Przez ostatnie lata medialna manipulacja przyniosła efekt. Nasi kochani rodacy, bracia i siostry zostali dokładnie zakodowani przez Lisa,  Żakowskiego, „Szkło kontaktowe”, „Gówno Wyborcze” i parę innych medialnych tytułów.

I teraz ci, którzy się boją rozliczenia, utraty posad, niespłacalności kredytów, życia ponad stan, próbują wywołać rewolucję w Polsce. Skompromitowani politycy agitują a media urabiają. Toczy się medialna wścieklizna. Polacy! Zrozumcie! Mówią do was, z ekranów TV, z zakodowanych wieców, ludzie uzależnieni od władzy. Oni muszą mieć tę władzę, żeby funkcjonować. To są ofiary systemu. Władza uzależniła ich od siebie, dała im przywileje, kontrakty, ciepłe posadki. Oni nie umieją, tak jak wy, pracować. Oni umieją tylko żyć na wasz koszt. Ludzie pokroju Lisa mieli możliwość robienia nadużyć. To jest łatwe, kiedy się jest blisko władzy. Żyli w poczuciu bezkarności. Dziś została im tylko mowa nienawiści,  chroniona nawet przez prawo.

Najpierw w maju, później w październiku wyborcy zdecydowali, że Prezydent i Sejm przechodzi w ręce PiSu.  W Polsce to władza wybiera układ sądowniczy. Politycy wybierają władzę sądowniczą. Władza sądownicza decyduje, jakie JEST PAŃSTWO I WŁADZA. Czyli zdecydować powinien PiS. Ale to PO wybrało Trybunał Konstytucyjny. A ludzie wyszli na ulicę podpuszczeni przez tych, którzy wiedzieli że nowa władza ich rozliczy.

Przez ostatnie lata Polską rządzili POlityczni oszuści, którzy spotykali się na cmentarzach, by dobijać targu. Ministrowie byli na telefon. Amber Gold pokazał, że polskie służby chronią interesy ludzi władzy. Zagraniczne wywiady robiły, co chciały, a Polską rządziła marionetka, w rękach Merkel. W zamachu zginął Prezydent RP wraz z małżonką – elita władzy i cały sztab generalny Wojska Polskiego.

Polska po długich 8 latach okupacji, przez kumpli z boiska, została odzyskana. W demokratyczny sposób przejęto władzę – polityczni bankruci zaczynają jednak wmawiać przez medialne tuby, że Polska jest na krawędzi.

Demokracja jest zagrożona – taki przekaz wylewa się mediów głównego nurtu. To wszystko jest jak wysłanie KOD-u do ludzi, czyli zaprogramowanego społeczeństwa. I wtedy wszystkie lemingi wychodzą na ulice. Jeszcze nie tak dawno, gdy maszerowali zbuntowani związkowcy, „lud smoleński”, cynicznie mówiono w TV, że to podpalanie Polski.

Walka o Trybunał Konstytucyjny to tylko przygrywka KOD-u do operacji pod fałszywa flagą, którą szykują nam za obce pieniądze ludzie, którzy stracili władzę. Polityczna hołota martwi się, że starci stołki. Dotarło do nich także, że zacznie się wyciąganie konsekwencji w związku z podejmowanymi decyzjami. Wszystkich akt i teczek nie udało się zniszczyć. W związku z tym zaczyna się podjudzanie, buntowanie i podrzucanie tematów zastępczych. Oni dobrze widzą, że jedynie wyprowadzenie ludzi na ulice, może uchronić ich głowy.

Po latach rządów PO-PSL politycznym bankrutom należy się sąd powszechny za przekręty, jakich się dopuścili. Dokładnie wszystkie afery czasów Tuska opisał Bogdan Święczkowski, wiceminister sprawiedliwości. Ta publikacja jest jak gotowy akt oskarżenia dla Tuska i jego ferajny.

Jednak to wszystko nie dociera do zaprogramowanych wielu Polaków.

Musimy się na nowo policzyć – jak mówiła Anna Solidarność. Nie może tak być, że Nowa Targowica przy pomocy obcych mocarstw będzie dyktowała nam, co jest dla dobre dla Polek i Polaków. Nadchodzi czas prawdziwej próby. Będzie potrzeba wielkiego wsparcia i mądrości oraz odwagi u rządzących, aby oddzielić ziarno od plew. Jednak nie można się teraz zatrzymać, bo walka idzie o Polskę wolną i niepodległą…

Pamiętajmy o słowach naszego ukochanego Papieża Jana Pawła II Świętego, który mówił, że „Solidarność to jeden z drugim, nigdy jeden przeciw drugiemu”.

Autor: Sajetan Tempe