPA”… rosła jak na drożdżach!

Teraz samowładna europejka(!) śmie narzucać likwidację kopalni, a to, co byłoby kolejnymi tej likwidacji skutkami…nie przychodzi jej do głowy?

Platformersi, przyuczeni przez swojego guru, gremialnie przyklaskują Hiszpance. Chwała Bogu, że już nie są władni decydować…

Coraz wyraźniej i ostrzej PO plasuje się na antypolskich rewirach Europy. Nie bez kozery, swego czasu, na demonstracjach sprzeciwu wobec rządów Tuskowej ferajny, słychać było hasło: „CAŁE ZŁO TO PO”.